11 kwietnia 2015

5 dowodów na to, że leżenie w szpitalu może być fajne!

Pierwszą noc pobytu w szpitalu przepłakałam. Co ja mówię... przewyłam wręcz! Leżałam wpatrując się na zmianę to w okno, to w pompę która dozowała lek. W głowie powtarzałam tylko jedno - że będzie dobrze!


Dziś to już 1.5 tygodnia. Za kilka dni ponowne badania i zobaczymy co dalej. Ja, a raczej MY jesteśmy dobrej myśli. Mimo tęsknoty za domem wolałabym zostać do końca w szpitalu.. Czułabym się bezpieczniej. Tak samo mąż, rodzina- na siłę by mnie zostawili. Spokojniej się żyje ze świadomością natychmiastowej pomocy w razie... tfuu tfuu. 
Z drugiej strony historie które rozgrywają się na oddziale oddziałują na mnie bardzo mocno. Staram się źle nie myśleć, ale czasami się nie da... Nerwy i zamartwianie się nie pomagają. 

Po początkowych dwóch dniach kryzysu, zmieniłam podejście. Szpital jest fajny. Serio! Mimo wszystko pobyt w szpitalu może być przyjemny. Nawet na patologii (fak! kto wymyślił taką nazwę!?). 


1. Catering z ekspresowa dostawą

Wiadomo w szpitalu karmią nie najlepiej. Nie oszukujmy się. Ale mimo wszystko od kilku dni karmią nas rewelacyjnie. Obstawiamy że zmieniła się szefowa szpitalnej kuchni;) Ale ja nie o tym cateringu. O zachciankach na dowóz. Wiadomo, odwiedzają nas wycieczki. Za każdym razem poprzedzający telefon z pytaniem na co mamy ochotę. Uhuuuhuuu. Każda zachcianka realizowana jest ekspresowo. Dzwoni mama która robi najlepszą babkę ziemniaczaną na świecie - jak tu nie skorzystać? Znaleźli mi nawet ogórki małosolne!:) 

2. Relaksacyjny tryb życia 

Leżysz i pachniesz. Pachniesz na leżąco. Leżysz pachnąco;) Wiadomo. W szpitalu nie robisz nic innego. Śpisz i jesz. Dwa najbardziej pracochłonne zajęcia. W życiu tyle nie leżałam. Odpoczynek na maxa! Lewy bok prawy bok, z boku na bok. Można odpocząć za wszystkie czasy!

  


3. Tysiące badań 

Kiedy ostatnio robiłaś okresowe badania kontrolne? Ja przed ciążą minimum raz na rok robiłam badania. W szpitalu wyrabiamy normę życiową. Co kilka dni badania krwi, moczu i inne dziwne skróty. KTG raz dziennie. Swoją drogą zrobienie KTG trojaczkom to nie lada wyzwanie;) 2 aparaty. Jeden bliźniaczy, drugi zwykły. Gonitwa za dziećmi,  chwilowe uchwycenie tętna. Gonitwa od nowa. Nie zachwalając, od 3 dni dzieci cudownie współpracują. 



4. Brzuszkowe znajomości 
Leży na sali kilka kobiet w identycznym stanie... moja skarbnica wiedzy. Wypytałam dziewczyny o wszystko, co tylko się dało:) Super opcja. Dyskusja w 5, każda może opowiedzieć swoje doświadczenia, wybory. Dla większości obecna ciąża jest kolejną, także doświadczenie mają ogromne! Pytam, pytam i "napytać" się nie mogę:)


5. Pytania i odpowiedzi 

Do tej pory idąc na wizytę kontrolną byłam uzbrojona w kartkę z pytaniami które pojawiły się w ostatnich tygodniach. Mój profesor cierpliwie odpowiadał na każde zadane pytanie. Teraz? Pytania pojawiają się codziennie, na codziennym obchodzie bombarduje doktora pytaniami na które od razu uzyskujemy odpowiedz. Nie musimy czekać na kolejną wizytę kontrolną, przeszukiwać neta czy wydzwaniać do lekarza prowadzącego. 


Leżenie w szpitalu nie jest takie złe. Wystarczy odpowiednio się do tego nastawić. Ja nienawidzę szpitali. Nikt ich nie lubi, nikt nie leży tam z własnej woli. Przetrwać trzeba, innej opcji nie ma. My skupiamy się na samych pozytywach! 


_________________________________


Dostaję od Was wiele wiadomości z pytaniem o stan zdrowia. Dziękuję za troskę i każdą wiadomość. Nie jestem w stanie odpisać na wszystkie. Na dzień dzisiejszy sytuacja opanowana. Szyjka lekko skróciła się w porównaniu z poprzednim stanem, ale jesteśmy dobrej myśli. W poniedziałek powtórka badań, kolejne USG i zapadnie decyzja - co dalej? Trzymajcie nadal za nas kciuki - bardzo za wszystko dziękujemy! 


  

7 komentarzy

  1. Trzymamy kciuki najmocniej jak się da !! :* Będzie dobrze !

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki, ale i jestem pewna, że wszystko będzie dobrze :) Silni przecież jesteście jak nikt inny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam kciuki odkąd się dowiedziałam wierzę że wytrzymacie i dzieciaczki urodzą się w wyznaczonym terminie a Tobie życzę miłego odpoczynku :)i na pewno dacie sobie radę już tyle przeszliście i jesteście silną wspaniałą rodziną a potrójne ktg miód na uszy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. I My trzymamy kciuki 😊 grunt to dobre podejście, podziwiam, mnie szpital tak pozytywnie nie nastroił, więc trzymaj tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzymam mocno kciuki. Wytrzymacie

    OdpowiedzUsuń
  6. Ściskam Was mocno i trzymam kciuki. Patologia ciąży to okropny oddział, nie da się nie przejmować historiami które się tam dzieją. Ale widzę że nieźle ci wychodzi odcięcie się od tego. I bardzo dobrze.spokój jest najważniejszy dla Ciebie i Twoich dzieci :-) wcinaj te ogórki i rośnijcie zdrowo. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

TOP