29 listopada 2014

Drogi Mikołaju, chciałabym...

Były propozycje prezentów dla dzieci, dla niego - a teraz czas na nas, drogie kobietki :) Przyznam się szczerze, że tą listę w 80% przygotowywałam pod siebie;) To co pojawiło się w moim liście do Mikołaja (czyt. męża). Chyba musi zagrać w totolotka;)



1. Biżuteria. Podobno diamenty są przyjaciółmi kobiety... Wszystkie świecidełka są. Z tym nie ma dyskusji. Chociaż ja za biżuterią nie przepadam, znalazłam Wam kilka fajnych i przystępnych cenowo propozycji. Pierścionek, zawieszka, bransoleta.

2. Zegarki.  W swoim życiu miałam ze 3. Żaden nie przetrwał chociażby pół roku.. Ostatni kupiłam za 9 zł w chińczyku, pochodził tydzień. Aż żal było reklamować;) W/w propozycje znajdziecie TU i TU.

3. Paleta cieni, ta jest z Sephory. Poluję na nią od kilku lat:)

4. Suszarka. Suszę włosy 2 razy w tygodniu, raz zostawiam do wyschnięcia. Po umyciu suszę i prostuję wieczorem, w innym wypadku przy porannym myciu musiałabym wstawać o 4 żeby się wyrobić. Suszarka dobrej mocy to połowa sukcesu;)

5. Prezent dla mamy. Szczotka termiczna od Remingtona. Mama nosi od lat krótkie fryzurki, a ten sprzęt na pewno ułatwi jej ułożenie włosów:)

6. Cudo, które gości w naszej rodzince od niedawna. Wyciskarka do soków. Po kilkunastu litrach soku, nie pozostaje mi nic innego jak polecić każdemu wyciskarkę od Severin. Pyszne, zdrowe soki dla całej rodziny.

7. Mop parowy. Idealnie skomponowałby się z prezentem z numeru 8 :) Mop przyda się każdej perfekcyjnej pani domu. Przyda się na pewno w domu gdzie są dzieci które większość dnia spędzają na podłodze, czy to bawiąc się czy konsumując posiłki:)

8. Moje marzenie od jakiś 6 lat. Znacie powiedzenie "nic samo się nie zrobi"? W tym przypadku to ściema. Odkurzanie tym robotem sprzątającym właśnie robi się samo! Programujesz sprzęt pod własne potrzeby, idziesz do pracy a robot sprzątnie za Ciebie! Nie ma chyba lepszego pomocnika w sprzątaniu. Wyobraź sobie.. sobota, siadasz z kawą w ręku na kanapie i odkurzasz.. wzrokiem;)

9. Marzenie mojego męża, które stało się moim marzeniem. Ekspres. Nie przywiązywałam do tej pory uwagi do kawy. Kawa? Oby czarna i zimna. Moje postrzeganie smaku kawy zmieniło się po odwiedzeniu Hotelu Królewskiego w Gdańsku, gdy z Panią Kasią plotkowałyśmy przy kawie. Tak pysznej kawie z ekspresu której nigdy wcześniej nie piłam.. Zdradzę Wam po cichy że mąż w tym roku był grzeczny, nawet bardzo i MikołajowaŻona przyniesie prezent. Tylko ciiiiiiii;)


10. Blender. Moim zdaniem nieodzowny pomocnik w kuchni. Wcześniej gdy nie miałam blendera twierdziłam że to zbędny gadżet. Dziś zamiast kroić 10 minut czosnek do sosu, czy warzywa do dipu wrzucam wszystko do blendera na 30 sekund i gotowe. Bardzo duże udogodnienie:)

11 i 12. Depilator + szczotka do twarzy. Depilator mam od jakiegoś czasu i jestem bardzo zadowolona. Mimo bólu przy pierwszym użyciu, z każdym kolejnym było już lepiej. A szczotka do twarzy to mój kolejny punkt na liście prezentowej. 




13. Nowa torebka. To tak jak z nową para butów. Ich nigdy nie za wiele.

14. Perfumy. Kolejny flakonik ulubionych perfum będzie idealnym prezentem pod choinkę.

15. Książki. Jak już pisałam Wam w poprzednim poście, w tym roku każdy do prezentu dostanie książkę. Ja dla siebie wybrałam kilka fajnych pozycji. W TaniaKsiazka.pl możecie zobaczyć najpopularniejsze książki dla kobiet - TU.

16. Sweterek od Mosquito. Mają genialne świąteczne wzory!

17. Piżama i szlafrok. To tak w gratisie do skarpetek:) Przez kilka lat uparcie twierdziłam że szlafrok nie jest mi potrzebny, teraz nie wyobrażam sobie zimowego wieczoru bez wtulenia się w mój różowy szlafroczek:)

18. Koszule. Koszule od repablo.com. Zamówiłam w prezencie naszym mężczyznom i przy okazji sobie:) Piękne, dobrej jakości i co najważniejsze mają ogromny wybór kolorów!

19. Vocher do kosmetyczki lub SPA. Takie rozwiązanie często wybieramy dla mamy na urodziny. Sama rzadko decyduje się na kosmetyczkę, chyba że jest to regulacja brwi. W prezencie dostaje zabiegi, masaże - zawsze jest bardzo zadowolona. Nie obraziłabym się za taki prezent;)


A Wy o czym marzycie drogie Panie?:)


CZYTAJ DALEJ
27 listopada 2014

Pomysły na prezenty - Dla NIEGO!

Dałabym mu gwiazdkę z nieba! Wy pewnie swoim mężczyznom też:) Bardzo fajnie robiło mi się to zestawienie, ponieważ część moich typów już przetestowaliśmy, część mamy zamiar zakupić po nowym roku.. Ale na wypadek gdybym jednak do Świąt wygrała w totolotka, przygotowałam listę marzeń:) Listę prezentów dla Niego, która może być inspiracją dla Was..

ZAWSZE! W rodzinie, zawsze robimy sobie praktyczne prezenty. Dzieciakom robimy niespodzianki, ale sobie coś pożytecznego. Coś, co jest nam potrzebne, coś na co nie mogliśmy sobie pozwolić do tej pory, albo coś o czym po prostu marzymy:)

Oto lista inspiracji dla mężczyzn.



1-3 produkty Remington - marki którą testowaliśmy przez ostatnie miesiące i szczerze możemy polecić, oboje!
1. Maszynka do włosów - spisuje się idealnie. Pisałam o tym TU.
2. Jedna z wielu dostępnych golarek.
3. Trymer - więcej o produkcie możecie poczytać TU.



Kosmetyki. To chyba jeden z najłatwiejszych i najczęstszych prezentów świątecznych dla mężczyzn. Ja w święta zaopatruję wszystkich w rodzinie zapasem perfum, kosmetyków na najbliższe pół roku. Zawsze pytam co się kończy, czego potrzebują.

Większość kosmetyków i prezentów znalazłam w księgarni! Serio, to nie pomyłka. Ja nieświadoma myślałam że merlin.pl to największa księgarnia internetowa. Nie wiem dlaczego tak mi się to utarło, ale jakże byłam zaskoczona poznając całą ofertę;)

Perfumy w promocyjnych cenach znalazłam TU, kosmetyki TU i TU.




7. Książki z TaniaKsiazka.pl. Nie dość że mają super promocje na książki z każdej kategorii, to jeszcze będę miała dla Was rabat na książki:)
Ja wybrałam książki: Masa - O pieniądzach polskiej mafii, Spowiedź psa, Gang i Cień tajnych służb. Idealna tematyka dla faceta na długie, zimowe wieczory.


8. Modele do sklejania. Znalazłam fajne, zdalne które po złożeniu jeżdżą, latają, znalazłam je TU.

9. Zegarki. Nie wierzę w zabobony że zegarków na prezent się nie kupuje, bo niby liczą czas do rozstania. Pff, też mi wymówka. Zegarek moim zdaniem to bardzo elegancki, fajny pomysł na prezent. Powyższe modele znajdziecie TU, TU, TU i TU. Za stówkę można wybrać naprawdę super prezent!



Teraz coś dla sportowca. Dla kanapowca w sumie też prezent idealny. Być może skłoni go do podjęcia aktywności fizycznej, zgodnie z noworocznym postanowieniem. 

10. Bielizna termoaktywna. To prezent męża z zeszłego roku. Jako żołnierz, zimą spędzają kilka dni w lesie - nie ma nic lepszego niż dobra bielizna która ogrzewa ciało. Polecam każdemu kto pracuję na powietrzu, biega czy uwielbia długie spacery.

11-12-15. Ławeczka treningowa lub jakikolwiek inny przyrząd do ćwiczeń np. rowerek. Rowerek dostałyśmy z siostrą od taty kilka lat temu, stoi biedny samotny. Jakby ktoś był zainteresowany zakupem - piszcie;) Dodatkowo rękawice bokserskie, co by syna nauczył bronić siostry:)


13. Koszulka kibica. Bez różnicy na miłość do drużyny - znalazłam wiele opcji TU.

14. Torby sportowe. Sprawdzą się też na męskich/romantycznych wyjazdach weekendowych:)


Gadżety - to co tygryski (czyt. mężczyźni lubią najbardziej;))




Tablet, mini wieża, słuchawki, gry  i inne. Same wiecie najlepiej o czym marzą Wasi mężczyźni:) Mój marzy o jednej pozycji z tej listy. Obiecał że do świąt na bloga nie będzie zaglądał. A skoro obiecał to tak będzie. Dostanie swój wymarzony ekspres do kawy. Wybrałam model Buckingham od RussellHobbs'a. Jak nazwa wskazuje kawę z ekspresu pije sama Królowa Elżbieta:) Ekspres ciśnieniowy o mocy 15 barów tworzy doskonałe espresso, latte i cappucino. Cieszę się że o tym marzy, przy okazji spełnię i swoje marzenie:)
Dla elegancików znalazłam super spinki z kolekcji Galante.pl - koniecznie zobaczcie jaki mają szeroki wybór. Od śmiesznych, eleganckich po tematyczne. Wybierzecie na pewno odpowiedni model dla swojego mężczyzny. 


A teraz kilka propozycji prezentów które stale, co roku goszczą na mojej liście prezentowej. Prezenty praktyczne. Ubrania. To chyba jedne z najłatwiejszych prezentów do kupienia. Wystarczy znać rozmiarówkę, gust i 
prezent gotowy:)



W  tym roku sprezentowałam każdemu mężczyźnie koszulę i sweterek lub bluzę. Pierwsze 3 pozycje są ze sklepu www.repablo.com. Paczuszka na 2 dzień była już u mnie, także zamówienie expres! Mąż przymierzył koszulę - szyta na miarę:) Mam słabość do koszul typu slim, tak pięknie eksponują te męskie bary ;) Zamówiłam też koszulę sobie. Jakościowo bardzo dobra. Ale o niej w kolejnym poście.
Poszczególne pozycje: koszula pierwsza, druga i sweterek (klik).

Kolejne pozycje to bluza dla męża i reszta ciuchów dla moich chłopów. Nie wiem jak u Was, ale u nas to kobiety przejmują inicjatywę zakupową ubrań. Kupisz - będzie nosił. Nie kupisz - przez kolejny rok będzie Ci wmawiał że nic mu potrzebne nie jest. W drugim sklepie znalazłam super bluzę dla męża i kilka fajnych ciuchów które chciałam pokazać. 2 marki które mogę szczerze polecić z uwagi na jakość! Ubrania marki Bellfield i D-Struct, te dwie marki możecie kupić w sklepie majesso.pl.
Bluza z numeru 25 dostępna TU, bluzka z długim rękawem TU, a kurteczki TU i TU.

A teraz jeszcze kilka propozycji które wpadły mi w oczka:) Jeszcze kilka ciuchowych, coś dla zmarzlaka i majsterkowicza:)



Znalazłam mega firmę z bluzami ebanita.pl. Ubrałam w niej męża, brata, szwagra i tatę;) Jakościowo bardzo dobre, aż sama się sobie dziwie że tak dobrze trafiam w te prezentowe wybory:) TU, TU, TU, TU i TU możecie zobaczyć jakie perełki wybrałam. 

W poz. 30 coś dla śpiocha.Bardzo podobają mi się piżamki, ale mój mąż do spania uznaje jedynie bokserki;) Poz. 31 to propozycje z H&M, do 100 zł można wyszukać fajny, elegancki prezent dla chłopa. Na koniec zostawiłam jeszcze coś co zapewne przyda się 99% - bajery narzędziowe. Czy to klucze, czy skrzynka na narzędzia - przyda się na pewno.

Koniec. Mam nadzieję że mój wpis nakieruje Was trochę na świąteczne prezenty swoim mężczyznom. Po weekendzie pojawi się post Dla niej - w odwecie będziecie mogły pokazać post mężom:) 



CZYTAJ DALEJ
22 listopada 2014

DZIECKO - Pomysły na prezenty cz. 2 !

Po pierwszym poście prezentowym dostałam od Was wiele pytań o propozycje które zamieściłam w poście. Cieszę się że post spotkał się z tak dużym zainteresowaniem:) Przygotowałam dla Was drugą część. Propozycje prezentów dla dzieci w różnym wieku, ponieważ poprzednia skupiła się na wieku naszych chrześniaków. W kolejnym cyklu pokażę Wam pomysły na prezent dla niej, dla niego, dla przyszłej mamy i noworodka:)


1. Moje marzenie z dzieciństwa. Własna kuchenka! Pamiętam jak w garażu urządziłam sobie swoją własną kuchnię. Robiłyśmy wtedy z przyjaciółką masy solne i gotowałyśmy obiady z piasku. Dzisiejsze dzieci mają o wiele lepsze warunki do rozwijania swoich zdolności kulinarnych:)
Ten model znalazłam na Edukatorek.pl --> TU
Cena: 237 zł

2. Ciastolina. Do dziś pamiętam jak wujek wysłał kuzynce ze stanów ciastolinę. Bawiłyśmy się nią całe święta. Uwielbiałam ciastolinę!
Zestaw znajdziecie TU.
Cena: 104 zł.

3. Świetna zabawka łącząca zabawkę z nauką umiejętności motorycznych. Chyba nie ma piękniejszej biżuterii niż ta od córki:)
Zestaw znajdziecie TU.
Cena: 56 zł.


4. Drewniane klocki sześcienne. Wspomnienie mojego dzieciństwa. Pamiętam, jak próbowałam rozszyfrować system układania, aby po przewróceniu pojawiał się drugi obrazek:)
Zestaw znajdziecie TU.
Cena: 15 zł

5. Przepiękne lalki. Super alternatywa dla Barbie czy Monster coś tam;) Szyte własnoręcznie, duże, przytulne lale. Staną się na pewno ulubioną przytulanką niejednego dziecka. Ceny od 50 zł.
Te lalki znalazłam na Lulaki.pl

6. Naklejki wielokrotnego użytku. Można je przykleić, odkleić i przykleić w inne miejsce. Wszystkie dostępne naklejki powinny mieć takie zastosowanie. Każdy z rodziców zmagał się pewnie z odklejaniem naklejek z telewizora, okna i innych:)
Te naklejki znalazłam na Edukatorek.pl o TU.
Cena: 25 zł

7. Drewniana tablica do nauki pisania, malowania. Rok temu kupiliśmy chrześniakom duże tablice do rysowania. Bawią się nimi chętnie do tej pory.
Tabliczka z Edukatorek.pl dostępna TU.
Cena tylko 12 zł.

8. Coś dla niejadka. Zestaw obiadowy. Dostępne są różne wzory, dla dziewczynki, chłopca, neutralne.
Cena: 78 zł, a przykładowy zestaw dostępny TU


9. Coś co urzekło mnie od pierwszego wejrzenia - metalowy jeździk w stylu retro. Przepiękny. Poproszę taki w wersji XXXL - będę nim jeździć latem do pracy:)
Jeźdźik dostępny TU.

10. Kolejne przepiękne drewniane zabawki na które natchnęłam się ostatnio. Wózeczek skradł moje serce. Tak sobie myślę, że jak urodzi mi się kiedyś córka, kupię to od razu po porodzie. Niech stoi w pokoiku, ja będę napawać się widokiem i czekać aż mała będzie w nim wozić lalki :)
Propozycje pochodzą z BebeStragan.

11. Hulajnoga 3w1 dostępna tutaj. Całoroczna zabawka, dobra na święta czy urodziny.

12. Puzzle. Jako dziecko uwielbiałam układać puzzle. Po ułożeniu kleiłam je od spodu i wieszałam na ścianie jako obrazki. Dziecko zaciekawione puzzlami wsiąka na kilka dobrych godzin.
Te puzzle dostępne są TU (1000 elementów).
Cena: 60 zł

13 i 14 - książki na dobranoc, książki do zabawy. W tym roku poza zabawkami obdaruję chrześniaków książkami. Książki dostanie tez cała rodzina. A żeby mieli co czytać w zimowe wieczory:)
Powyższe pozycje znalazłam w Muppetshop  i w księgarni TaniaKsiążka.pl.



Punkt 15 - nowości o których być może nie słyszeliście jeszcze. Niedługo poinformuję Was gdzie można będzie kupić te zabawki z niezłym rabatem.
Marka Chicco wypuściła na rynek nową linię zabawek. 3 zdalnie sterowane samochodziki.

Chicco Samochód Danny Drift zdalnie sterowany
Danny Drift – jedyne na rynku auto, które driftuje. Ekscytujące wyścigi z adrenaliną i intensywny trening umiejętności koordynacji w jednym.
Samochód Danny Drift RC to całkiem nowy, niezwykle kolorowy sterowany samochód z zabawnym motywem na masce. Dołączony do pojazdu pilot do sterowania autem w kształcie prawdziwej kierownicy jest czuły na ruch, dzięki czemu kierowanie Dannym jest dziecinnie proste: skręć w prawo, a Danny w kontrolowanym poślizgu, z miejsca ruszy w prawo. Po naciśnięciu przycisku "drift" znajdującym się w samym środku kierownicy sterującej, auto zarzuci i zacznie wykonywać niesamowite ewolucje, których niezwykłość podkreślają dodatkowo efekty dźwiękowe. Danny ostrzega klaksonem i zawsze, kiedy znajduje się w ruchu, ma włączone światła. Zabawka w bardzo intensywny sposób wspomaga trening koordynacji.


Chicco Samochód Billy zdalnie sterowany

Weź kierownicę Samochodu Billy w swoje ręce i poczuj się, jak kierowca terenówki. Billy to kolorowa, radosna terenówka na ogromnych kołach. Dołączona do zestawu kierownica pozwala intuicyjnie, zdalnie sterować pojazdem. Można się poczuć, jak kierowca najprawdziwszej terenówki – kierownica Billy’ego działa dokładnie tak, jak kierownica w prawdziwym aucie: skręć ją w prawo, Billy ruszy w prawo. Samochód reaguje też na inne polecenia „wydawane” za pomocą intuicyjnego pilota w kształcie kierownicy. Przyspiesza przy wtórze warkotu silnika, odpala światła, ostrzega klaksonem, a także uruchamia sygnał podczas jazdy wstecz. Zabawka w bardzo intensywny sposób wspomaga trening koordynacji. Dostępny w 2 kolorach.



Chicco Samochody z serii Turbo Touch Crash.


Turbo Touch Crash to 3 nowe modele aut ze znanej linii Turbo Touch w trzech różnych kolorach. Teraz wzbogacone o dodatkowe funkcje, dla jeszcze bardziej ekscytującej zabawy!
Najnowsze modele aut mają oryginalne, zaskakujące funkcje, których odkrywanie jest dla dziecka prawdziwą frajdą. Po naciśnięciu części tylnej auta, silnik głośno się rozgrzewa, po czym auto rusza, nabierając Turbo-prędkości. Po uderzeniu w przeszkodę, odgłosom zderzenia towarzyszy naturalna reakcja pojazdu - maska i drzwi otwierają się, a zderzak odpada. Rozbite części każdy mały mechanik bez problemu naprawia, aby wyścig rozpoczął się od nowa. Wszystkim funkcjom aut towarzyszą niesamowite, intensywne odgłosy, takie same, jakie wydaje prawdziwe auto. Samochody osiągają duży zasięg - nawet do 10 metrów. Długa i ekscytująca zabawa gwarantowana.

Za kilka dni będę miała dla Was rabat na zakup autek. Dla synka, chrześniaka czy męża;) A więcej o nich TU
CZYTAJ DALEJ
19 listopada 2014

Zaglądasz w cudzy portfel?

Coraz bliżej święta.. coraz bliżej święta. Coraz bliżej czas kupowania prezentów i rozliczania. Nie, nie siebie tylko innych. Leżąc w szpitalu miałam kilka dni na spokojną lekturę ulubionych blogów. Znalazłam też kilka nowych. Wiele blogerek publikuje świąteczne listy, propozycje prezentów dla dzieci. Ja też. Szukając prezentów trafiałam na prawdziwe perełki, znalazłam kila super sklepów, dlaczego niby miałabym Wam o nich nie wspomnieć?:) 



Przeglądając inne listy prezentowe robiłam coraz to większe oczy! Nie chodzi o super propozycje prezentów (chociaż też;). Chodzi mi o zazdrość, rozliczanie innych. Bo jak można wydać na prezent dla dziecka dwie stówki? Zgroza! Wytykanie zasobności portfela, wytykanie szpanu, lansu i współprac..

Zastanawiam się, jaka zazdrość przemawia przez ludzi. Ile złych emocji jest w ludziach?

Jak można życzyć kobiecie poronienia po tym, że wyraziła swoją opinię o szczepionkach? To przegięcie po całości. Jak wczoraj przeczytałam - popłakałam się jak dziecko. 


Wracając do portfela. Komentarze ile kto wyda na prezent dla dziecka. Hejtowanie pomysłów - bo to i to można w lidlu za 20 złotych kupić. Można! I kto chce ten kupi. Kogo stać, kupi domek dla lalek za 800 zł. Bo go stać! Bo zarobił każdą złotówkę którą może wydać na ten domek. Nie ukradł, zarobił. 

Dziś wywołała się wielka dyskusja u jednej z blogerek która osobiście przuwielbiam, szanuję i podziwiam. Jest moim takim blogowym wzorcem. Komentarze w stylu "Jak można kupić dziecku zabawkę za pół tysiąca". A można! Składa się babcia, dziadek, chrzestna i reszta rodziny. Wszystko pięknie się kalkuluje prawda? To po co zaglądać w cudzy portfel?

Jeszcze bardziej denerwuje mnie postawa innych. A bo blogerkom to łatwiej jest. A może i jest. Bo jak firma Cię dostrzeże, to zawsze coś możesz kupić taniej. Ale nikt nie popatrzy z drugiej strony? Ile czasu musisz poświęcić by tak było? Ile czasu kosztuje blog. Czasami post tworzysz w 10 minut, czasami kilka godzin. Masz poza tym pracę, dziecko, życie prywatne i inne zobowiązania - siedzisz po nocach. Dlaczego? A bo to kochasz! 


Wiele było takich przejawów zazdrości. A to jedna blogerka zrobiła zdjęcie synka w samochodzie specjalnie, tak żeby tylko monitor w zagłówku było widać.. A to inna reklamuje tylko jedną drogą firmę.. a owszem, ale to jej praca!

Szczerze nienawidzę takich ludzi. Ludzi zaglądających innym w portfel. Serio.. to jest mega żałosne. Gorzej chyba niż zazdrość. Nie, w sumie jedno i drugie jest ze sobą powiązane. Opamiętajcie się wszyscy.

Zamiast narzekać - zróbcie coś! 

Zamiast wyliczać innym każdy wydany grosz - zróbcie coś ze swoim budżetem - jest wiele możliwości. 
Dla chcącego nic trudnego.
Nie oceniaj jak inne matki ubierają swoje dzieci - czy to sh czy zara - ich sprawa.
Nie oceniaj jakimi zabawkami się bawią, czy co mają na obiad - ich sprawa.


Cieszcie się z sukcesów innych. Gratulujcie małych i większych sukcesów. Pochwalcie nową kieckę koleżanki czy samochód sąsiada. Oni nie ukradli, każdy na wszystko zapracował!

Przestańmy zaglądać w cudze portfele, skupmy się na swoim! 
CZYTAJ DALEJ
15 listopada 2014

Domowa tortilla

Weekend = gotowanie. Dziś pokażę Wam jak w łatwy i tani sposób przygotować domowe tortille. Kupne tortille są mega drogie. 4 placki ok 10 zł. Ja przygotowałam 15 porcji, a wydałam na nie jakieś 3 zł :)



Przepis na tortille:

3 szklanki mąki pszennej
1/2 łyżeczki soli
3 łyżki smalcu lub masła (ja dodałam masła)
1 szklanka gorącej wody

Składniki połączyć ze sobą i bardzo dobrze wyrobić. Ja w robocie planetarnym Russell Hobbs wyrabiam ciasto ok 5-7 minut, na średnich obrotach. Używam do tego przystawki do wyrobu ciasta (haka). Gdy ciasto będzie lepiło się do rąk dodać odpowiednią ilość mąki.


Wyrobione ciasto zostawić na pół godziny. Następnie podzielić na 15 kawałeczków. Każdy kawałek cienko rozwałkować. Smażyć z obu stron na suchej, teflonowej patelni ok 2 minut z każdej strony.



Farsz
Ja dodałam pół dużej piersi z kurczaka. Kawałeczki piersi doprawiłam kurkumą i curry i podsmażyłam. Do tego warzywa: kapusta pekińska, papryka pokrojona w paseczki, pomodor, cebula, kukurydza.


Do tego 2 sosy: cosnkowy i pomidorowy.


Czosnkowy: 2 ząbki blendujemy, dodajemy 3 łyżki jogurtu greckiego + 2 łyżki majonezu, sól i pieprz

Pomidorowy: Pomidory z puszki blendujemy z 3 łyżkami jogurtu, solą, pieprzem i pieprzem cayenn.

Smacznego!
CZYTAJ DALEJ
14 listopada 2014

Internecie powiedz przecie..

Od jakiegoś czasu obserwuję na Facebooku pewien profil, gdzie pojawiają się pytania od mam, kobiet.. Kilka razy miałam totalny opad szczeny! Serio! Te pytania - przyjmując że są 100% realne - były po prostu przerażające, niekiedy przyprawiały o dreszcze, czy kusiły o przemówienie do rozsądku!

Większość niestety o temacie ciąży...



Jak bieda to do wujka Google!

Nikt tak dobrze nie zinterpretuje wyników badań jak google, czy dziewczyny na forum.. Przecież 90% społeczeństwa internetowego ma w sobie zadatki na lekarza. Ja wyniki w necie sprawdziłam raz. Wyszło że umieram. Podziękowałam!

Wracając do tego fanpage.. Idea słuszna. Mając zagwozdkę szukasz porad w internecie. Ale nigdy, przy ważnych sprawach nie sugeruj się informacjami z tego źródła. Tym bardziej jeżeli dotyczy to zdrowia czy w niektórych przypadkach - życia dziecka!

Przykłady?


"Drogie mamy mam pytanie czy któraś miała taki przypadek .Otóż rano jak wstałam poczułam dziwny ból brzucha (taki jakby przy silnej miesiączce )po 5 minutach ustał ,od południa strasznie bolała mnie głowa i dziwnie się czułam ,wieczorem zaczęło mnie mdlić i poszłam zwymiotować 1 raz i dostrzegłam że zwymiotowałam na początku małymi skrzepami krwi a potem flegmą ze świeżą krwią ..jak myślicie co to może oznaczać jestem w 10 tygodniu ciąży ."


"Jestem w 18+2 tc boli mnie podbrzusze jak bym miała okres,biorę nospe ale to nie pomaga,do tego czuje się osłabiona.Nie wiem co mam robić, to już trwa 2dni.mój gin jest poza zasięgiem a wizytę mam na 2 grudnia."

GENIALNA ODPOWIEDZI: Kolejna mama która zamiast zabrać się do szpitala to siedzi na fb ludzi ogarnijcie się bo tutaj chodzi nie tylko o wasze zdrowie i życie ale zdrowie i życie waszych pociech jak coś takiego was niepokoi to do lekarza a nie tutaj bo nikt wam nie pomoże.

Ns IP polecam jechać. Na Fb nie marnuj czasu. Tutaj jedynie możemy doradzic ws. kaszki czy mleka dla dziecka a nie brać odpowiedzialność w takim temacie.



"Witam jestem w 11 tc podczas ostatniego badania usg lekarz zauwazyl obok płodu krew ale niewiele mówił na ten temat chcialabym sie dowiedziec co to oznacza? "*
___
* pisownia 
oryginalna


W głowie mi się nie mieści jak można w tak skrajnych przypadkach szukać rad w necie? Zamiast jak najszybciej udać się do szpitala, na izbę przyjęć czy chociaż wykonać telefon do lekarza prowadzącego? Czy na prawdę niektóre mamy nie są w stanie ocenić sytuacji która wymaga konsultacji lekarskiej?

Jestem panikarą i śmiem twierdzić że to dobra cecha. Wiem, że nigdy nie będę szukać porad gdy sytuacja będzie wymagać interwencji lekarza. Życzę wszystkim mamom, autorkom tych pytań większego zaufania. Przede wszystkim do samych siebie - aby w jakiejkolwiek niepokojącej sytuacji nie czekały na odpowiedz na fanpage.. Większego zaufania do lekarza prowadzącego. Wiadomo, dobry lekarz to złoto! Taki, do którego można zadzwonić o każdej porze dnia i nocy. Taki który pomoże.

Coś Cię niepokoi?
Jedź na Izbę Przyjęć - nawet jak po badaniu po raz 10 odeślą Cię do domu, bo wszystko jest dobrze.
Po raz 10 upewnisz się że zareagowałaś na czas, że wszystko jest dobrze z Tobą i dzieckiem. 


CZYTAJ DALEJ
12 listopada 2014

Św. Mikołaj XXI wieku ! + konkurs

Pamiętacie? Listopadowy wieczór. Za oknem mrok. Siadasz przy stoliczku z kartką papieru i białą kopertą. Piszesz.. "Drogi Święty Mikołaju w tym roku byłam greczna.." Cudowne czasy! 

Pamiętam jak w wieku 4 lat Mama pisała mój list. Chciałam żeby napisała, że chcę klocki lego i siostrzyczkę. Klocki dostałam.. Siostryczkę dostarczono 7 miesięcy później :)

Wczoraj trafiłam na coś, co obejrzałam ze łzami w oczach. Cofnełam się o 20 lat. Poczułam się małą dziewczynką. Co to takiego? 

 PERSONALIZOWANE
WIDEO OD MIKOŁAJA
 



Przesyłasz zdjęcia dziecka, zdjęcie domu, podajesz imię i czekasz na film! Banalnie proste! Masz do wyboru opcję wideo, listu bądź full pakietu. Listy dla dziecka, nastolatka, dla mężą :) Zobaczcie sami TU

Ja zamówiłam FILM dla chrześniaka i chrześniaczki. Nie mogę się doczekać ich reakcji. Co zawiera taki film który trwa aż 7 minut !!!

- Mikołaj wita dziecko po imieniu
- Wpis na Listę Grzecznych Dzieci
- Zdjęcie dziecka w magicznej księdze (imię, wiek)
- Zdjęcie bliskiej dziecku osoby w księdze (opcja)
- Zdjęcie miejsca zamieszkania w magicznym teleskopie
- Wybór zalecenia od Mikołaja (np. Ucz się pilnie)
- Wpisanie własnego zalecenia od Mikołaja- Możliwość ściągnięcia filmu na dysk w jakości HD
- Czas trwania: 6:57 min

Mam dla Was małą niespodziankę!

Zadanie konkursowe:
Opisz w kilku zdaniach (max 1000 znaków) swoją wymarzoną historię spotkania ze św. Mikołajem?

Zapytajcie dzieci jak wyobrażają sobie takie spotkanie:) Historie mogą być nieprawdopodobne!

- Konkurs trwa od dziś 12.11.2014 do końca 16.11.2014.
- Do wygrania 2 filmy wideo oraz 1 list w wersji GOLD :)
- Wyniki ogłosimy do 3 dni po zakończeniu konkursu. 
- Do odpowiedzi dodajcie swój adres e-mail
- zapraszam także do polubienia profilu ListyMikołaja.pl na facebooku. 


WYNIKI

Film: Kinga Walczak
Film: Agnieszka Bruska
List: agakrol40@interia.pl



A oto reakcja Madzi. Hipnoza przez 6 minut!


Laureatów proszę o kontakt :)

    
CZYTAJ DALEJ
12:38

Dni

Może już? Liczysz dni, wyliczasz godziny. Kiedy najlepiej? Jutro? Za 3 dni? Pokaże czy nie? Jakie są najcięższe dni w życiu kobiety która stara się o dziecko?
CZYTAJ DALEJ
11 listopada 2014

DZIECKO - Pomysły na prezenty! rabat na Fisher-Price i LEGO !



W tym roku mądrzejsza o doświadczenia z poprzedniego roku, prezenty świąteczne ogarniam już w listopadzie. Nie poddam się świątecznemu szaleństwu! Wszystko będzie przemyślane.

Przygotowałam dla Was kilka postów z pomysłami na prezenty. Dla dziecka, męża, żony, rodziców czy rodzeństwa. Na każdą kieszeń. Po postach z propozycjami pokażę Wam co sama ostatecznie wybrałam.

Na pierwszy rzut idzie #dziecko 3-4 letnie. 
Propozycje prezentów dla roczniaków znajdziecie u Mamali i TOMITOBI, Marta dodatkowo przygotowała propozycje dla przedszkolaków, TU.

Dzieci nie mamy, także rozpieszczamy chrześniaków. Pamiętam jak będąc dzieckiem marzyłam o domku dla lalek, lalce BabyBorn. Jak cieszyłam się z prawdziwych klocków lego i tablicy. Święta to dla dzieci magiczny czas. Czas magicznej atmosfery, czas rodzinnych chwil.

Nie mamy jeszcze własnych dzieci, więc marzenia z dzieciństwa przekładamy na chrześniaków, dzieci przyjaciół. 


Poniżej chciałabym Wam pokazać kilka propozycji prezentów dla dzieci w wieku 3-4 lata. Do zabawy, edukacji - różnych. Na każdą kieszeń, dla chłopca i dziewczynki.



1. Drewniana kolejka od Edukatorek.pl
Nasz wybór na prezent dla chrześniaczki. Uwielbiam drewniane zabawki. Nasza chrześniaczka to typowa księżniczka kochająca róż, ale i mała chłopczyca uwielbiająca od czasu do czasu pobawić się samochodami. W tamtym roku zażyczyła sobie "stejowany śiamochoćik"
Zabawkę kupić można TU. A całą kolekcję przepięknych kolejek dla dziewczynki i chłopca polecam sprawdzić TU.
Cena: 129.90

2. Drewniana tabliczka dodawania i odejmowania. Połączenie zabawy + nauki. Nasza chrześniaczka ma prawie 4 lata, uwielbia poznawać świat. Uczy się liczyć, zna kilka słówek po angielsku.. Zdolna z niej bestia:) Zestaw także pochodzi ze strony Edukatorek.pl, a zobaczyć go możecie TU.
Cena: 25.90

3. Tomek i Przyjaciele TrackMaster™ Ucieczka przed lawiną. Kolejka jednego z ulubionych bohaterów naszego chrześniaka. Uczy, bawi, zajmuje duuużo czasu :) Kolejka schowana jest już w szafie, co by nasz mały detektyw nie znalazł przypadkiem podczas odwiedzin:) Cały asortyment serii Tomek i Przyjaciele możecie zobaczyć TU. Na zabawki Fisher-Price z serii Ucz się i śmiej macie 30% rabatu. Kupon do poprania na fanpage, po kliknięciu w poniższy baner.




4. Peepa. Wszechobecna Peepa. Jest na talerzykach, kupeczkach, puzzlach - wszędzie. Mój chrześniak swego czasu miał Peepową fazę:) Tylko Peepa! Bajki go hipnotyzowały! Wybrałam mu układankę do nauki czasu. Próbuje uczyć się godzin, na razie poznaje dwie: czas drzemki w przedszkolu i czas odbioru z przedszkola:) Ja uczyłam się na kartce z narysowanym zegarem. Za moich czasów takich bajerów nie było. 

Układanka od Edukatorek.pl - możecie zobaczyć TU
Cena: 19.90

5. Liczymy. Układanka ucząca liczenia - dodawania, odejmowania. Łatwa opcja nauki wzrokowej.
Układanka od Edukatorek.pl - możecie zobaczyć TU
Cena: 19.90 

6 i 9.  Stempelki. Pamiętam jaką frajdę miałam z robienia stempelków z ziemniaka:) Jakiś czas temu kupiłam stempelki dla chrześniaka - stemplował wszystko. Od ścian po czoło dziadka. Zobaczymy jak będzie przy tym zestawie;)
Stempelki od 
Muppetshop.eu możecie znaleźć TU i TU 
Cena: 49.40 i 61.60 
7 i 8. Kolejna opcja połączenia zabawy z nauką. Wybrałam 3 pozycje. Autko które można ułożyć na kilkadziesiąt sposobów, Domino i grę dla księżniczek. Lubię obdarowywać dzieci nie tylko zabawkami, ale też takimi zestawami które łącza zabawę z nauką. Idealne zestawy do rodzinnych zabaw.
Zestawy wybrałam z bogatej oferty Granna.pl
Wybrane przeze mnie zestawy możecie zobaczyć TU, TU i TU.   

Cena: 19.90 i 99.99 zł

10. Auto do samodzielnego złożenia i pomalowania. Super alternatywa dla dotychczasowych rozbiórek wszystkiego co chrześniak spotkał na swojej drodze:)
Autko od Edukatorek.pl możecie zobaczyć TU.
Cena: 21.90 



11, 12, 14, 15 - propozycje prezentów od Fisher-Price.
Powyższe idealne dla chłopca w wieku 3-5 lat. Kolejka z serii Tomek i Przyjaciele - przygoda z dinozaurem, wesoły samolot, pracownia na wyspie, skorpion.
Dla dziewczynki w tym samym wieku (poz. 13 i 16) proponuję lodziarnie i autko z serii Little Peony.
Ceny różne, w zależności od sklepu.

I na koniec coś, co tygryski lubią.. równie mocno jak inne zabawki - LEGO!
Na Święta Bożego Narodzenia, w wieku 4 lat miałam jedno marzenie. Napisałam w liście do św. Mikołaja że chciałabym siostrzyczkę i klocki LEGO. Dostałam lalkę i klocki. Siostrę dostałam rok później ;)



Razem z eklocki24.pl przygotowaliśmy małe zestawienie LEGO. Od ulubionych klocków mojego chrześniaka - LEGO DUPLO, po LEGO Technic i inne!
Dodatkowo na CAŁY asortyment dostępny w sklepie eklocki24.pl otrzymujecie 5% rabatu po wpisaniu kodu FIJ08DRM przy składaniu zamówienia. Dodatkowo polecam śledzić fanpage sklepu - czeka tam na Was wiele atrakcji:)Kod dotyczy zamówień z płatnością przelewem - nie dotyczy pobrania.


Uf, pierwsza część za nami - niedługo kolejna. Pojawią się też propozycję prezentów dla żony, męża, mamy, taty czy rodzeństwa. Będzie też o prezentach dla noworodka czy przyszłej mamy:)




CZYTAJ DALEJ
8 listopada 2014

Dziecko rośnie, a zabawki razem z nim! -30% rabatu od Fisher-Price®!

Jedną z tegorocznych pozycji św. Mikołaja cioci Agi jest kolejna "Tomek i przyjaciele" od Fisher-Price®! Chciałabym Wam też pokazać nowość od Fisher-Price® - zabawki które rosną razem z dzieckiem. Takie odpowiednie do wieku, do rozwoju dziecka. Posłużą długi czas..


Zabawki z linii Ucz się i Śmiej z innowacyjną technologią POZIOMY NAUKI!
Są to jedyne na rynku zabawki, które można dostosować do wieku lub etapu rozwoju dziecka, dzięki czemu zabawka rośnie razem z nim!

3 poziomy nauki - 3 poziomy zabawy

Nowe zabawki z linii „Ucz się i śmiej” z technologią POZIOMY NAUKI towarzyszą dziecku na różnych etapach rozwoju, proponując za każdym razem inne możliwości fascynującej zabawy. Wszystko, co dziecko robi w trakcie zabawy pomaga mu odkrywać świat i rządzące nim prawa, uczyć się pierwszych słów i wyrażania emocji. Zabawa jest naturalnym sposobem budowania i rozwijania cennych umiejętności społecznych, ale każde dziecko rozwija się i rośnie we własnym tempie.

Poziom Pierwszy. Odkrywanie

Około półroczne maluchy uwielbiają odkrywać świat i rządzące nim prawa. Są zainteresowane wszystkim, co je otacza i coraz więcej rozumieją. Poziom 1 rozbudza ciekawość dzieci poprzez wesołe powiedzonka, radosne piosenki, a różne zabawne aktywności pomagają maluszkom zrozumieć związek przyczynowo -skutkowy i inspirują do dalszego odkrywania.

Poziom Drugi. Zachęcanie

Dzieci po ukończeniu pierwszego roku życia rozumieją już niemal wszystko – nawet jeśli jeszcze nie mówią. Przy odpowiedniej motywacji, wykonywanie różnych zadań sprawia im mnóstwo radości. Na Poziomie 2 zabawka motywuje do wykonywania prostych poleceń (np. „Znajdź niebieskie koło”) i nagradza je („Udało Ci się!”). Na tym poziomie maluch zaangażowany jest w naukę kolorów, cyferek i słówek a każdy jego sukces jest nagradzany.

Poziom Trzeci. Naśladowanie

Około półtoraroczne maluchy zaczynają używać wyobraźni i łączyć pewne fakty. Lubią zabawę w naśladowanie i chcą zachowywać się jak rodzice lub starsze dzieci, często powtarzając ich słowa i zachowanie. Poziom 3 zachęca do twórczej zabawy w odgrywanie ról dzięki odpowiednim zwrotom. Na tym etapie zabawki inspirują wyobraźnię dziecka poprzez wesołe piosenki, dźwięki i wyrażenia, motywując malucha do kreatywnego działania.

Trzy POZIOMY NAUKI to trzy poziomy zabawy, która sprawi, że maluch będzie chciał odkrywać jeszcze więcej nowych rzeczy i uczyć się każdego dnia!

Produkty z technologią POZIOMY NAUKI:


Wywrotka Szczeniaczka

Szczeniaczek i jego mała ciężarówka dostarczą mnóstwo radości najmniejszym szkrabom. Na poziomie 1 maluch naciskając kolorowe kształty, usłyszy nazwy kolorów, figur i literek. Popychając zabawkę uruchomi wesołe piosenki, proste polecenia typu „Załaduj!” oraz zwroty „Gotowy do drogi!”. Poziom 2 wprowadzi dziecko w świat literek i kolorów, dzięki inspirującym pytaniom. Po naciśnięciu żółtego trójkąta maluch usłyszy pytanie angażujące do dalszego działania „Znajdź niebieski kwadrat”, a dobrze wykonane zadanie zostanie nagrodzone „Znakomicie!”, „Udało Ci się!”. Dodatkowo w zestawie z wywrotką znajdują się klocki, które można swobodnie wkładać i wyładowywać.

Cena rekomendowana na półce: 79,99zł.


Pociąg Szczeniaczka

Kolorowa kolejka szczeniaczka i jego przyjaciół, małpki i żabki, zmotywuje maluszka do raczkowania! Na poziomie 1 maluch uczy się kolorów, kształtów, cyferek, poznaje alfabet, a po naciśnięciu komina usłyszy radosne piosenki. Na poziomie 2 dziecko jest zachęcane do powtarzania literek oraz cyferek, a ponadto angażowane jest do wykonywania zadań „Znajdź cyfrę 5”, „Zaśpiewajmy!”. Umieszczając na swoim miejscu figurkę Szczeniaczka maluch pozna takie słówka jak „cześć!” i „pa pa!”. Na poziomie 3 dziecko nauczy się liczenia dzięki zachęcającym zadaniom, jak np. „Czy policzysz ze mną i Ty?” a także pozna wypowiedzi i pozdrowienia, np. „Pomachaj na do widzenia!”. Dodatkowo na wagonikach umieszczony jest alfabet, figurki grzechoczą, a pięć przycisków w różnych kształtach uczy kolorów i figur. Pociąg Szczeniaczka to nowy, ekscytujący sposób na naukę!
Cena rekomendowana na półce: 199,00zł.


Fotelik malucha

To idealne miejsce nie tylko do siedzenia, ale odkrywania nowych rzeczy! Magiczny fotelik aktywuje różne piosenki i wyrażenia, kiedy dziecko siada na nim lub z niego wstaje. Na oparciu znajduje się kolorowa, ilustrowana książeczka, którą maluch może przeglądać uruchamiając piosenki. Poziom 1 i 2 uczy kolorów i rozpoznawania kształtów. Kiedy maluch usiądzie na foteliku usłyszy piosenkę z alfabetem zachęcającą do powtórzenia „Śpiewaj ze mną, radę dasz!”. Pozna też takie wyrażenia jak „w górę”, „w dół”. Ponadto na poziomie 2 zabawka zachęca do nazywania ilustracji umieszczonych pod siedziskiem „Gdzie jest kluczyk?”, „Widzisz motylki?”. Starsze dzieci na poziomie naśladowania, mogą włączyć się do zabawy reagując na wypowiedzi np. „Skacz jak żabka!”.
Cena rekomendowana na półce: 249,99zł.



Domek Szczeniaczka

Drzwi do domku są otwarte dla każdego raczkującego małego gościa. Na pierwszym poziomie, kiedy dziecko włączy światło w domku, usłyszy przeciwieństwa, a obracanie motylkiem czy naciskanie przycisków zachęci do podejmowania dalszych aktywności. Po otwarciu czerwonych drzwi maluch zostanie przywitany przez szczeniaczka „Witaj w moim domu!”. Poziom 2 pomoże mu w nauce alfabetu, rozróżnianiu cyferek na zegarze „Czy umiesz znaleźć cyfry?”. Domek inspiruje do czynnego udziału w zabawie, przez zabawne wyrażenia „Co znajdziesz w środku?” oraz uczy się pór dnia „Gdy jest ciemno, światło włącz”. Na poziomie 3 dziecko usłyszy pytania angażujące do
odgrywania ról „Kto tam?” oraz zachęcające polecenia np. „Zobacz, co jest w środku!”. Ponadto przez naciskanie różnych guzików aktywowane są piosenki oraz odpowiednio dobrane do trzech etapów rozwoju frazy i dźwięki. Na każdego malucha czeka wiele fascynujących zabaw po obu stronach domku!
Cena rekomendowana na półce: 499,00zł.

Seria zabawek z technologią POZIOMY NAUKI to wspaniały sposób na naukę dla najmłodszych dzieci. Twój maluch może odkrywać nowe rzeczy i uczyć się każdego dnia dzięki wspaniałej zabawie w domu.


Na facebookowym fanpage’u Fisher-Price (FisherPrice Polska) pojawiła się aplikacja, w której będzie można wirtualnie przetestować produkty z technologią POZIOMY NAUKI oraz ściągnąć kupon upoważniający do 30% rabatu na zakup produktów z linii „Ucz Się i Śmiej!”. Kupon można ściągać wielokrotnie w terminie od 2 listopada do 31 grudnia. Dodatkowo w wybranych sklepach Smyk najmłodsi mogą wypróbować zabawki, bawiąc się nimi w specjalnie zorganizowanych strefach zabaw.


Dodatkowo polecam przeczytać opinię Pani psycholog na temat rozwoju dziecka.
dr n. hum. Justyna Korzeniewska – psycholog
ROZWÓJ DZIECKA – PROSTA DROGA CZY WIELOPOZIOMOWE SCHODY?

POZIOM I. ODKRYWANIE 
„Pobawimy się?” (6-12 miesięcy)

W drugie półrocze życia dziecko wkracza zupełnie zmieniając swoją pozycję. Teraz już siedzi i może popatrzeć na wszystko z góry. To samo otoczenie i znane przedmioty nabierają nowego wyrazu. Po raz pierwszy doświadcza, że świat jest zmienny i nieprzewidywalny, a przez to ciekawy i wart poznawania. Kiedy już trochę spędzi czasu w tej pozycji, nauczy się balansować ciałem i utrzymywać równowagę, uwalnia od podpierania się rączki, które teraz mogą badać wszystko, co jest w ich zasięgu. Jeśli nie znajdą tam zabawki, chętnie pomajstrują przy pilocie, poszperają w torebce mamy lub podrą aktualną gazetę. To od tego momentu rodzice zaczynają określać swojego Maluszka, jako małego odkrywcę, a czasem nawet psotnika i szkodnika. Dziecko uważnie się rozgląda, po wszystko sięga, przyciąga do siebie i koniecznie musi sprawdzić, jakie to ma właściwości. Najlepiej ściskając, potrząsając, zrzucając na podłogę, a potem biorąc do buzi – koniecznie w takiej kolejności. Chętnie też podąża czworakując w kierunku atrakcyjnych przedmiotów, ściga się z jadącymi pojazdami, próbuje usiąść na niskim krzesełku, lub przeczołgać się przez większe otwory np. drzwi zabawki.

Rozwój ruchowy to również postęp w sprawności manualnej, której rozwijaniem dziecko jest teraz bardzo zainteresowane. W końcu rączki mają pełną swobodę ruchu i w pozycji siedzącej mogą wygodnie badać przedmioty w ich zasięgu. Dlatego zabawki na Poziomie 1 (Odkrywanie) mają tyle elementów do wkładania i wyjmowania, otwierania i zamykania, obracania i potrząsania, przeciągania i przesuwania. Pozwalają one na ćwiczenie chwytu, od zamykania w całej dłoni, do precyzyjnego ujmowania drobnych elementów chwytanych pomiędzy kciuk i palec wskazujący.

Uważna obserwacja zabawek na pierwszym poziomie rozwoju dziecka rodzi pytanie: dlaczego łączą one dwa rodzaje wrażeń zmysłowych (np. dźwięk i światło, odgłos i ruch)? Wciśnięcie przycisku wywołuje odgłos, słowo, piosenkę i jednocześnie zapala światełko albo wprawia zabawkę w ruch. Taka konstrukcja odpowiada potrzebom dzieci w tym wieku, które ćwiczą podstawową koordynację wzrokowo-słuchową i wzrokowo-ruchową.

W mowie dziecka pomiędzy 6 a 12 m.ż. pojawiają się sylaby, i ich ciągi („mamamama”) oraz słowa dźwiękonaśladowcze („pa”, „ba”, „bu”), a im bliżej pierwszych urodzin również słowa złożone z dwu sylab („mama”, „papa”, „tata”, „baba”). Jak dziecko przechodzi od bezładnego wypowiadania ciągów sylab, do układania ich w słowa? W tym celu musi bardzo uważnie słuchać mowy osób w otoczeniu, żeby usłyszeć, że one robią przerwy po wypowiedzeniu kilku dźwięków, czyli „usłyszeć ciszę” i zrozumieć odstępy pomiędzy słowami. To wymaga uważnego nasłuchiwania i analizowania tego, co się słyszy, zwłaszcza, że osoby często mówią dość szybko, jednocześnie z innymi lub na tle innych dźwięków, np. muzyki. Dlatego dla dziecka bardzo ważne jest słuchanie prostych słów wypowiadanych pojedynczo lub w krótkich frazach. Ważne aby, były mówione z dobrą dykcją, wyraziście, melodyjnie i rytmicznie, czyli tak ja słyszymy je w dobrej jakości zabawkach grających, mówiących i śpiewających. Pomocne są też odgłosy natury, dźwięki otoczenia, proste melodyjki, bo one ćwiczą uwagę słuchową i uczą rozróżniania dźwięków. Dla niespełna rocznego dziecka usłyszenie i zrozumienie różnicy pomiędzy „ciuch-ciuch” a „puch-puch” lub między „A-ku-ku” a „hu-hu” jest tak samo trudne, ale i ważne, jak dla dorosłego uczącego się języków obcych zrozumienie różnicy pomiędzy akcentem hiszpańskim i katalońskim lub brytyjskim i amerykańskim.

Najlepiej, gdy na tym etapie słyszane słowa to nazwy kolorów, kształtów, liter, cyfr, ponieważ już za chwilę trzeba będzie uczyć maluszka, że słowa to nie tylko miłe dla ucha dźwięki, ale jednostki znaczeniowe. Te określenia łatwo można zademonstrować pokazując np. klocki o odpowiednim kształcie lub kolorze. Mogą również pojawić się już proste polecenia, których dziecko jeszcze nie rozumie, ale jeśli rodzic kilka razy pokaże maluchowi, że po komendzie „załaduj” wrzucamy klocki do przyczepki, a na hasło „gotowi do drogi” popychamy ciężarówkę, żeby jechała, odkryje ich znaczenie. Będą to pierwsze słowa, których sens zrozumie, a to początek nie tylko poważnego przyswajania języka, ale też rozwoju myślenia.

POZIOM II. ZACHĘCANIE
„Nauczymy się czegoś nowego!” (12-18 miesięcy)

Kluczem do sukcesu zabawek przeznaczonych dla dzieci powyżej pierwszego roku życia jest zachęcanie do aktywności. Roczne dziecko już stabilnie stoi, próbuje chodzić przy podporze, a czasem nawet stawia już samodzielnie pierwsze kroki, a przede wszystkim z zapałem manipuluje przedmiotami. Często jednak spotyka go zawód, frustracja i rozczarowanie. Ciekawy przedmiot potoczy się pod łóżko i nie można się do niego dostać,

wejście na schody jest zablokowane, a otwarcie dolnej szuflady w kuchni wywołuje niezadowolenie mamy. Żeby w tej sytuacji nie zniechęcić się trzeba otrzymywać jakieś nagrody. Jak robią to najlepsze zabawki? Nagradzają dużym efektem najmniejsze starania dziecka. Zabawka, która dzięki lekkiemu dotknięciu lub naciśnięciu zaczyna grać, świecić, turlać się, zapewnia dziecku poczucie sprawstwa, bo pozwala czuć się autorem tego sukcesu. Po kilku powtórzeniach dziecko wie, że to jego działanie spowodowało ten cudowny efekt. Dlatego ponawia próbę, wkłada i wysypuje klocki, wciska kształty do odpowiednich otworów, otwiera i zamyka drzwi i okna zabawki. Dodatkowo, jeśli po wciśnięciu przycisku zabawka turla się, toczy, jedzie, zachęca do tego, żeby rozpocząć za nią pościg. Aby to zrobić trzeba z pozycji siedzącej przejść do szybkiego czworakowania, a najlepiej stanąć na nogi i podążać za umykającym pojazdem, czyli zrobić ogromny krok w swoim rozwoju ruchowym. To duży wysiłek i jest możliwy do podjęcia, gdy jest dobrze nagrodzony. Dogonienie mknącej ciężarówki lub pędzącego pociągu, pochwycenie zabawki, która stanowi ładunek tych maszyn, wspięcie się na krzesełko, sforsowanie drzwi, może być sukcesem zachęcającym do dalszych wysiłków. Naciśnięcie przycisku wyzwalającego ciekawe dźwięki, proste wyrażenia, ciekawe polecenia, rytmiczne piosenki, wywołuje kaskadę miłych wrażeń słuchowych i jest wynagrodzeniem niepowodzeń na jakie napotyka maluch, próbując bawić się przedmiotami codziennego użytku, które nie są do tego przeznaczone.

Na początku 2 r.ż. dziecko kojarzy słowa nie tylko z ich znaczeniem, ale też zaczyna rozumieć ich moc sprawczą. Łączy je z własnym działaniem i chce być podmiotem tej aktywności, dlatego lubi polecenia, komendy i instrukcje. Ochoczo wykona zadania typu „tańcz ze mną i licz”, „siedzisz na foteliku, przeciągnij się”, „otwórz okno, rozejrzyj się, a później uważnie zamknij je” lub „napełnij, wyładuj, i znowu załaduj”. Warto zwrócić uwagę, że są to plecenia etapowe i łączą wykonanie 2-3 czynności następujących po sobie. To już nie jest proste działanie w schemacie „bodziec – reakcja”, tylko realizowanie pewnego planu. Przy czym dziecko sprawdza, czy właściwe rozwiązało zadanie i dobrze wykonało polecenie. Dlatego zabawki już na tym etapie powinny zawierać tzw. kontrolę błędów. Jeśli na polecenie „pomóż mi znaleźć żółty trójkąt” dziecko wciśnie niewłaściwy przycisk, usłyszy „niebieski kwadrat”, a wcale nie tego oczekiwało. Po takim doświadczeniu będzie szukało innego rozwiązania, aż znajdzie to prawidłowe.

W tym wieku aktywność ruchowa rozwija nie tylko sprawność fizyczną, ale również mowę. Jest to możliwe, gdy dziecko w otoczeniu słyszy konsekwentnie powtarzane określenia czasowników i zjawisk opisujących jego bieżące działania. Określenia „w środku – na zewnątrz”, „góra – dół”, „otwarte – zamknięte”, które towarzyszą manipulowaniu

zabawkami, są przeciwieństwami i mają bardziej abstrakcyjny charakter niż nazwy kolorów, kształtów, cyfr i liter. Ważne aby maluch usłyszał je w synchronizacji z aktualnym działaniem, czyli np. określenie „w środku”, gdy wkłada zabawkę do wnętrza lokomotywy. Dziecko jest też gotowe na łączenie różnych kategorii, dlatego samo wskazywanie kształtów lub kolorów już go nudzi, ale skupi się na poszukiwaniu „pomarańczowego koła” lub „niebieskiego kwadratu”.

Dzięki tym interakcjom z otoczeniem dziecko zaczyna rozumieć podstawowe formy osobowe „ja”, „ty”, „my”. Dlatego w zabawkach dla tego wieku pojawiają się zróżnicowane polecenia, również z zaimkiem „my”: „otwórz okno” i „otwórzmy okno, „załaduj to, zapakuj to…” i „pomóż mi znaleźć żółty trójkąt”.

POZIOM III. NAŚLADOWANIE
„Pobawimy się w naśladowanie!” (powyżej 18 miesięcy)

Zbliżając się do drugich urodzin dziecko wyraża to, co już wie o świecie i co aktualnie poznaje, poprzez naśladowanie. Wykonuje obserwowane gesty, imituje proste czynności, powtarza zachowania dorosłych. Najbardziej jest to widoczne, gdy jest w grupie, naśladuje zachowania innych dzieci w zabawie i zaczyna płakać, gdy inni płaczą, nawet gdy ono samo nie ma żadnego do tego powodu. W zabawie lubi wykonywać polecenia, w stylu: „skacz jak żabka” i udowadniać, że umie np. „bzyczeć jak pszczoła”. Żywiołowe reakcje wywołują również polecenia typu „powtarzaj za mną”, „zrób tak…” i pytania „czy umiesz się kręcić?”, „czy widzisz ten kolor?”. W tym wieku lubi nie tylko akcję, ale również reakcję, bo wkracza w okres interaktywny. Naśladowanie będące podstawą rozwoju dziecka w tym wieku to specyficzny dialog malucha z otoczeniem na poziomie mowy (pytanie-odpowiedź) i działania (akcja-reakcja).

Niespełna dwulatek już sprawnie chodzi, a wyzwaniem motorycznym jest pokonywanie przeszkód, wspinanie się, obracanie, czyli coś, co jest zbliżone bardziej do aktywności sportowej, niż do zwykłego przemieszczania się. Trudny do osiągnięcia postęp w rozwoju ruchowym na tym etapie dokonuje się oczywiście w oparciu o naśladowanie, np. skakania żabki, kręcenia się jak kółko, tańczenia rockendrolla’a. Również sprawność manualna jest rozwijana poprzez naśladowanie różnych ruchów, np. włączania i wyłączania, otwierania drzwi, wkładania do otworu, zamykania klapki.

Przyswajanie wiedzy o świecie w tym wieku jest imponujące. Dziecko zapamiętuje praktycznie wszystko, z czym się zetknie, a jest to podawane mu adekwatnie do wieku

i utrwalane poprzez powtarzanie. Dlatego chętnie naśladuje wyliczanki, powtarza ciągi cyfr, śpiewa cały alfabet. Przy czym powoli zaczyna rozumieć różnicę pomiędzy, np. 2 a 3, zwłaszcza gdy zabawka podpowiada mu, bo po słowie „dwa” następują dwa dźwięki, a po „trzy” słyszy trzy brzdęknięcia.

W tym wieku dziecko dynamicznie rozszerza swój słownik o słowa trudne do wypowiedzenia oraz poznaje nowe kategorie znaczeń. Najchętniej uczy cię oczywiście poprzez naśladowanie, dlatego próbuje powtarzać słowa i wyrażenia, prowokowane do tego instrukcjami takimi jak „pociąg robi ciuch-ciuch, umiesz tak?”. Poznaje określenia emocji i nastrojów. Uczy się różnicować swoje stany i poszukuje określeń, żeby je dobrze rozpoznawać i zrozumieć. W zabawkach potrzebuje więc określeń opisujących samopoczucie np. „chce mi się spać”, „odpocznijmy” lub pytających o aktualne nastroje i potrzeby, jak „gotowi? zatańczymy?”, „gotowi na zabawę?”, „…co jeszcze widzą oczy twe?”. Interesuje się również słowami określającymi zjawiska przyrodnicze, jak pogoda, rośliny, zwierzęta. Szczególną radość wywołują polecenia związane z interakcją, współdziałaniem z innymi, a do tego potrzebne jest rozumienie wyrażeń, zdań, poleceń instrukcji. To już nie tylko rozumienie znaczenia słowa, ale także sensu całego wyrażenia. Żeby dziecku to ułatwić zabawki ilustrują je interaktywnie np. otwarcie skrzynki na listy wywołuje pytanie „masz jakieś listy”, co pozwala skojarzyć kopertę z listem, a korespondencję ze skrzynką na listy i ułatwia zapamiętanie znaczenia tych pojęć i wyrażeń. Obecnie maluch ceni sobie nie tylko proste jednoznaczne instrukcje, ale propozycje, które on sam wypełnia treścią. Dlatego tak żywiołowo reaguje na pytanie „do kogo dziś zadzwonisz?” a hasło „klucze znalezione!” sprowokuje całe przedstawienie w wykonaniu młodego aktora z zamykaniem i otwieraniem schowka, wskazywaniem paluszkiem obrazka kluczy i promiennym uśmiechem po tym odkryciu.

Dziecko w pierwszych latach życia jest małym odkrywcą nie tylko dlatego, że poznaje świat. Doświadcza też tego, że pewne rzeczy i zabawy nudzą go, a inne są ciekawe, pewne działania przynoszą pożądany efekt, a inne są za trudne do wykonania. Dzięki temu odkrywa swoją „strefę najbliższego rozwoju”, czyli Poziom Nauki, na którym obecnie jest. Gdy ma swobodę działania, trafnie wybierze to, co jest pewnym wyzwaniem, ale dającym możliwość odniesienia sukcesu. Natomiast wycofa się z zabaw przynoszących mu tylko frustracje i niepowodzenia, jak również szybko opuści te aktywności, które już opanował i zaczynają go nudzić.

* Post powstał w ramach współpracy z marką 
Fisher-Price®
CZYTAJ DALEJ
6 listopada 2014

Zrób pierwszy krok!

Dostaję od Was wiele maili, wiadomości z pytaniami o leczenie w klinice, o diagnozy, leki. Po wiadomości od Kasi, zmotywowałam się do napisania postu.


"Staramy się pół roku, niby jestem zdrowa, mąż też i nadal nic"

"Od roku staramy się o dziecko. Lekarz wmawia mi że wszystko jest w porządku, a nadal nic się dzieje"

"Boje się iść. A jak wyjdzie że nie możemy mieć dzieci?"

" (..) walczymy od 2 lat. Nie wiedziałam że będzie to takie trudne"

" Sił mi już brakuje. Decydując się na dziecko w życiu bym nie pomyślała że będzie to takie trudne. Ile można.. Jedni nie chcą i zachodzą w ciążę bez problemu, a my? Staramy się o dziecko już 1,5 roku..(...)"


Ja też się bałam. Lekarz do którego chodziłam zalecił, że czas pomyśleć nad profesjonalną kliniką leczenia niepłodności. Polecił dwie. Pół nocy siedziałam z laptopem w łóżku przeszukując fora, opinie innych. Zdecydowaliśmy. Wybrałam też polecanego przez wielu lekarza... Minął dzień, dwa. Mąż cały czas dopytywał czy zadzwoniłam u umówiłam się do lekarza. Nie. Bałam się. Wziął telefon kazał dzwonić. Zadzwoniłam.

Pamiętam pierwszą wizytę w klinice. Dziwne uczucie.. Czuliśmy się tam jak wśród znajomych. Personel przyjazny. Każdy wiedział po co tam jest. Nie było głupich spojrzeń, patrzenia na brzuszki, szeptów. Nie było głupich rozmów. Totalnie przyjazna atmosfera.

Starasz się od miesięcy. Próbujesz. Chodzisz (albo i nie) do zwykłego ginekologa. Mija miesiąc, dwa, dziesięć. Nadal nic. Rozum podpowiada że coś jest nie tak. Serce boi się diagnozy. 


Nasuwają się pytania. 

A może jestem bezpłodna, albo mąż jest? 
Może nie będziemy mogli mieć dzieci?
Może coś jest nie tak?

Z perspektywy czasu wiem, że na te pytania można uzyskać odpowiedz. Idąc do dobrego lekarza czy tak jak my, od razu do Kliniki Leczenia Niepłodności. My odpowiedzi na te pytania otrzymaliśmy już na pierwszej wizycie. Uspokoiłam się. Oddałam się w ręce znanego, doświadczonego profesora.

Zrobiliśmy krok w przód. Krok do upragnionego macierzyństwa. Krok ku spełnieniu marzenia. 


Jeżeli macie problem z zajściem w ciążę - nie bójcie się! 

Strach czy obawa przed diagnozą nie pomoże. Jeżeli jest coś ie tak, diagnoza i tak jest nieunikniona. Im szybsze rozpoznanie problemu, tym szybsza szansa na spełnienie marzenia o dziecku.


Także moje drogie przyszłe zaciążone -  do lekarza marsz! :)
CZYTAJ DALEJ
5 listopada 2014

Instagram'owy Mix - wrzesień-październik

Zrobiłam małe podsumowanie ostatnich dwóch miesięcy na Instagram'ie.
Okazało się że najbardziej polubiliście...


Karmellovą, mnie i makaron :)
CZYTAJ DALEJ
TOP