27 marca 2015

Jak przeżyć remont będąc w ciąży?

Jak wiecie, wraz z wiadomością o ciąży wystartowały plany remontowe. Musieliśmy je diametralnie zmienić z opcji jednego łóżeczka na trzy... Namawiałam męża, żeby na spokojnie zacząć remont w marcu - przecież to tydzień, dwa i gotowe. Chwała bogu że chłop ma swój rozum. Koniec marca, remont trwa od kilku ładnych tygodni i potrwa jeszcze trochę.



Pokój remontuje mąż, z sąsiadem, szwagrami - ekipą ochotników. Codzienna praca zawodowa i czas na remont zostaje popołudniami i w weekendy. 

Zbliżamy się ku końcowi. Po świętach wkraczam ja. Tu szafa, tam komody, fotel pod ścianą, tam łóżeczka! Ah! Już nie mogę się doczekać. 

Remont w ciąży to nie lada wyzwanie. Cały czas miałam wspomnienia poprzedniego remontu - sypialni. Kiepsko trafiliśmy z ekipą remontową, ale w końcu remont się skończył. Tyle kasy władowaliśmy w remont jednego pokoju, do tej pory nie mogę zrozumieć jakim cudem. Mus to mus. Z racji złych trafień odnośnie ekipy, remont pokoju dzieci postanowiliśmy zrobić sami. Wiadomo, potrwa to 5 razy dłużej, ale i 5 razy taniej:) Teraz jest o niebo lepiej! 




Remont robi się sam. Znaczy mężczyźni robią. Ja tylko czekam na efekt końcowy:) Remont w ciąży nie jest zły. Nic nie robisz, nie sprzątasz, nie denerwujesz się - robi się samo. Idealnie! Wiecie co jeszcze daje spokój? Wybór odpowiednich firm. Nie tylko chodzi o fachowców od remontu, ale od wymiany okien, hydraulika czy elektryka.



Byłam w szoku, jakie standardy mogą mieć obecnie polskie firmy. Do lamusa odszedł Pat i Mat z bajki sąsiedzi. Przychodzą, robią armagedon, zrobią porządnie albo i nie, kasują dwa razy więcej niż było planowane i wychodzą.. zostawiając burdel. Już dwukrotnie miałam okazję współpracować z firmą produkującą okna, dokładnie z Oknoplastem. Przyjechał sympatyczny Pan wymierzył okna co do milimetra. Wcześniej mierzyliśmy i my, ale co fachowiec to fachowiec;) Przyjechała ekipa wstawiać okna. Siedzę i patrzę. Rozkładają 4 wielkie folie, zakrywają podłogę, sofę w salonie, tv, stoliki - wszystko co było w pokoju. Ja o tym nie pomyślałam... Usuwają stare okna. Chwila moment i po sprawie. Po każdej wykonywanej czynności w ruch szło małe, żółte urządzenie - odkurzacz. Tak, po zamontowaniu okien miałam wysprzątany salon!!! Zero pyłu, zero kurzu, wszystko pięknie! I powiem Wam szczerze, pierwszy raz spotkałam się z taką praktyką. Nie dość że porządnie, okna solidne,  to jeszcze czysto! Życzę Wam takich fachowców z całego serca. 




Będąc w ciąży ważne jest też dobór materiałów typu farby do ścian i innych elementów. My zdecydowaliśmy się na farbę Śnieżki - Satynową. Farba posiada wszystkie atesty a dodatkowo certyfikat Ecolabel potwierdzający, że produkt jest bezpieczny dla zdrowia, przyjazny dla środowiska i spełnia najwyższe standardy jakości. I tak na czas malowania dostałam zapowiedź eksmisji z piętra - dla bezpieczeństwa:)

Wyprawa do sklepu z materiałami budowlanymi

Na początku remontu często odwiedzaliśmy markety budowlane. Oglądaliśmy farby, wykładziny do pokoju dzieci. Jeździliśmy zawsze do 3 największych marketów. Taka rodzinna remontowa tradycja:) Mąż patrzył te wszystkie płyty, wkręty i inne budowlane gadżety. Aktualnie dobrze planujemy każda wyprawę. 23 tc. Coraz ciężej. Mam dużo odpoczywać, także każda wyprawa wymaga dobrego zaplanowania. 


  

Jeszcze trochę! Podobno do świąt będzie gotowe. Czekamy! Po remoncie wchodzę ja i te cudeńka.. 






Okna - OPKOPLAST  | Farba - Śnieżka Satynowa | Fotel - VistaBella

5 komentarzy

  1. U nas tez samo wymienione okna (wprawdzie vw bloku bo mieszkanie kupilismy z drugiej reki bo tak bylo tanuej) to podczas wymiany bałagan nam chłopaki zostawili. .. wkrotce remont kuchni mój mężczyzna także sam ma robić wraz z pomocą teścia. . Juz mi zapowiedział że weźmie urlop. .. terakota na podłodze mi się nigdy nie podobała ale cóż pare groszy odlozylismy po świętach będziemy rozglądać się za materiałami . .. mam nadzieje że do końca maja zrealizujemy nasz plan... pozdrawiam i bez nerwów facet zawsze da radę. ..

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas pierwsze 4miesiace ciazy przypadly na koniec budowy domu,sprzatanie i przeprowadzke;-) mdlosci i sennosc utrudnialy mi funkcjonowanie ale radosc z wlasnego miejsca na ziemi przewazala.Cala rodzina pomagala coby mnie odciazyc w dzwiganiu czy myciu okien;-)teraz jestem w 30 tc i wlasnie bierzemy sie za pokoj drugiej coreczki.Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajne podejście do remontu:) a jednak można podchodzić do niego ze spokojem i optymizmem:)
    U nas na blogu również artykuł o remontach. Zapraszamy:)
    www.kreatywni-doradcy-kredytowi.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. No własnie odpowiednia firma i spokój gwarantowany ... u mnie tak nie było i dlatego nerwy gwarantowane zamiast ich braku. Ale kto nie wie ten się uczy.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czy tekst jest wartościowy i wiele wnosi? Nie wiem.
    Ale jest bardzo ciekawy i dobrze napisany.

    OdpowiedzUsuń

TOP