12 października 2014

Wiem, jakim będzie tatą...

Ten weekend był wyjątkowy. Znajomi z daleka, przy okazji załatwiania spraw w naszym mieście - wpadli na kawę, zostali na weekend!!! Cudowny czas. Godziny rozmów, emocji związanych z meczem i magiczny czas z ich trójką. Wyjątkowa rodzina za którą przepadamy!



W weekend umocniłam się w jednym przekonaniu - mój mąż będzie cudownym tatą! Patrząc na to, jak zajmuje się dziećmi znajomych, jakie ma do nich podejście, jak dzieciaki za nim przepadają - wiem jedno - będzie wyjątkowy.

Nie od dziś wiadomo że wszystkie dzieci znajomych uwielbiają wujka "Damdana". Mój chrześniak kocha ciociunię, ale zaraz po przywitaniu biegnie do wujka. Córeczka znajomych, nieufna do obcych - po 2 minutach spotkania siedziała u wujka na kolanach. Ma w sobie to coś, co przyciąga dzieci jak magnez.

Obserwowałam jego zabawy z 2.5 lakiem. Obserwowałam z boku jaki błysk w jego oku dają te chwile. Chwile spędzone z dzieckiem. To do niego pobiegł dziś maluch, zaraz po przebudzeniu. To wujek miał pozwolenie na karmienie przy śniadanku:) Patrzyłam na ich zabawy z łezką w oku..

Chcę spełnić jego marzenia, chcę dać mu dziecko. Nasze dziecko.
Wiem jedno, będzie je kochał najbardziej na świecie. Będzie o nie dbał, tak samo jak dba o mnie. Będzie najwspanialszym tatą dla naszego dziecka.

Dla niego zrobię wszystko - aby spełnić nasze marzenie. 

4 komentarze

TOP