17 października 2014

Jedyny słuszny model? Minimum 2+1 !

Nie tak dawno pisałam Wam jak bardzo denerwują pytania o dziecko. Kiedy? Czemu jeszcze nie ma? Ostatnio w blogosferze pojawiło się kilka postów w podobnym tonie. Kiedy? Ile? Czemu nie ma? Na co czekacie? Kiedy drugie, trzecie, piąte? Kiedy chłopiec czy dziewczynka? 


Zauważyłam że w naszej społeczności są pewne etapy. Etapy które każda polska rodzina przechodzi.

1. Etap pytań KIEDY ?
Małżeństwo świeżo po ślubie, bądź para z długoletnim stażem.
Pada pytanie KIEDY? Kiedy dziecko? Przecież taka kolej rzeczy. Jest ON, jest ONA musi być dziecko! Etap ten ciągnie się aż do momentu pojawienia się brzuszka.

2. Etap pytań KIEDY.. drugie?

I chwała, kiedy matka zdąży dojść do siebie po pierwszym porodzie. Gorzej gdy pytanie to pojawia się jeszcze w szpitalu czy w "odwietkach". A co jak nie chcą? Chcą mieć tylko jedno? Nie chcą BO COŚ! Bo mają jakiś powód. Emocjonalny, finansowy, jakikolwiek! Mają do tego prawo. Każdy ma!

3. Etap pytań chłopiec/dziewczynka?
Pytania pojawiają się w przypadku posiadania dwójki pociech o tej samej płci. Bo do tanga trzeba dwojga/trojga. Musi być dziewczynka dla mamusi, chłopiec dla tatusia. W domu muszą być lalki i samochodziki. Mus to mus.. bo niby jak inaczej?

4. Etap pytań kiedy kolejne?
Macie już dwójkę. Parka jest. To może kolejne? Tak dobrze Wam idzie! Musi być w końcu i chłopiec i dziewczynka i..

Uważam że zaglądanie do łóżka innych jest nie na miejscu. Co innych obchodzi czy będą mieć dzieci, ile, jakiej płci? Bo tak już się utarło, że dzieci trzeba mieć - czy się chce czy nie.

Zaryzykowałam ostatnio w rozmowie z dawno niewidzianym znajomym. Padło pytanie:

- A wy co się obijacie? Kiedy dziecko?
- Nie chcemy mieć dziecka
- Słabooo, serio?
- Nie!
- No to co tak głupio żartujesz?
- A co tak głupio pytasz?

Temat zamknięty.

Podsumowując jedynym minimalnym słusznym modelem jest model 2+1. Im większa liczba po plusie tym lepiej.

Każda para, małżeństwo ma prawo mieć własne zdanie na ten temat. Nikt, czy ciotka czy babcia, siostra czy kumpel nie mają prawa umoralniać czy radzić jaka liczba jest najlepsza. Nie ważne czy Wasz model rodziny to 2, 2+1, czy też 2+5.. to WASZ model idealnej rodziny!

Nie dajcie się zwariować, my się też nie damy!Na którym etapie pytań jesteście? 



9 komentarzy

  1. U mnie 2+2.Synowie mają 2 i 6 lat.Bardzo często słyszę od innych to Kiedy dziewczynka?

    OdpowiedzUsuń
  2. zaspamuję, ale temat, jak widać aktualny u wszystkich
    http://www.mama-trojki.pl/2014/10/wielodzietna-patologia.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bożenko, czytałam Twój tekst.. święta prawda!

      Usuń
  3. No ewentualnie pytań o płeć. Ale my ubiegaliśmy wszystkie pytania. Pierwsza ciąża - wszyscy zdziwieni (=przed pytaniami), to samo z drugą. I pewnie teraz wszyscy się juz nawet nie będą pytać, więc parka będzie, zatem, jak będzie trzecie, to też bez pytań :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesteśmy młodym małżeństwem - szczęśliwym.. Z modelem rodziny 2 + 2. Mamy maluszki synusia i córeczkę w prawdzie rok po roku 3 i 2 latka. Mieszkamy sami nie jest lekko Ale nie narzekamy ponieważ największym bogactwem jest szczęście rodziny, relacje.. Nie status majątkowe.

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety pierwsze co usłyszałam jak odwiedziłam swoją pracę to pytanie kiedy Szymek będzie miał siostrzyczkę! Co jest? Chyba nie chcą żebym wracała do pracy! Oczywiście koleżanki a nie nie szef.

    OdpowiedzUsuń
  6. Na etapie kiedy dziewczynka. Mamy dwóch chłopców i więcej dzieci nie planujemy, co jasno komunikuję.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zanim urodzilam synka do furii doprowadzaly mnie pytania typu: Kiedy planujecie dziecko? Juz ponad dwa lata a Wy jeszcze bez dzieci? A Wy co nie wiecie jak sie zabrac do tego? Myslalam, ze oszaleje. Staralismy sie o dziecko rok czasu i jakos nie wychodzilo. A takie pytania malo nie wpedzily mnie w depresje...

    OdpowiedzUsuń
  8. Córeczka ma 3 miesiące, rodzinka :no to teraz drugie żeby szybko odchować i mieć z głowy. Ja nie jestem gotowa na drugie a jak się okazało po porodzie na pierwsze też nie byłam do końca gotowa. Czemu nikt nie pisze o minusach macierzyństwa? Najbardziej boje się że będe mATKĄ przez małe m

    OdpowiedzUsuń

TOP