1 marca 2015

Najlepsze decyzje mojego życia



Przychodzi w życiu czas podsumowań. Czas, w którym nasze życie się zmienia. Wkracza na nowe ścieżki, zmienia kierunek. Zmieniają się życiowe priorytety i cele. Siadasz wtedy i robisz podsumowanie życia... 

Niedługo kończę 27 lat. Kiedy to minęło? Nie mam pojęcia! 18stkę pamiętam, oczko też.. a potem nagle czas przyśpieszył. Ostatnie lata przeminęły ekspresowo. Moje życie w tych ostatnich latach zmieniło się ogromnie. Skończyłam studia, poznałam męża, wyszłam za mąż, spodziewam się dzieci..

Zastanawiam się czasami.. co by było gdyby? Czy decyzje które podjęłam były dobre? Gdybym zdecydowała inaczej, jak potoczyłoby się moje życie? Jedno wiem na pewno! Nie zmieniłabym niczego! Absolutnie! 


KOCHAM MOJE ŻYCIE! KOCHAM TO CO MAM! 

W moim życiu musiałam podjąć kilka ważnych decyzji. Jak każdy. Jedne z nich poważne, inne błahe. Każda decyzja w jakimś stopniu wpłynęła na moje życie.
Z jakich decyzji jestem dumna?

Kolejność chronologiczna 


STUDIA

Od zawsze wiedziałam że zaraz po szkole chcę zacząć pracę, a co za tym idzie pójść na studia zaoczne. Tak też zrobiłam. Tydzień po wynikach matur zaczęłam staż w Straży Pożarnej. Od 18stego roku życia jestem też członkiem Ochotniczej Straży Pożarnej;) Mam mundur, odznaki i marzyło mi się latanie z sikawką;) Wybrałam studia zaoczne nie związane z drogą zawodową którą poszłam po stażu. Marketing. To jest to, co fascynowało mnie od dawna. W tej branży pracuje. Ukończyłam administrację. I tak z magistrem na koncie zakończyłam dalszą edukację w tym kierunku. Czy żałowałam pójścia na studia? NIE! Dzięki studiom poznałam wspaniałych ludzi, bez których nie mogę żyć po dziś dzień. W dzisiejszych czasach patrząc na ludzi którzy kończą studia z tytułem mgr'a stwierdzam że studiować może każdy. Zdobycie magistra to żadna sztuka, niestety.

APARAT ORTODONTYCZNY 
Wadę zgryzu miałam od dziecka. Stałe zęby nie ułożyły się w idealnej linii prostej. Jedynkę miałam lekko przesuniętą w przód. Koszmar! W dzieciństwie "nosiłam" aparat nakładany na noc i na kilka godzin dziennie. Nosiłam go gdy rodzice przypomnieli. Niewygodny, uciążliwy. Zdejmowałam go jeszcze przed zaśnięciem. Udawałam że zgubiłam;) Nie chciałam go nosić. Głupi dzieciak. Gdy rodzice chcieli założyć mi aparat stały, oznajmiłam że ucieknę z domu:P Mieli rację mówiąc, że będę żałowała tej decyzji. Żałowałam już po kilku latach. Zaczęłam pracę i postanowiłam zabrać się w końcu za ładny zgryz. Trafiłam na dobrą ortodontkę, która jednak bardzo przeciągała moje leczenie. Przyszła taka młoda co ładne zęby chce mieć, to poleczymy ją o kilka lat dłużej. Summa summarum.. nosiłam aparat 6 lat! Pół roku przed ślubem zakomunikowałam jej jasno, że do ślubu w aparacie nie pójdę i niech robi co chce - kończymy leczenie. Poprosiłam o ksero karty, dopytałam o szczegóły leczenia - chyba się nieco wystraszyła... 2 tygodnie przed ślubem zdjęła mi aparat, miesiąc po ślubie założyła ponownie, na własny koszt aby dokończyć leczenie. Samo leczenie przez te lata kosztowało mnie prawie 10 000 złotych!!! Podliczając wszystko nie mogłam w to uwierzyć! Inni noszą aparat 2-3 lata, ja nosiłam potulnie 6! Ważne, że mam już piękne ząbki:) Obiecałam sobie jedno, jeżeli moje dziecko będzie miało krzywe ząbki - zaciągnę do ortodonty po wyrośnięciu pierwszego stałego zęba! 

DEKOLORYZACJA
Był w moim życiu taki czas kiedy nosiłam długie, czarne, kręcone włosy. Czas tamten wymazałam całkowicie z pamięci;) Postanowiłam też zmienić siebie. Z czarnymi włosami do pasa poszłam do fryzjera. Wyszłam z brązowym bobem. Odmieniona wkraczałam w nowy etap swojego życia. Może wyda się to Wam śmieszne, ale ten krok spowodował wiele zmian w moim życiu. Był takim początkiem nowego, lepszego życia. 


PRACA
Śmiało mogę powiedzieć że kocham swoją pracę. Uwielbiam ludzi w którymi pracuję, rodzinną atmosferę, super szefa. Po pierwszym etapie rekrutacji czekałam na telefon. Miałam wtedy zaplanowany szalony, babski tydzień wakacji. Zastanawiałam się czy zdecyduję się na tą pracę jeżeli zadzwonią. Bardzo chciałam jechać na wyjazd, a wiadomo 'praca nie zając..' Nie zdążyłam zdecydować, zadzwonili, poszłam. I tak od lat pracuję w ukochanym marketingu. Uwielbiam te briefy, deadline i asapy! 



ZARĘCZYNY I ŚLUB 

To zdecydowanie NAJWAŻNIEJSZE decyzje mojego życia. Nie mogłam podjąć lepszych decyzji! Mam najlepszego mojego męża na świecie, nie chciałabym spędzić kolejnych lat z nikim innym. Możecie nie wierzyć, ale ja po kilku spotkaniach wiedziałam że będzie on moim mężem. Zresztą, u nas wszystko potoczyło się bardzo szybko. Po miesiącu znajomości jechaliśmy na wspólne wakacje do jego domku nad jeziorem. Poznałam teściów ekspresem. Po 2 miesiącach mieszkaliśmy razem, po kolejnych 2 byłam już jego narzeczoną.
2 x TAK! Dwa najważniejsze słowa mojego życia:) Odpowiedzi na pytania "czy zostanę jego żoną" i czy "biorę sobie takiego męża". Pewnie że TAK!!!



LECZENIE W KLINICE 
Decyzja którą odwlekałam. Długo.. Bałam się poważnych kroków, wizyty u specjalisty, diagnozy, wyroku. Pisałam Wam o tym nie raz. Mąż wziął sprawy w swoje ręce. Z perspektywy czasu to była najlepsza decyzja którą mogliśmy podjąć! Dzięki niej, mamy trzy małe cuda pod moim sercem. To ten krok zaważył na naszym losie, to dzięki wizytom w klinice spełniają się właśnie nasze marzenia. 

W życiu były też i złe decyzje. Decyzje których żałowałam. Nie chce o nich pamiętać, nie chce do nich wracać. Usunęłam je z pamięci. Trzeba żyć wspaniałymi chwilami. Decyzjami z których jesteśmy dumni. 

Jakie były najlepsze decyzje w Waszym życiu?  



4 komentarze

  1. Ja tylko napisze Pani Agnieszko ciesze się ze weszłam na Pani bloga. Uwierzyła ze jeśli chce się , pragnie mieć potomstwo to trzeba dzielnie walczyć i wierzyć w to. Ja niestety nie mam problemu z zajściem w ciążę lecz zajściem utrzymaniem jej. Juz 2 ciąża obumarla. Niech wiara czyni cuda. Szczęśliwego rozwiązania i do noszenia ciąży. PS. Bardzo chętnie bym pooglądala Państwa zdjęcia ślubne, uwielbiam takie sesje plenerowe :) pozdrawiam - Iza

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam wrażenie, że czas biegnie, jak szalony. Wszystko wydaje mi się "było przed momentem", a to już lata...

    OdpowiedzUsuń
  3. super wpis, bardzo pozytywny! pozdrawiam
    dorota j.

    OdpowiedzUsuń
  4. Każdy z nas ma takie chwile, w których zastanawia się czy dobrze postąpił i wybrał słuszną drogę :) Ale jak widać na Pani przykładzie warto się jest cieszyć ze słusznych wyborów :) Jest Pani przykładem dla wszystkich starających się o dziecko kobiet, że jeśli bardzo się czegoś pragnie to można to mieć :) Marzenia się jednak spełniają :)

    OdpowiedzUsuń

TOP