12 kwietnia 2015

Z perspektywy przyszłej matki CESAR'kowej...

Jaka jest różnica między dobra matką a złą matką? To jak urodzi? Nigdy nie lubiłam poruszać takich tematów. Afery, KP kontra MM, poród naturalny kontra cesarka. Kategoryzacja matek na te dobre i złe. Kto to wymyślił? Inne matki? Bezdzietni? 




Każdy ma prawo decydować o sobie, o swoim dziecku. 
Każdy ma prawo podejmować odpowiednie według siebie decyzje.
Każda matka ma prawo dokonać takich a nie innych wyborów. 
Każda matka swojego dziecka ma prawo decydować.. Nikt inny. ONA!  

Ostatnio znów stało się głośno o kobietach które nie rodziły naturalnie, a przez cesarskie cięcie. Z racji że poród zbliża się wielkimi krokami, przeczytałam kilka artykułów, kilka postów, opinii i co? Jestem w szoku!


Jak można oceniać stan "bycia matką" z perspektywy porodu? Sama planowałam poród w prywatnej klinice. Rozważałam opcję porodu naturalnego i cesarki. Nie wykluczałam ani tego, ani tego. I nie czułabym się gorszą matką. 9 miesięcy nosisz pod sercem, dbasz o siebie i dziecko i ktoś śmie nazwać Cię gorszą matką, bo miałaś cesarkę?!?! Boziu....  Wszystko jest dla ludzi. Idealnie temat opisał Kamil z bloga BlogOjciec.pl w TYM artykule. Zgadzacie się? JA TAK! Teraz wiem że będę rodziła w szpitalu państwowym, gdzie mają najlepszy oddział do ratowania wcześniaków. 


Przede mną poród. Cesarka. Chyba że coś potoczy się inaczej. Ciąża trojacza, ułożenie całej trójki itd.. Wskazań jest wiele. O porodzie jeszcze nie myślę. Przyjdzie na to czas. Na razie skupiam się na tym, aby w spokoju wytrzymać jeszcze kilka tygodni. Zapewne urodzę przez CC. Jeżeli ktoś odważy się mi powiedzieć że taki poród nie czyni ze mnie 100% matki - dam mu w twarz. Z pełną premedytacją i odpowiedzialnością! 


Każda matka jest najlepszą matką dla swojego dziecka. Nosiła pod sercem, zmagała się z uciążliwościami ciąży, urodziła. Dba, kocha, wychowuje.  Nie ważne jak rodziła, nie ważne jak karmi. Jest matką bez względu na wszystko. Jest najlepszą matką dla swojego dziecka. 


W życiu nie powiedziałabym innej matce, że to jak rodziła określa czy jest dobrą matką czy złą. Możesz sobie planować taki a nie inny poród - nie wszystko jesteś w stanie przewidzieć. Czasami akcja porodowa potoczyć się może różnie, nie masz na to wpływu. I co wtedy? Nazwiesz się lepszą czy gorszą matką? Wtedy nic nie będzie ważne, poza zdrowiem Twoim i dziecka. Zapamiętaj. Nie oceniaj. 


Co ma powiedzieć matka której dziecku nagle spadło tętno, i CC uratowało życie?
Co ma powiedzieć matka która kilkanaście godzin rodziła naturalnie, a los zdecydował że dziecko urodzi się przez cesarkę?
Co ma powiedzieć matka która miała umówioną cesarkę a poród wystąpił nagle, o wiele wcześniej i urodziła naturalnie?


Nie wszystko idzie po naszej myśli... 


"Załatwiłaś sobie cesarkę" 

I w tym nie widzę nic złego. Masz możliwość, środki - nie widzę problemu. Boisz się porodu, masz jakieś inne obawy, czy po prostu uważasz że tak będzie Ci lepiej. Urodź przez cesarkę. Jest wiele wskazań medycznych do cesarskiego cięcia od ułożenie dziecka po nagłe zagrożenie życia. Poród naturalny tak samo jak cesarka nie zawsze toczy się po naszej myśli.  Historii jest wiele. Zarówno dobrych jak i złych. Zarówno o porodzie naturalnym jak i o cesarce.

Ile matek tyle ciąż. 

Ile dzieci tyle porodów. 

Ile porodów tyle decyzji.   


Rodzi się nowe życie - to jest najważniejsze! Jak się rodzi? Nieważne!

18 komentarzy

  1. Amen Tobie kobieto za te słowa!!!! Miałam dwie i czeka mnie trzecia cesarka-i czy z tego powodu jestem "gorsza" ?? Moja ciąża,moje ciało-mój wybór!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja miałam dwie cesarki niestety nie z wyboru a z konieczności. W jednej dziecko było ułożone pośladkowo a w drugiej z moim maleństwem było już źle. Nie żałuję tego choć chciałabym rodzić naturalnie. Nie czuje się gorsza. A z resztą po to to jest żeby sobie wybrać samemu

    OdpowiedzUsuń
  3. Dokładnie ;) miałam dwie cesarki, jedna bo musieli, bo nie dałam rady urodzic sama, druga też, ale juz nie meczyli , zrobili odrazu;) Matka to matka nie wazne jak urodzi..Wazne jak wychowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten świat schodzi na psy!!!! Masz całkowitą rację. Matki nie można oceniać po tym w jaki sposób urodziła dziecko/dzieci. Poród jest jedna wielką zagadka i sama sie o tym przekonalam 4 msc temu, urodziłam naturalnie i tydzień po terminie, ale to nie czyni mnie lepsza matka o nikt nie ma prawa nas oceniać, a ludzie którzy wysuwają takie wnioski są dla mnie dnem totalnym, a ich głos i wypowiedziane słowa to totalna bzdura! Trzymam kciuki kochana za Ciebie o Maluszki :) Dasz radę jesteś silna, a miłość do dzieci pozwoli Ci przetrwać wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój Syn urodził się przez CC, był owinięty pępowiną. Piersią nie karmiłam- nie miałam pokarmu i było mi bardzo przykro jak przeczytałam stwierdzenia matek, że "nie jestem matką". Życzę zdrówka i wygodnego szpitalnego materaca :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mialam 4 cesarki i to nie z mojego wyboruppierwsze bo mały przestawal oddychać druga bo nie było akcji porodowej trzecia bo wczesniak i zagrożenie życia dla nas obu a czwarta bo macica mi popekala i nie czuję się z tego powodu gorsza mam kochane dzieci i zdrowe to najważniejsze chyba. A tobie życzę wytrwałości i dużo zdrowia dla was i trzymam kciuki :* będzie dobrze

    OdpowiedzUsuń
  7. Urodziłam 5 tygodni przed terminem, cc uratowało naszego maluszka i ciesze się, że jest zdrowy i dobrze się rozwija jeszcze kilka minut, sekund a nie byłoby kogo ratować:(. Dziękuję temu kto wynalazł cc to wielki dar, który trzeba docenić. Maluszek był w inkubatorze i urodzony przez cc a mimo to kp już 10 msc :)Podczas długiego pobytu bo aż dwa tygodnie w szpitalu nasłuchałam się krzyków matek z naturalnego porodu i szczerze nigdy nie urodzę naturalnie zbyt wielka trauma.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja również miałam CC, nie z powodu kaprysu ale dlatego że corka była ułożona pośladkowo. Do tego zaczęło spadać jej tętno. Nie czuję się gorszą matką, bo wiem że CC uratowało życie mojego dziecka. Trzymam kciuki za Was! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Konkretnie, dosadnie, z klasą! Oby więcej Nas było z takimi poglądami! Trzymajcie się, jutro niech czekają na Was dobre wieści 😊

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też miałam cc. Syn ułożony pośladkowo. Ale nikt nigdy nie ublizyl mi z tego powodu. Teraz jestem w ciąży i karmie piersia 13msc synka. To też niektórym mamusiom przeszkadza bo twierdza że robie krzywdę dziecku w brzuszku. Ze nie rozwinie sie prawidłowo. Lekarz nie zabronił wiec dziekuje za uwagę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mądry wpis. Też miałam cesarkę. Po 16 godzinach męczarni zdecydowano o cesarce. Nie dlatego, że tak chcieli, ale Małemu zaczęło zanikać tętno a do pełnego rozwarcia jeszcze trochę brakowało. Dla mnie wybór był oczywisty - ratować moje dziecko! Nie czuje się gorszą matką z tego powodu i mam gdzieś co myślą o tym inne matki, które rodziły naturalnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nigdy nie myślałam źle o matkach rodzących przez cc, ale sama chciałam rodzić naturalnie. I co i guzik. Wszystko było inaczej. Ciąża zamiast 9 miesięcy trwała 7, zamiast piękna narodzin obawa o życie dziecka, zamiast słodkiego małego ssacza laktator. Masz rację nie ważne jak się to nowe życie rodzi. Ważne żeby przeżyło i było zdrowe.

    OdpowiedzUsuń
  13. Od samego początku zakładałam, że urodzę naturalnie. Niestety syn owinął się pępowiną, tętno drastycznie spadało i "cesarka" uratowała to malutkie życie. Gdy czytam, że nie powinnam siebie nazywać matką, to nie czuję złości, nie jest mi już nawet przykro, jest mi żal. Tak, jest mi żal kobiet, które w ten sposób mówią, wręcz urządzają burzę w mediach. Podobno cesarka to pójście na łatwiznę, chęć uniknięcia bólu.Ciekawe. Boląca rana pooperacyjna, cewnikowanie, zalegająca wydzielina i ból krtani po rurce po znieczuleniu ogólnym, otumanienie, trudności z poruszaniem się. Faktycznie, same przyjemności. Najgorsze, że to kobiety tak kategoryzują, ubliżają sobie wzajemnie. Nic tylko stawiać na piedestale mamy rodzące naturalnie a tym KOBIETOM po cesarce, bo matkami ich nazwać nie wypada, odbierać dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja po 18 godzinach porodu blagalam o cesarke bo corka juz byla w okropnym stanie ale byla juz za nisko zeby zrobic cesarke nie uwazam ze cc jest gorsze po wspomnieniach z pierwszego porodu po tym ze moje dzieciatko prawie nie przezylo przez porod naturalny i glupote lekarzy przy drugiej na bank bd to cesarka , trzymam kciuki za was :) Aga

    OdpowiedzUsuń
  15. Gdyby sposob rodzenia decydowal o byciu matka to kobieta adoptujaca dziecko kim by byla?

    OdpowiedzUsuń
  16. Rodziłam 4 razy sn. i wierzcie mi , że przy dwóch ostatnich porodach dałabym wszystko by urodzić cc. Później się cieszyłam, że dałam radę ale ból był okropny. Poród to początek życia i chyba tylko to się liczy aby ono było. Aby lekarz powiedział ma pani ...a nie miała.

    OdpowiedzUsuń

TOP