WYPRAWKA - Gadżety - HITY / KITY ! cz. I

Z każdej strony mamy atakowane są listą niezbędnych gadżetów dla noworodka. Umówmy się, różne są opinie, potrzeby, możliwości. Tak jak każda ciąża jest inna, tak i każde dziecko, każda mama ma inne potrzeby. 




Ja patrzę z perspektywy MAMYx3. Troje malutkich dzieci, potrójne czynności. Niestety nie dostanę w pakiecie potrójnej dobry czy trzeciej reki. Musimy sobie ułatwić wszystkie czynności jak tylko się da.

Zaopatrzyłam się już w kilka gadżetów które moim zdaniem sprawdzą się w praktyce. Listę możecie zobaczyć w tym poście. Lista pewniaków się powiększyła, i zapewne dokupię jeszcze kilka niezbędnych elementów które moim zdaniem sprawdzą się przy trojaczkach.

Pamiętajcie, gadżetów są setki. Mam miliony, dzieci tak samo. Każda z nam ma własne potrzeby, własny rozum i swoje zdanie. Jedna kupi detektor tętna płodu - dla swojego świętego spokoju, inna popuka się w głowę. Trzecia kupi wagę dziecięcą, a czwarta zważy się na normalnej wadze, z dzieckiem i kalkulatorem w ręku.


Podgrzewacz do butelek 
Jedne mamy polecają, dla innych to zbędny gadżet. Tak jak pisałam już wyżej, wszystko zależy od potrzeb. Ja zamierzam karmić piersią, bardzo się na to nastawiam i zrobię wszystko żeby tak było. Scenariusze mogą być różne. Wiem, biorę to pod uwagę. Jeżeli miałabym robić dzieciom mleczko, trzy butelki na raz w krótkim okresie czasu - wolałabym kupić czajnik z regulacją temperatury.
Jest kilka różnych grup podgrzewaczy.

- Podgrzewacz standardowy - podgrzewa i utrzymuje temperaturę
- Podgrzewacz turystyczny - mają podłączenie do gniazdka zapalniczki samochodowej, działają na baterie lub akumulatorki, a jeszcze inne podgrzewają poprzez krystalizację specjalnego żelu
- Podgrzewacz wielofunkcyjny - poza podgrzewaniem ma funkcja sterylizacji butelek, miksowania, podgrzewa jedzenie w butelce, jak również w słoiczkach oraz kubeczkach.

Cena: 100-250 zł 





1 / 2 / 3 / 4 / 5



Waga dziecięca
Dzieci urodzone o czasie nie trzeba ważyć codziennie. Wcześniaki powinno się ważyć często, kontrolując i zapisując ich wagę. Oczywiście, normalna waga da radę. Ważysz się sama, następnie ważysz się z dzieckiem i odejmujesz wagę. Nie jest zbyt dokładna, ale pozwoli oszacować wynik. Przy malutkich dzieciach może nie być jednak wystarczająca. Maluchy na samym początku przybierają na wadze ok 100 gram tygodniowo. My z racji tego że trojaczki urodzą się pewnie wcześniej, zaopatrzymy się w taką wagę.

Cena: 100-300 zł 



1 / 2

Nawilżacz powietrza 
To kolejny pewniak w który zaopatrzymy się już niedługo. Od jesieni nie możemy pozbyć się całkowicie kataru. Wstajemy rano z katarem, w dzień nam mija i tak w koło. Wyczytałam, żeby spróbować nawilżyć powietrze. Wiele mam poleca też nawilżacz powietrza w pokoju dzieci. Warto też sprawdzić nawilżenie powietrza w domu, do tego może nam służyć higrometr - jest urządzeniem, dzięki któremu można określić wilgotność powietrza.

Tak jak w przypadku podgrzewaczy, nawilżaczy powietrza jest kilka rodzajów:
Informacje z Stadler-form.pl

- Nawilżacz parowy

Dostarcza do powietrza parę wodną, która powstaje w wyniku podgrzewania wody.
Zalety: higienicznie czysta para wodna, temperatura eliminuje drobnoustroje,
szybko podnosi wilgotność powietrza, potrafi bardzo wysoko podnieść wilgotność powietrza
Uwaga! Para wodna wydobywająca się z urządzenia ma wysoką temperaturę. Małe dzieci nie powinny zbliżać się do tego typu nawilżaczy. My po pewnym czasie przeniesiemy nawilżać do pokoju dzieci, także taki model u nas odpada.

- Nawilżacz ultradźwiękowy
Ultradźwiękami rozbija wodę na bardzo drobne cząsteczki, które w postaci chłodnej mgiełki wydostają się z urządzenia.
Zalety: idealny do sypialni i pokoi dla dzieci, szybki efekt działania, możliwość dodania olejków zapachowych
Uwaga! Niesłyszalne dla ludzkiego ucha ultradźwięki mogą być uciążliwe dla zwierząt domowych. Mamy 2 psiaki - nie chcemy dostarczać im dodatkowych bodźców - 3 płaczące maluchy będą wystarczające;)

- Nawilżacz ewaporacyjny
Znajdujący się wewnątrz wkład filtrujący wchłania wodę, która odparowywana jest mechanicznie za pomocą wentylatora.
Zalety: podnoszą wilgotność równomiernie i długotrwało, latem mogą być stosowane do obniżenia temperatury, optymalne oddziaływanie na meble i podłogi
Uwaga! Stosunkowo długo trzeba czekać na osiągnięcie założonego poziomu nawilżenia w pomieszczeniu, ale jest ono najbardziej zbliżone do naturalnego. I to będzie nasz wybór :) Już niedługo zagości u nas w domu p.Oskar - dam znać jak się spisuje, bo przyznacie mi rację że wygląda designersko?

Ceny: 100-1000zł


/ 1 / 2 / 3 / 4 / 5 / 6

Inhalator + namiot do inhalacji 
Ja z inhalacją radziłam sobie w babciny sposób.  Miska, wrzątek, kropelki i ręcznik na głowę. Nie było najwygodniej, ale dało radę. Przy dzieciach taka opcja nie przejdzie..

Nowoczesny inhalator/nebulizator to wyrób medyczny przeznaczony do terapii górnych i dolnych dróg oddechowych. Jego zadaniem jest nebulizacja, czyli zmiana postaci leku z płynnej w aerozol. Dzięki temu wdychamy głęboko lek do najgłębszych partii płuc.

Rodzaje inhalatorów:
- Inhalator ultradźwiękowy.
Jest praktycznie bezgłośny, ma szybszą nebulizacja niż w inhalatorach tłokowych. Inhalatorów ultradźwiękowych nie można wykorzystywać do podawania wielu popularnych leków z powodu zastosowanej w nich technologii (ultradźwięki zmieniają ich strukturę chemiczną)

- Inhalatory tłokowe (pneumatyczne)
Te mogą być stosowane z użyciem soli fizjologicznej i wszystkich leków
przeznaczonych do nebulizacji, są tańsze niż ultradźwiękowe, są jednak głośniejsze niż ultradźwiękowe.

Cena: 100-300 zł



/ 1 / 2 / 3 / 4

A to genialna opcja inhalacji dla najmłodszych. Namiot do inhalacji. Dziecko spokojnie może spać inhalując się jednocześnie. 




Inhalator+namiot kupić można tu


Teraz kilka gadżetów polecanych przy czynności zmiany pieluchy!


Kosz na pieluchy 

Zastanawiam się nad nim od kilku tygodni. Skoro przeciętny noworodek siusia co 20 minut, półroczne dziecko co 1-2h. Początkowo dziecko zużywa 8 pieluszek dziennie / 56 pieluszek na tydzień / 224 w miesiącu / 2688 w roku. RAZY TRZY! Miesięcznie będziemy zużywać ok 750 pieluch! :o

Alternatywy dla kosza na pieluchy są dwie: zwykły kosz na śmieci lub torebeczki na zużyte pieluchy. Kosz + zwykłe worki na śmieci to niewielki koszt (ok 20-50 zł za kosz) + kilka złotych na miesiąc na worki. Torebeczki kosztują ok 5 zł za opakowanie 50 sztuk. Ekonomia wygrywa?

Przy trójce dzieci dziennie będziemy zużywać ok 30 pieluszek dziennie! Z uwagi na higienę i zapach będziemy zmuszeni wymieniać kosz codziennie.

Czy opłaca się zainwestować w kosz na pieluchy? Przeanalizowałam 3 popularne kosze i ich wkłady. Zakładamy że dziecko zużywa miesięcznie 225 pampersów mniejszych rozmiarów. Przy trojaczkach będzie ich 750!

Kosz AngelCare
Cena kosza: 80 zł
Cena wkładu: 30 zł
Pojemność wkładu:Wkład z folią może pomieścić do 128 pieluszek (rozmiar 2)
Miesięczne zużycie: 2 wkłady
Miesięczne zużycie trojaczków: 6 wkładów = 180 zł

Kosz Korbell duży
Cena kosza: 150 zł
Cena wkładu: 33 zł
Pojemność wkładu:Wkład z folią może pomieścić do 335 pieluszek.
Miesięczne zużycie: 3/4 wkładu
Miesięczne zużycie trojaczków: 2 wkłady = 66zł

Kosz Tommee Tippee
Cena kosza: 95 zł
Cena wkładu: 30 zł
Pojemność wkładu: 100 woreczków
Miesięczne zużycie: 2,5 wkładu
Miesięczne zużycie trojaczków: 8 wkładów = 160zł



Patrząc na koszta - przy trojaczkach najbardziej opłacalnym zakupem będzie zakup kosza Korbell lub zwykłych woreczków zapachowych. Dobrze że u nas mąż wynosi śmieci ;)

Przy zakupie należy sugerować się ceną i zużyciem wkładów, nie ceną kosza. Po kalkulacji szybko okaże się że zadowolenie z zakupu przekłada się na zadowolenie z cen wkładów:)


Podgrzewacz do chusteczek nawilżonych

Temat tabu na wielu forach. Zdania podzielone, od totalnej przesady, bzdury, zbędnych wydatków do hitów, ohh'ów, ahh'ów.
Podgrzewa chusteczki nawilżone, utrzymuje ich wilgoć dzięki specjalnemu wkładowi. Dzięki niemu do skóry dziecka dotyka ciepła chusteczka.
Moim zdaniem zbędny wydatek - równie dobrze można ogrzać chusteczkę przez kilka sekund w dłoniach.

Cena: 125zł


/ 1 / 2

Podajnik do pieluchy
 

Pozostając w temacie przewijania. Podgrzewacz - podgrzewa. Podajnik - podaje. No tak, ale po co? Widziałam wiele kącików do przewijania dzieci. Zazwyczaj mamy miały paczkę pampersów pod komodą/obok.  Ja zaopatrzyłam się w Liroy'u w trzy drewniane skrzyneczki. Dziś zostały pomalowane na biło. Będą nam służyć jako organizery. Taką samą funkcję spełnią wiklinowe koszyczki, czy ozdobne pojemniki np. z Pepco za kilka/kilkanaście zł... a wygląd? Same oceńcie:)

Cena: 100 zł 


/ 1


Suszarka na butelki
Nasz ostatni wybór - suszarka NUK'a. Ładna, funkcjonalna, bardzo przystępna cenowo. Przy trojaczkach ilość butelek będziemy liczyć w dziesiątkach. Z tego powodu zaopatrzyliśmy się też w sterylizator. Przy trójce głodnych maluchów liczy się czas! Suszarka pozwoli nam ogarnąć miejsce przygotowania czy podgrzewania mleczka. Po użyciu sterylizatora, przekładamy buteleczki, smoczki i inne akcesoria na suszarkę - czekając na ponowne użycie. Oczywiście, sprawdzi się też niezawodny sposób babć - ścierka i blat kuchenny;) Ale w dzisiejszych czasach..

Cena: od 30-120 zł


/ 1 / 2 / 3 /


Detektor tętna 

Idealny gadżet dla panikar. W domowym zaciszu można sprawdzić czy dziecku bije serduszko. Już prawie go kupiłam. Pieniądze żadne w porównaniu ze świętym spokojem. Niby tak.. ale powstrzymały mnie opinie mam racjonalnie patrzących na świat. A co jak dziecko źle się ułoży i nie uchwycisz tętna? Takie historie najczęściej opisywały inne mamy na forach, w panice jechały na IP bo od godziny nie mogły namierzyć tętna dziecka. Okazywało się że tak się akurat ułożyło..Chyba nie chcę serwować sobie takiej paniki. Jeszcze to przemyśle:)

Cena: 120-250 zł

/ 1 / 2 / 3

Śpioszki zmieniające kolor

Po zaprezentowaniu tego wynalazku rodzice oszaleli na jego punkcie. Zwykłe śpioszki. Niby tak. Jednak gdy temperatura dziecka wzrasta do ponad 37 stopni, śpioszki zmieniają kolor na biały. Myślę że to zbędny wydatek. Rodzic z pewnością rozpozna bez problemu gdy maluch ma podwyższoną temperaturę. Ja bym im nie zaufała.

Cena: ok 20 zł






Który z gadżetów kupiłybyście przy kolejnym dziecku? 

Które są totalnym niewypałem? 

25 komentarzy

  1. Nawilzacz mamy z Aventu, inhalator juz nie pamiętam , podgrzewacz do butslek z Lovi, suszarka do butelek przy Poli jakas zwykła, najtańsza tyle że nie sprawdzila sie i co chwile tworzyl sie na niej osad chociaż byla czyszczona, parzona bardzo często. Tym razem kupimy cos lepszego. Pojemnik na pieluchy, podgrzewacz do chusteczek sobie odpuscilam, szkoda kasy (jak dla mnie). Do tego wszystkiego dodaje jeszcze nianie elektryczna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy bardzo podobne podejście do kompletowania wyprawki :*
      Niania już czeka w szafie, tu o niej pisałam:)
      http://www.ciazaicalareszta.pl/2015/03/wyprawka-elektronika.html

      Usuń
  2. inhalator mam z lidla. Nie wyobrażam sobie "spokojnie śpiącej Zosi podczas inhalacji w namiocie :P Szymka może trochę...
    Zosia nigdy w życiu nie napiła się z butelki, wiec wszystkie gadżety okołobutelkowe odpadają. Szymek też butli nie dostanie :P
    chusteczki odpowiednich firm, np z Lidla czy Biedronki nie są takie zimne,
    Pieluchy mamy wielorazowe, ale używane czasem jednorazówki wyrzucamy do zwykłego kosza, który i tak jest opróżniany co drugi dzień.
    Ja z tych niepanikujących, więc ani monitora, ani śpioszków. Poza tym - niemowlę może zmieniać temperaturę w zależności od nastroju i temperatura do 38,5 jest temperaturą normalną. Zosia po piciu z piersi latem na golasa potrafiła się spocić i mieć 39, by po 5 minutach się ochłodzić do normalnej temperatury :)
    a waga? Moje dzieci przybierały 250-350g na tydzień. I przez pierwsze 6 tygodni przyjeżdżała do na położna z wagą (NFZ - to jest jej obowiązek, za który jej płacą), więc uważam to za zbędny wydatek. Potem dzieci są co 6 tygodni na szczepieniach i tam kontrolowana jest ich waga. A Wy z trojaczkami na pewno będziecie jeszcze "w międzyczasie" mieć obowiązkowego neonatologa... Więc sama zdecyduj :) No i jak poprzedniczka. Polecam nianię. Choć nam isę przydaje dopiero jak Zosia zaczęła sypiać nie przy nas (w dzień od 3 miesięcy), w nocy od 1 roku :) http://www.budujacamama.pl/2014/11/nowa-nianka-jak-wybrac-najlepsza.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cały czas po głowie mi chodzą te pieluszki wielorazowe, ale obawiam się że przy trójce - będę potrzebować ich kilkanaście na dziecko, a po drugie.. cały czas obawiam się tych grubszych spraw i ogarniania pieluszek po..
      A nianię już mamy NUK Easy Control 200 :)

      Usuń
  3. U nas nawilżacz to ta świnka, wagę kupiłam używaną i bardzo nam się przydała. Inhalator Omnibus, podgrzewacz do butelek Tommee Tippee też się sprawdził w pierwszych miesiącach. Całej reszty nie mieliśmy i nie widziałam takiej potrzeby :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Te niektóre gadżety to masakra. Na pewno nie kupiłabm tego podgrzewacza do chusteczek bądzmy szczerzy przecież te chusteczki nie są aż tak zimne by dzieciątku było zimno od nich, po za tym jak wyjdzi sie ba spacer i po za domem si bedzie przewijac to wtedy nie ma podgrzanej chusteczki. Dla mnie kosz na pieluchy też zbędny powiem szczerze że ja nawet nie kupuje takich woreczków na zużyte pieluchy bo i tak trzeba codziennie wyrzucać śmieci a te pierwsze kupki póki sie karmi piersią wcale nie są nieprzyjemne. Nawilżacz i inhalator to na pewno niezbędne sprawy i tu warto zaopatrzyć się w nie. Suszarki nie mam ale n razie mi nie potrzebna bo karmie piersią ale przy dużej ilości butelek na pewno się przyda. A te ubranka to na pewno mnie nie przekonują nie kupiłabym ich na pewno

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam kilka newsów, artykułów o tych śpioszkach.. w USA to był taki hit, że facet w kilka tygodni został milionerem:P Ja nie rozumiem tego fenomenu.. nie wystarczyłby termometr?:p

      Usuń
  5. Monitor oddechu! Must have! :) Mogłam spać pól spokojnie i tak sprawdzałam czy działa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupimy na pewno, czekam aż się urodzą i pewnie po konsultacjach z lekarzem zdecydujemy które będą lepsze. Snuza czy AngelCare..

      Usuń
  6. Podgrzewacz do chusteczek nawilżonych totalny kit

    OdpowiedzUsuń
  7. Odradzam inhalator Diagnostic - jest bardzo głośny. Jeśli chodzi o temperaturę dziecka to te śpioszki to idiotyzm bo u małych dzieci standardowa temp to 37,5-38', dopiero później uznaje się za podwyższoną ( tam przynajmniej informowali mnie lekarze)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam inhalator philips respironics pro soft touch a to dlatego że mam mega chorujące dzieci astma i nawracające zapalenia płuc i wg mnie ten jest super,podgrzewacz miałam Avent IQ fajny ale wg mnie zbędny wydatek bo on tylko podgrzewa a nie trzyma odpowiedniej temperatury ciągle i dość długo podgrzewa jedzenie wode mleko,niania dobra sprawa ale jeszcze się nie zaopatrzyłam mimo że latam sprawdzać do syna jak śpi przez dwa piętra-hmm postawiłam na ruch :D,a waga uważam że przy trojaczkach jest istotna i na pewno bym zakupiła,co do podgrzewacza do chusteczek taki gadżet jak ktoś ma kase na takie rzeczy to proszę bardzo ja nie zaglądam nikomu do portfela więc nie wiem po co ten zbędny szum w internecie,pozdrawiam i zdrowia życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Inhalator, nawilżacz powietrza, sterylizator - zdecydowanie potrzebne! Przy trojaczkach również podgrzewacz (mi przy jednym nie był potrzebny). Do tego polecam termometr bezdotykowy! Bardzo przydatna sprawa. Waga też przy trójce potrzebna :)

    Buziaki Aga :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja póki co żadnego gadżetu bym nie kupiła z wyjątkiem inhalatora, ale ten już posiadam :)
    Karmię piersią więc sterylizator, podgrzewacz, stojak na butelki jest mi niepotrzebny. Zamiast nawilżacza póki co radzimy sobie kładąc mokre pieluszki na grzejniku i wietrząc pokoje. Kosz nie jest mi potrzebny, bo mam taki IKEOWY zestaw pojemniczków, tam zawsze daję woreczek pachnący, jak się zapełni kilkoma pampersami, opróżniam i daję nowy, a pampersy lądują w głównym koszu na śmieci, który codziennie jest opróżniany i wynoszony.
    Detektor tętna i waga oraz ciuszki to jak dla mnie kompletnie zbędne gadżety, nad nimi nawet się nie zastanawiałam, zważywszy na to, że Ola przybiera na wadze aż za bardzo...

    Sytuacja zmienia się, gdy pod uwagę trzeba wziąć TROJACZKI! Wówczas na pewno pomyślałabym o podgrzewaczu, sterylizatorze i stojaczku na butelki oraz koszu na pieluszki, bo jednak troszkę tego będzie i sądzę, że te gadżety mogą ułatwić Ci w dużej mierze funkcjonowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. O takich śpioszkach pierwsze słyszę ;-) Wiele gadżetów powiedziałabym, że usypia uwagę rodziców, dając im poczucie, że czuwają zamiast nich, tyle tylko, że różne awarie zdarzały się i będą zdarzać, a niektórzy za bardzo chyba polegają na technice. Fantastyczny jest ten namiot do inhalacji, świetna sprawa.O wadze już pisałam. A co do podgrzewacza, to nasz, niby nie najtańszy (około 200zł) podgrzewał wodę, obiadki do zbyt wysokiej temperatury, pozostał nie używany, a my przy nocnym karmieniu Młodego używaliśmy termosu z przegotowaną wcześniej wodą ;-) Gdybym kupowała po raz kolejny kupiłabym taki z dokładną regulacją temperatury. Jeszcze jedna rzecz, a właściwie marka, którą mogę z czystym sumieniem polecić, chociaż już z innej beczki - ubranka marki Ewa Klucze. W porównaniu z innymi, które kupowałam w początkowych miesiącach wypadają bardzo dobrze, podobnie, jak Carter's, jak dla mnie ;-) Trzymajcie się cieplutko :-*

    OdpowiedzUsuń
  12. praktycznie nic z tego nie będzie ci potrzebne , na warzesnie i tak chodzisz do przychodni , podgrzewacz do chusteczek przesada bo to na prawde nie jest potrzebne , do pieluszek wystarczy koszyczek np stąd http://happyhugs.pl/53-wiklinowy-bia%C5%82y-koszyczek.html , do temperatury kup sobie termometr elektroniczny,podgrzewacz hmm.... ja uzywam dopiero od 5 miesiąca jak podgrzewam słoiczki a jeśśli chodzi o szybkie przygotowanie mleka to nie ma nic lepszego niż przygotowanie wody do mieszanki w 30 sek jak http://sklep.pro-familia.pl/bib%20expresso uważam ,że do blizniaków idealny + ma podgrzewacz do butelek lub słoiczków 2w1 , nawilżacz potrzebny jest w bardzo suchych pomieszczeniach bardzo !! wystarczy ,żę psikniesz do nosa wodą morska jak będzie jakiś problem a inhalacje robi się jak dziecko chore , ja kupiłam i użyłam raz bo moje dziecko ucieka przed tym , mamy opcję ze smoczkiem i moej syn to wypluwa, wiec zupełnie nie fukcjinalny a kosztował 200 zł i to najgorzej wydane 200 zł....zachęcam bo skorzystania z moich hitów , ekspres do mleka beaba + materac lifenest + chuśtawka fisher price owieczka , butelka dr browny , tylko dr brown , butelki MAM to mega gówno , moje dziecko od niej miało kolki , niby bezkolkowa a od razu miał kolki jak dałam tą butelkę po akcji z niemocy karmienia piersią, jak na pczątek ci starczy bo całą reszte gadzetów to dziecko będzie potrzebowałao dopieor około 4 miesiąca ,, ja tez nie wiedziałam nakuppowałam a dziecko nic nie idteresowało bo to na poczatku taka roslinka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas MAM sie sprawdzily jako jedyne.Do 6 miesiaca mala karmiona tylko piersia,wtedy tez zaczelismy sie przygotowywac do mojego powrotu do pracy,no i bach po bezskutecznych probach i kupnie 10 roznych kubkow niekapkow,tudzież smoków i butelek,Hania dostawała spazmow przy wszystkim oprócz cycusia oczywiście.Kubeczek dla noworodkow Medeli w miarę się sprawdzał,ale dosyc to było absorbujace zwlaszcza dla biednego taty.W koncu padło na MAM i się przyjęła.Po 1.5 miesiącu poszukiwań.Kazde dziecko jest inne i każdemu będzie pasowało cos innego.z synem nie miałam problemów żadnych.pil z czego mu bym nie podała.Jednemu pasuje Avent innemu Dr.Brown.:) Jednak jesli na prawdę chcesz karmić to pomyślała bym o jakimś dobrym doradcy laktacyjnym.Uważam,ze prawie każda matka jest w stanie wykarmic swoje dziecko,pod warunkiem,ze tego chce i jest tego świadoma, a czasem potrzebuje po prostu pomocy.Z własnego doswiadczenia wiem,ze w Polsce przynajmniej w malych miastach trudno o kogos z nalezyta wiedza w tym temacie.Nie ma nic cuddowniejszego niż karmienie,pierwsze miesiące są bardzo ciężkie,,ale szybko owocują.Jest wiele mitów i bajek na temat karmienia,typu za chudy pokarm,brak pokarmu (jak ma być skoro dziecko zostało dokarmione sztucznym mlekiem a nie stymulowalo piers do produkcji mleka,bo dziecko sie budzilo co pół godziny no i musiało być glodne wiec jak dostalo mieszankę to spało 4 godziny).Życzę Ci Aga zebys nie spotkała cioc "dobra rada" na swojej laktacyjnej drodze a wspanialego doradce ktory pomoze Ci wykarmic Twoje maluszki.Kolezanka karmila blizniaki tylko piersią ani razu nie wspomogla się butelką,więc dla chcącego nic trudnego...Pozdrawiam serdecznie i rosnijcie sobie zdrowo :)

      Usuń
  13. chana a ja Ci polecam kupić nawilżacz w superpharmie. Ja go wczoraj dorwałam na promocji za jedyne 49,99 zł, bo normalnie kosztuje 159,99zł. Promocja trwa tylko do dziś. Możesz podejrzeć u mnie jak on wygląda. http://fitnesscookmadame.blogspot.com/
    Ja do mojej wyprawki jeszcze poszukuje jakieś lampki nocnej może mogłabyś coś polecić :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Podgrzewacz. Mam Happy Family. Kosztował chyba jakieś 50 zł, a sprawdza się idealnie. Podłączaliśmy go też zapalniczki samochodowej lub gniazdka w domu. Dla mnie idealny, nawet jeśli chcesz karmić piersią. Choćby woda do picia - zwykle pije w temp pokojowej ale jak chcę zrobić ciepłe picie to zawsze mam ciepłą wodę w podgrzewaczu. Jak jest starszy - do kaszki - mam ciepłą wodę, obiadek w słoiczku lub kubeczku wstawię i się podgrzeje. Fakt, musiałabyś mieć chyba trzy takie. Ja nie wyobrażam sobie funkcjonować bez niego. Ma opcję sterylizacji ale jakoś nigdy jej nawet nie wypróbowałam. Stojak na butelki - cóż fajny gadżet, ale do wszystkich łyżeczek, zakrętek od kubków niekapków, miseczek, talerzyków - to jakoś sobie tego nie wyobrażam. Korzystam z babcinej metody. Miałam też rozbierany na części laktator, więc jak już wprowadzałam mu różne jedzenie, a mleko oczywiście dalej pił to czasem miałam taką górę jego naczyń na ściereczce, że nie mogłam uwierzyć, że mały tyle potrzebuje!

    OdpowiedzUsuń
  15. Pani Agnieszko, uwielbiam Pani posty! :) jako mama rozbrykanej dwójeczki - prawie z jednego wieku :) i kobieta ciągle zabiegana, przyznam, że z żadnej z tych rzeczy nigdy nie skorzystałam...no może przy sytuacjach awaryjnych zwanych chorobą używamy inhalatora - reszta nawet nie przyszła nam do głowy :) boję się,że przy tych wszystkich nowinkach Mamusie całego świata mogą się nieźle zakręcić i stracić mnóstwo cennego czasu na ich obsługę! jestem mamą idącą z duchem czasu, lubię wygodę i jestem wygodna ale bez przesady... :) buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  16. My mamy inhalator" pingwinka " jest głośny ale jest za to mocny. Mieliśmy inhalator innej firmy jednakże bardzo długo trwały inhalacje jedyny plus że był cichy.. a małe dziecko nie wytrzyma długich inhalacji. Szczerze? kosz na pieluchy też jest zbędny.. ja zaopatruję się w najtańsze worki na śmieci albo pampery wyrzucam do zrywek które "zbierają się" po zakupach. przy 1,5 rocznym dziecku box 99 pampersów starcza mi na około tydzień. także nie ma co przeliczać że 20 pampersów dziennie. raz mniej raz więcej przy biegunce nie nadąża się wymieniać.. podgrzewacz też nie jest zbytnio potrzebny. Ja wrzątek trzymam w termosie a do schłodzenia używam wody mineralnej albo wystudzonej przegotowanej. Smoczki do butelek i butelki Canpol wszystkie te Aventy Dr.Brown przereklamowane są to raz a dwa cena.. Pampersy sprawa indywidualna każdego dziecka radzę nie robić zapasów przed porodem wystarczy po paczce albo jedna paczka na 3. bo dzieci łapią uczulenie na pampersy przerabiałam ten temat u nas tylko huggiesy oryginalne pampersy zielone ewentualnie happy. dady dużo osób poleca cena fajna ale jest duży minus śmierdzą! koleżanka ich używa przy 2 synkach i sama stwierdziła że śmierdzą ale są tanie..

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie wiem czy wczesniej byla o tym mkwa ale ze swojej strony polecam zakupic dobry termimetr bezdotykowy oraz drugi elektroniczny z elastyczna koncowka. Co do pieluch to ja bym tak strasznie tego nie obliczala bo moj maly na poczatku potrafil na dobe przerobic ok 15 szt. Jednorazowych nie polecam bo przy jednym dziecku jej sporo z nimi roboty a co dopiero x3, zwykle zmieniasz, wyrzucasz i swiety spokoj 😊

    OdpowiedzUsuń
  18. Kosz na pieluchy przydaje się przy, że tak to nazwę, późniejszych kupkach :) na początku naprawdę nie trzeba tego zapachu maskować, wystarczy codziennie wyrzucać śmieci :) Przy takiej ilości to po prostu i tak zwykła konieczność. Także początkowo, można w tym temacie akurat trochę zaoszczędzasz. Co do podgrzewacza - ja też od początku nastawiłam się na karmienie piersią, co póki co mi się udaje, ale przezorny zawsze ubezpieczony - przed porodem zaopatrzyłam się w laktator, butelki, sterylizator, a teraz niedawno również w podgrzewacz do butelek i nie żałuję. Przecież to gadżety potrzebne nie tylko przy karmieniu mlekiem modyfikowanym. Ja np. musiałam pojechać do szpitala szóstego dnia porodzie i zostawić Frankiego z Frankowym tatą i wtedy naprawdę dziękowałam mojemu zdrowemu rozsadkowi za to że to wszystko kupiłam wcześniej.

    OdpowiedzUsuń

Trojaczki. Polub nas na Facebooku!