15 października 2014

O kilka godzin za późno...


24 godziny, 1440 minut, 86400 sekund - tyle wystarczy by zostać rodzicem. Dużo, mało? MAŁO! Zdecydowanie za mało. Tyle właśnie czasu komórka jest zdolna do zapłodnienia. Tylko 24h!

Dziś zrobiłam test z krwi. Po odebraniu wyników, po kilku minutach dostałam okres. Odhaczam kolejny nieudany miesiąc starań. W sumie, z góry wiedziałam że się nie uda.

Zastrzyk na pęknięcie pęcherzyka dostałam we wtorek w południe.
Po zastrzyku, do 48h pęka pęcherzyk uwalniając komórkę. Licząc opcję najpóźniejszą, pękł w czwartek w południe. 
Komórka jest zdolna do zapłodnienia do 24h.
Mąż wrócił z poligonu w piątek wieczorem..

Te kilka godzin, robi wielką różnicę. 

Czuję zmiany. Duże zmiany w sobie. Pierwszy raz nie płaczę, nie rozpaczam po tym że się nie udało. Pierwszy raz czuję w sobie ogromną siłę ! Siłę do dalszej walki. Z uśmiechem na twarzy zadzwoniłam do kliniki i umówiłam się na kolejną wizytę w piątek. Z uśmiechem na twarzy planuję najbliższy miesiąc. Kiedyś w końcu się uda:)

Jak widać na razie nie jest nam dane rodzicielstwo, dlatego też zainspirowana inną blogerką, z wyprzedzeniem zapowiadam kilka zmian na blogu. Będzie więcej lifestyl'u, nieco mniej tematyki dziecięcej. Postanowiłam spełnić kilka swoich zachcianek, spełnić kilka marzeń męża - tych typowo materialnych! To będzie czas naszego rozpieszczania, na rozpieszczane dziecka przyjdzie czas! Będzie więcej romantyzmu, relacji mąż=żona - co jak wiadomo na etapie starań też jest mega ważnym tematem. Poświęcę się mężowi, blogowi, aGuGuGuKids i sobie..


Zatem moje kochane, trzymajcie za nas dalej kciuki ! 




11 komentarzy

  1. No to powodzenia Kochana! Ściskam mocno i następnym razem upilnuj Męża :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam cholernie mocno kciuki za Was! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymaj się Kochana! Ja wiem, że na pewno Wam się uda!

    OdpowiedzUsuń
  4. super mega pozytywny wpis - w sennie twoje nastawienie! Trzymam kciuki! ps. ja tez staram się o dzidziusia od kilku miesięcy nic... :/
    pozdrawiam
    dorota

    OdpowiedzUsuń
  5. My też teraz przechodzimy drugi miesiąc miodowy ;-) Kiedy zaczniemy starania o rodzeństwo dla Pawła wszystko się zmieni, cieszę się tą wizją, ale przede wszystkim tymi paroma miesiącami które nam zostały przed. Aga realizuj te wasze plany, bo czuję, że już bardzo blisko do spełnienia tych największych ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Weź to do siebie co ci teraz powiem - sex tuż po okresie oczywiście z zastrzykiem... Mam 42 lata też płakałam 3 razy poronilam wpadalam w depresję ale udało się... Dzięki cudownej pani doktor. Zleciła mi tak jak ci napisałam. Rano wzięłam zastrzyk przygotowałam wieczorem romantyczną kolację i udało się... Teraz mam największy skarb na świecie po 15 latach starań. Moja córcia ma 18 miesięcy rozważaliśmy adopcję ale udało się.

    OdpowiedzUsuń

TOP