4 kwietnia 2015

Za wcześnie teraz przyjść na świat...


Od środy leżymy w szpitalu. Dopiero po kilku dniach jestem w stanie ogarnąć to co się wydarzyło. Dopiero teraz łzy nie lecą już strumieniami, nie wyję w poduszkę, pogodziłam się z faktem spędzenia Świat i kolejnych tygodni w szpitalu. Dla dobra dzieci.. 

Żadnego wielkiego BuuuM! Nie było nagłego bólu, upadku, wypadku, kłucia - nic! Pojechaliśmy na rutynową kontrolę. Okazało się że szyjka skróciła się bardzo, za bardzo. 

15 minut później byłam już na IP. Kolejne badanie - szyjka 1cm, skurcze. JAKIE SKURCZE PYTAM? Nic nie nie boli, nie kuje, nie ciągnie. Nie czuję żadnych skurczy. Trafiłam na porodówkę. Płakałam, krzyczałam że to nie czas, to za szybko. Niech coś zrobią. One nie mogą urodzić się w 24 tygodniu. Sama świadomość tego, że leżę na sali porodowej powodowała furię. Mąż ekspresowo musiał wrócić do domu po teczkę z badaniami i kartę ciąży, jak na złość na tę wizytę zapomniałam teczki. Gdy na IP skierowali go na porodówkę - zamarł. 

Szybka akcja. Podali mi silne leki rozkurczowe przez pompę, sterydy na rozwój płuc dzieci. Zrobili badania. Okazało się że miałam jakąś cholerną bakterię w moczu i to prawdopodobnie ona narobiła takiej sieczki:( Jeszcze przez kilka dni będę na antybiotyku. Po świętach zobaczymy co dalej.. 

Mija druga doba. Czekamy cierpliwie. Odliczam każdą kolejną godzinę, każdy dzień. Oby jeszcze trochę, kilka tygodni. Oby do maja.. proszę...

Wam życzę Wesołych Świąt. Za nas trzymajcie kciuki, pomódlcie się i przesyłajcie dobre myśli.


Nie mamy zamiaru się poddać! 

32 komentarze

  1. Trzymamy kciuki! Na pewno wszystko będzie dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  2. Będzie dobrze, trzymaj się. Wesołych Świąt.

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie bylo podobnie,zwykla kontrola w 27 tyg a tu rowniez szyjka skrocona,szpital,sterydy i zakaz wstawania z lozka.Na pocieszenie dodam ze dotrwalysmydo 40 tyg i porod wywolywali.Takze trzymam kciuki ! Bedzie dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymam kochana, uda się :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana trzymaj się :* Będę z Tobą myślami :* DACIE RADĘ !!

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzymam kciuki!!! Lacznie 6 - ja z moimi blizniaczkami z brzuszka! Tez ciagle mysle o tym zeby jak najdluzej tam zostaly...

    Na pewno bedzie dobrze! Wesolych:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Będzie dobrze! Wierze w to z całego serca! Maluszki będą grzecznie siedziały w brzuszku do 32 tyg a może nawet i dłużej. Trzymam za Was kciuki! Odpoczywaj Kochana!

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdrowia dla Ciebie i maluszków :-*

    OdpowiedzUsuń
  9. Trzymamy kciuki aby wszystko dobrze się skończyło. Bądź dobrej myśli.

    OdpowiedzUsuń
  10. Trzymamy kciuki i to bardzo! !! Najważniejszy jest teraz Twój spokój! Zycze Zdrowia, spokoju i wszystkiego co ważne , pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Trzymaj się ciepło. Oby dzieciaczki jeszcze po siedziały u Ciebie. Bo to jednak za wcześnie. Buziaki P.Goździewska

    OdpowiedzUsuń
  12. Nasza trójka też mocno trzyma kciuki. I przesyła pozytywne nastawienie. Będzie dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  13. Trzymaj się kochana!!! Jesteś super dzielna!!! Razem z moim Drugim Serduszkiem trzymamy kciuki za Ciebie i dzieciaczki!!! Niech jak najdłużej siedzą w brzuszku :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Trzymamy kciuki i modlimy sie za każdy dzień, tydzień. Spokojnych świąt.

    OdpowiedzUsuń
  15. Trzymam kciuki i modle sie i ja!Bedzie dobrze,musi byc!Kolezanka moja miala skrocona szyjke od 2 miesiaca ciazy,najpierw szef zalozony a od 5 miesiaca lezenie w szpitalu z podniesionymi nogami!urodzila w 38 tyg i bylo to 11 lat temu,a od tamtego czasu medycyna na pewno poszla do przodu.jesli wtedy bylo to mozliwe to teraz tymbardziej.No lobuziaki jakie ciekawe swiata...Spokojnych Świąt (stres nie jest teraz Twoim sprzymierzeńcem)wiec spokoj to jest to czego najbardziej Wam zycze w te Święta.
    Twoja stala czytelniczka! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Popłakałam się przez Ciebie!
    Moje święta też nie są wesołe. Są najgorsze!
    Wytrzymasz. Dla nich. Jesteś najsilniejsza!!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. my również trzymamy kciuki! będzie dobrze! ....mam nadzieje że ten fotel to nie z Twojej porodówki.... nie życze nikomu na takim rodzić.... jak za komuny ;/

    OdpowiedzUsuń
  18. Trzymam kciuki za Was :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie załamuj się! Masz ciążę mnogą, więc pewnie procedury są inne. W piątym miesiącu stwierdzono u mnie skróconą szyjkę (1 cm), ale brałam jedynie luteinę i oszczędzałam się, lekarz zagrożenia nie widział. Antybiotyki na bakterie w pęcherzu brałam niemal od poczęcia, maluch urodził się w terminie i zdrowy. Głowa do góry!

    OdpowiedzUsuń
  20. Wytrwasz! Czego sie nie robi dla tych małych istotek. Ja urodziłam 3 tyg temu moje blizniaki w 35 tyg. Tez był strach i ciagle poganianie mnie ze za duzo wysiłku itp ale pozytywne nastawienie działa cuda!

    OdpowiedzUsuń
  21. Jestem z Tobą i sercem i duchem! Łączy Nas to samo zatroskanie, obawy i lęki o nasze potrójne Cuda. Nadzieja i uśmiech mimo przeszkód pomogą! Wierzę, że dacie radę. Ja i moje Trzy Oseski trzymamy za Was kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Trzymam mocno kciuki! Wszystko będzie dobrze!
    Dasz rade, jesteś silna!

    OdpowiedzUsuń
  23. Trzymam kciuki ;) oby bóbki nie chciały wyjść wcześniej. A te święta w szpitalu to nic z dobrem dzieci :) POWODZENIA :*

    OdpowiedzUsuń
  24. Trzymam mocno za Was kciuki:)))) Będzie dobrze nie ma innej opcji!!

    OdpowiedzUsuń
  25. Trzymamy kciuki.Wszystko będzie dobrze. Spokojnych Świąt.

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie potrafię nawet wyobrazić sobie co czujesz. Mam nadzieję, że będzie dobrze. Musi być dobrze. Trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  27. Rok temu trafilam z podobnymi objawami do szoitala, niestety to byl 21 tydzien, potem leki i lezenie caly czas, swieta, wszystko na drugim planie, mala urodzila sie dzien po odstawieniu lekow , w terminie, wiec spokojnie, swieta beda za rok, poki co wszystko dla dzieci, bedzie dobrze, wypoczywaj. Bo za kilka tygodni zacznie sie ciezka praca ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. A ja się pomodlę bo samo trzymanie kciuków nic nie zmieni, kochana trzymaj się w ryzach, musisz być silna. Odmawiaj różaniec, polecam nowennę pompejańską (jest nawet aplikacja na smartfona) http://rozaniec.info/ - tu jest wiele świadectw, także przypadki podobne do Twojego. Nie patrz na innych - że Boga nie ma itp. itd. tylko zawierz swoje dzieci i siebie Matce Bożej. Cuda istnieją naprawdę!

    OdpowiedzUsuń
  29. Choć jestem u pierwszy raz to bardzo mocno trzymam kciuki! :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mocno trzymam kciuki za całą wasza piątkę 😘
    Agnieszka mama Chrisa

    OdpowiedzUsuń

TOP