27 lutego 2015

Moje ciążowe dolegliwości

5 miesiąc. Połowa ciąży za nami. Czas na małe podsumowanie... 


Mimo wszystko jest dobrze. Czuję się dobrze, dzieci rozwijają się prawidłowo, rosną. To najważniejsze. Czy zawsze było tak kolorowo? NIE !

Mdłości 
Chwała tym matkom które nie doświadczyły tego zacnego objawu ciąży. Mnie dopadły w 6 tygodniu. Mdłości towarzyszyły mi do 12 tygodnia. Ostatnią walkę z mdłościami stoczyłam w Sylwestra. Z toalety wyszłam o 23:58 :) Taka wiekopomna chwila.
Po analizie stwierdziłam że mdłości dopadały mnie ZAWSZE po wypiciu soku - multiwitaminy. Grunt to namierzyć wroga i go wyeliminować :) Pomagała mi cytryna! Woda z cytryną, herbata z cytryną. 


Sen 
Na początku towarzyszyła mi bezsenności. Po pierwszym nocnym udaniu się do toalety (zawsze ok. 1 w nocy) nie mogłam ponownie zasnąć. Wybijała 4-5, czas na drugie "siusiu". Potem czas na sen. Godzinny sen. W dzień nie umiem spać. Chodziłam jak zombi. Teraz zwrot o 180 stopni. Wybija godzina 18 a ja nie mogę doczekać się wizyty w łóżku. Nie mogę zasnąć bez poduszki - rogala. No way! Muszę mieć oparcie na brzuszek i podpórkę pod nogi.

Toaleta
Mam zamiar policzyć, ile razy dziennie chodzę do toalety. Podejrzewam że z 20 na pewno;) W nocy na razie zaliczam 2-3 wizyty. Podobno potem będzie o wiele częściej..ehh.


Skurcze nóg
Pojawiły się nagle, w 18 tygodniu ciąży. Towarzyszyły przez 3 noce. Na wizycie profesor zalecił magnez. Po 2 dniach stosowania - przeszło. Ufff! Skurcze były tak silne że budziłam się z krzykiem! Masakryczne odczucie.. Pomogło dosłownie: wykręcenie nogi, chwila przerwy i rozmasowanie całej łydki! Po takim nocnym ataku chodzenie sprawiało wiele trudności. Miałam wrażenie że dzień wcześniej przebiegłam maraton. Serio.. Oby magnez poradził sobie z problemem raz na zawsze!


Ciążowych dolegliwości jest wiele. Lista jest długa. Mam nadzieję że moje ciążowe dolegliwości zakończą się na tych 4 wymienionych wyżej.

Jak było u Was?:)


11 komentarzy

  1. Ja miałam tabletki na mdłości i szybko przeszło. A do listy dodałabym całkowity brak ruchu jelit więc tym samym problem z wypróżnieniem :/ bòl kości miednicy i tych na tyłku - ciężko było usiąść na toaletę. Brak snu pod koniec ciąży, ale przynajmniej nadrobiłam książkowe zaległości :) i do tego na sam koniec bòl pięt. Nogi nie bolały wcale ale pięty tak strasznie że pomagał tylko porządny masaż
    zdròwka życzę i oby maluszki były w brzuszku jak najdłużej

    OdpowiedzUsuń
  2. Mdlosci pamietam o tyle ze na zapach otworzonej lodowki mnie odrzucalo, nie moglam surowego miesa dotknac bo od razu odrzucalo. Podobno organizm wie przed czym sie bronic ;) ale nigdy nie wymiotowalam tylko odruch wymiotny co wcale lzejsze nie bylo. Ale za to wspolczuje tym ktore doswiadczyly rwy bo sama przez pol ciazy chodzilam jak polamana ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. moje mdłości trwały aż do 20 tygodnia praktycznie od początku ! ;) a kiedy się skończyły zaczęła się zgaga ! nic mi na nią nie pomogło. Przekleństwo. Skurcze , ciągle siusiu norma. Dla mnie najgorszy był ostatni miesiąc byłam strasznie nerwowa. Chyba tyle :) poczekaj jak Cię maluchy po zebrach po kopią . Ból że ho :p

    OdpowiedzUsuń
  4. Skurczy łydek jeszcze nie mam , ale 3 pozostałe miałam :P mdłosci , brak apetytu , bezsennosc , u mnie wyglądało to tak , budziłam sie o 2,3 i nie spałam do 5 np :) a wstając o 7 byłam nieprzytomna , ale niestety obowiązki nie pozwalały spać dłuzje :) ale to juz mineło :D ) sikam baaaaardzo dużo : a to dopiero polowa ciazy , pamiętam końcówke 1 ciązy choć to 5 lat temu było :P mianowicie po nocnej wizycie w toalecie wracając do łóżka czułam że znowu chce mi sie siku :O i tak w kółko , chodziłam co 1h do łazienki max co 1,5 :/
    Oprócz tego , kręgosłup mnie mega boli jak robie coś za długo w jednej pozycji , do tego wzdęcia , choć naprawde zdrowo jem ! moje zachcianki to jak na razie głownie owoce ! dużo owoców ! mam też baaardzo czuły węch , co też jest denerwujące bo nawet zapach proszku , płynu , perfum , sprawia ze czuje jakis dyskomfort ! z rana zazwyczaj jakieś dziwne napady gorąca mi towarzyszą , za to cały dzień jest mi zimno :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Mdlosci byly najgorsze...u mnie z wymiotami.Nadwrazliwosc na wszelkie zapachy,tragedia!6 tygodni mialam wyjete z życia.leżałam i wymiotowalam,do 12 tyg,jadlam suchary i popijalam woda gazowana.Potem zaczal sie okres metalicznego posmaku w ustach(non stop musialam zuc gume,albo ssac jakies cukierki,plus mycie zebow i plukanie po 10xdziennie,koszmar).Opuchlizna tak od 7 miesiaca...Problemy ze spaniem.Na poczatku padalam jak kawka o 17.00 jak tylko wrocilam z pracy a pod koniec spanie to byla jedna wielka męczarnia,corka miala ulozenie poprzeczne i jedynie moglam spac na lewym boku,no na prawym czulam jej glowke i bylo to mega niekomfortowe,wizyty w toalecie po 4x minimum w nocy,no i ogromne pragnienie.wypijalam okolo 4l wody dziennie,no i niektore kopniaki zwlaszcza te w pecherz byly hmm malo przyjemne,czasami az mi lzy w oczach stawaly.Synek za to wsadzil mi noge miedzy zebra i przez 3 dni mialam taki bol w boku,ze jak kichalam to mialam wrazenie,ze mnie rozdziera tak bolalo.Ogolnie syn moj byl bardziej uciazliwym lokatorem niz corka.teraz tez jest bardzo aktywnym 6 latkiem.:)ale mimo to i tak uważam,że to piękny czas dla nas kobiet i trzeba cieszyc sie każdym momentem i upamietniac go.Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie największym problemem.okazała sie pod koniec ciąży zgaga i zaparcia. Z ta pierwsza radzilam sobie na zasadzie przed snem wypijalam szklankę ciepłego/letniego mleka i szklanka mleka na stoliku nocnym. Czasami potrafilam wypić litr mleka w nocy, a co do zaparć skutecznej metody chyba nie ma. Na poczatku pomagały jabłka, a od 39 tgd zielona herbata. Pod koniec ciąży cierpialam na bezsenność, wiec warto zaopatrzyć sie w książki ich magia jest nie zastąpiona. Pol godziny czytania i sama zasypialam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mo na mdłości też pomagała cytryna nov innego i miałam je praktycznie do samego końca od 6 tyg. ..
    Może to głupio zabrzmi ale strasznie reagowalam na zapachy i zostało mi tak na prawie pół roku po porodzie jak poczułam gdzieś aromat cebuli to od razu gdzie toaleta.. traume przechodziłam dojeżdżając do szkoly (byłamw 3kl tech) często musiałam wysiadac na kolejnych przystankach co się rownowazylo ze zpoznieniem nawet na 2 pierwszych mogło mnie nie być. . W ogóle to sama jazda wprawiala mnie w miłości. ..

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja od początku ciąży miałam nocne wizyty w toalecie... W ogóle nie wiedziałam że jestem w ciąży i podejrzewałam zapalenie pecherza więc leczyłam się Furaginem... ;/ zrobiłam test II kreski :) Jupi i się zaczeło chodzenie do toalety do 8 razy w nocy... nie przeszło 36 tydzień i dalej latam do łazienki jak szalona. mdłości do 5 miesiąca mdliło mnie po wszystkim i o każdej porze dnia :( do tego przez pierwsze 5 miesięcy spałabym całymi dniami. Marze teraz o przespanej całej nocy i drzemce w dzień niestety nie ma takiej opcji... ;/ bezsenność wpadam ze skrajności w skrajność. Do tego inaczej niż u większości moich koleżanek totalny brak apetytu nic oprócz pomarańczy mi nie smakuje. od 20 tygodnia skurcze Braxtona Hicksa ( skurcze przepowiadajace) koszmar na początku nie byly takie straszne. 36 tydzien zaczęło się na poważnie ostatnią noc spędziliśmy na pogotowiu ponieważ od 20 do 3 rano miałam regularne skurcze. Lekarz zabronił mi dalszej pracy i kazał odpoczywać więc od dzisiaj do rozwiązania muszę odpoczywać. Huśtawek nastrojów nie doświadczyłam oprócz panicznych napadów śmiechu :D Oczywiście ból pleców i łydek. opuchnięte piersi. Siara wyciekająca litrami :( Uroki mojej ciąży :D Nie ma to jednak wpływu na to iż jestem najszczęśliwszą kobietą pod słońcem. Nasze Maleństwo juz niedługo z nami będzie jeszcze tylko 31 dni do wyznaczonego terminu :D nie mogę się doczekać kiedy przytulę naszego Synka. Pozdrawiam gorąco!!! Powodzenia dużo zdrówka dla Mamy i Maluszków! :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Takie typowe, to tylko rzyganie, ciągłe, wszystkiego, niekończące się. Z ich powodu lądowałam 2 razy w szpitalu, straszne to było. Podobnie jak ty senność, spałam po 20h na dobę, no i ból zada, ale nie hemoroidy, tylko ból, ponoć mała jakiś tam nerw naciskała. Pod koniec od 40 tyg rwa i paraliż lewej nogi. Skurcze miałam całą ciąże, w 33 były na tyle poważne, że z mojej kanapy przeniosłam się mieszkać w szpitalu. O ironio ciąże przenosiłam i musiałam wywoływać poród ;) taki ten mój gnom dowciapny jest, że najpierw mnie na 8 mcy położył plackiem a potem wyjść nue chciał :)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Witaj ;) podczytuję Cię od dłuższego czasu ;) też jestem w 5 mcu ;) właśnie zaczynam 19tydzień ciąży :) i bardzo Ci współczuję tych mdłości, ciągłego siusiu itp ja tego nie doświadczyłam jak na razie ciążę znoszę rewelacyjnie ;) ale dla takiej dawki szczęścia zniosłabym o wiele więcej ;) życzę Ci powodzenia ;)
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja miałam wszystkie te dolegliwości najgorsze mdłości, skurcze tez były bolesne a oprócz tego dretwiały mi dłonie, puchły stopy i ręce, miałam jadłowstręt przez ostatnie dwa miesiące masakra ale dla dzieciatka matka wszystko zniesie. A teraz jdk już się urodziła to ma skaze białkową i mam diete bezmleczną ale tak kocham tą moją Uleńkę że wszystko przetrzymam

    OdpowiedzUsuń

TOP