15 grudnia 2014

Pierwsze tygodnie ciąży...


Chciałoby się napisać - jest cudowanie!  Jest - cuda jakie nosze pod serduszkiem są spełnieniem naszych marzeń! Nie możemy doczekać się kolejnej wizyty, potwierdzającej że nasze bubki mają się dobrze. Mam taż przeogromną nadzieję, modlę się za to i proszę Boga, aby były zdrowe i silne.. wszystkie trzy:*

Jak zniosłam pierwsze tygodnie ciąży?

Cudownie, poza jedną niedogodnością. Mdłości i wymioty przysłaniają mi świat. Dzień jest dobrze, kolejnego dnia zastanawiam się czy wstawać z łóżka. Potrafię zwrócić wszystko, nawet poranny sok! Nie wiedziałam że ludzki organizm jest tak pojemny i tak nieprzewidywalny...

Zachcianki.
Miałam fazę na śledzie, na czekoladowy tort i pomidory z cebulą. Jadłam jajka na miękko w ogromnych ilościach! Odrzuca mnie od wędlin i mięsa, a herbatę z cytryną mogłabym pić litrami. Miałam też zachcianki na "owoce zakazane" sushi - mimo że do tej pory nie przepadałam za nim. Jak jeszcze nie byłam świadoma że będę mamą, będąc w sklepie zachciało mi się redsa. Nie kupiłam, bo nie lubię alkoholu. Ot tak jakoś wpadło mi w oko i przez chwilę zastanowiłam się czy nie kupić. Potem mi się przypomniało, że wyrzuciłam ostatnio puszkę redsa która kupiłam sobie na urodziny.. 2 lata temu, co by toast wznieść. Termin ważności się skończył.. I maliny. Muszę znaleźć w grudniu maliny...

Humorki
Takowych na szczęście (dla męża) brak. Ale podobno wszystko przed nami:)

Sen.
Śpię średnio. Zaliczam 2-3 nocne wyjścia do WC. W sumie z kibelkiem zaprzyjaźniłam się już podczas mdłości, ale nocą nie lubię go odwiedzać za często. Sny śnią mi się na miarę scenariusza do Oskara. Aż strach niekiedy opowiadać, albo wstyd;) Zależy który sen mam na myśli.

Żeby nie mdłości, byłoby idealnie. Mam nadzieję że szybko minął.

Co więcej?
Mąż jest pewien że będzie 3 chłopaków. Oczywiste, po co mamusi córeczka?:)
Ostatnio przyszło mi na myśl, że przy trójce dzieci powinna wyrastać trzecia ręka i cycka. Jak zwykły śmiertelnik jest w stanie ogarnąć trójkę na raz? :O

W weekend damy znać więcej! Trzymajcie dalej kciuki ! Na rękach i nogach.

11 komentarzy

  1. Trzymamy kciuki i mocno kibicujemy :)
    mdłości to był najgorszy element początku ciąży, nawet nie same wymioty co własnie mdłości. Mnie męczyły do 13-14 tygodnia ale z jednej strony takie mdłości są dobrą oznaką bo wskazują na wysokie HCG a to znaczy że ciąża jest i się wzmacnia.
    Postaram się do was zaglądać jak najczęściej jednak będzie ciężko już z maleństwem, z Ulcią któa się lada dzień urodzi. Bądźcie dzielne maleńkie bączki w brzuszku Waszej mamy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam bardzo, bardzo mocno... za dwóch synków i jedną córeczkę dla mamusi... o! żeby każdy miał kogoś do kochania i rozpieszczania... ;) A tak serio to trzymam kciuki, żeby wszystkie maluszki były silne i zdrowo oraz pięknie się rozwijały.
    Mam nadzieję, że mdłości i wymioty oraz wszelkie niedogodności wraz z I trymestrem minął... już chyba niedużo zostało? Ten czas niesamowicie szybko leci. Pamiętam jak dopiero co robiłam test, a lada dzień zacznę 8 miesiąc... Więc raduj się każdy dniem, bo potem będziesz tęsknić za tym cudownym stanem... ;)

    Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Najbardziej wyczekiwane posty. Jak miło czytać. Właśnie jak to jest z wymiotami - odpowiada głównie za nie wysoki poziom progesteronu, jak to jest w ciąży mnogiej - u Ciebie jest go trzy razy więcej? Jeśli tak, to masakra, pamiętam, że wymiotowałam dalej, niż widziałam, tyle, ze ja brałam dodatkowy progesteron w tabletkach na podtrzymanie. Tak, czy inaczej pozdrawiamy i życzymy spokojnej ciąży i trzech zdrowiutkich serduszek wesoło migających na monitorze ;-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba to tak nie do konca, zarowno w pierwszej viazy jak i teraz bralam luteine. W obecnej ciazy mawet 10 tbl dziennie i nie wymiotowalam ani razu ;)

      Usuń
  4. U nas 7 tydzień, wiec trzymam kciuki i mam nadzieję, ze wspólnie będziemy przeżywać 9 pieknych miesięcy<3 też mam mdłości i totalny brak sil do wszystkiego...a święta tuż tuż;/ czekam jak minie 1 trymestr, wtedy podobno przechodzi... oby...:) Trzymajcie się

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a pisała , Dorota J.
      pozdrawiam raz jeszcze :)

      Usuń
  5. Ja mdłości nie miałam na szczęście, ale za to dużo spałam - w zasadzie cały czas :D dużo zdrowia dla okruszkow, niech rosną silne!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie, ale się wyczekaliście! Oby tych mniej miłych rzeczy było jak najmniej niemniej ciąża o cudowny okres - wszakże zwany jest błogosławionym :) pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na nowe wieści. A i przypomniałam sobie, że ten konkurs co był "trzymajcie kciuki" ( w którym udało mi się wygrać, a było tyle fajnych zgłoszeń) może coś pomogły w końcu tyle kciuków trzymało je za was! Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzymam wszystkie kciuki które tylko mogę! Wiem, że będzie dobrze! Nie ma innej opcji. Zdrowe będą te wasze kruszynki. I silne!

    OdpowiedzUsuń
  8. Uroki ciąży ;) Mi mdłości minęły ok 13 tygodnia, nie wymiotowałam, ale za to uczucie, że za 30 sekund to zrobię, towarzyszyło mi CAŁYMI DNIAMI od początku 7 tygodnia. Okropność. Jadłam non stop (to pomagało) i tylko rzeczy, na które akurat miałam ochotę, więc w torebce zawsze miałam coś na słodko, słono, owoc i jakiś soczek - do wyboru :D Później przeszło w zasadzie jak ręką odjął, za to pojawiły się inne przyjemności... Ale też słyszałam, że im gorzej się czuje mama, tym lepiej dziecko i tego się trzymajmy! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ALe się cieszę, że będą u Was trzy cudeńka <3
    Ja też mam mdłości z tym, że bez wymiotów, tak jak w ciąży z Majką ;) odliczam tygodnie do ukończenia 3 miesiąca bo w pierwszej ciąży właśnie wtedy momentalnie nie zostało po nich śladu ;)
    Wtedy miałam czas na wylegiwanie się w łóżku i odpoczynek, teraz już nie jest tak wygodnie, ale Maja na szczęście wyrozumiała, grzeczna dziewczyna, jakby wiedziała, że mama nie domaga ;)

    Pozdrówka :*

    OdpowiedzUsuń

TOP