30 października 2014

Jak to będzie?

Czasami wyobrażam sobie dzień, w którym zostaniemy rodzicami. Dzień, który będzie spełnieniem marzeń. Dzień, który będzie jednym z najszczęśliwszych dni w naszym życiu!

CZYTAJ DALEJ
11:07

KONKURS - Wygraj wyciskarkę do soków!

W ramach współpracy z marką SEVERIN miałam przyjemność testowania wolnoobrotowej wyciskarki do soków. Cały tydzień, dzień w dzień robimy z mężem pyszne soki! Wprowadziliśmy dodatkowy, zdrowy element do naszej diety. O naszych testach, polecanych przepisach i akcji "Szklanką na zdrowie" możecie przeczytać TU.



Mam dla Was genialną niespodziankę! Nawet dwie!

WOLNOOBROTOWA WYCISKARKA DO SOKÓW oraz kolorowe SPIENIACZE DO MLEKA mogą być Wasze!

Przed udziałem w konkursie zapoznajcie się z Regulaminem dostępnym tutaj.


ZADANIE KONKURSOWE:
1. Odpowiedz na pytanie: „Jak zachęcasz swoją rodzinę do jedzenia zdrowych warzyw i owoców?”
2. Wraz z odpowiedzią podaj imię, nazwisko, miejscowość zamieszkania oraz adres mailowy - w celu weryfikacji.
3. Polub profile organizatorów CiążaIcałaReszta.pl oraz SEVERIN Polska
4. Udostępnij plakat konkursowy zamieszczony TU.
Nie jest to warunek konieczny, ale mile widziany!

Wśród osób które pomogą nam (poprzez udostępnienie plakatu na facebooku) wypromować konkurs - nagrodzimy dwie które otrzymają profesjonalne spieniacze do mleka! Przy udostępnieniu wybierzcie kolor który chcecie otrzymać i napiszcie dlaczego taki kolor wybieracie:) Odpowiedzi udzielacie razem z udostępnionym postem!

Powodzenia!:) 





Konkurs w ramach współpracy z marką SEVERIN.

Wyciskarka trafia do Anna MarszałekŻółty spieniacz do Kasia TokarczykFioletowy spieniacz do Alicja Śnieżek
Wszystkim bardzo, bardzo dziękuję za udział w konkursie i zaangażowanie :)

CZYTAJ DALEJ
28 października 2014

Poronienie - temat tabu ?

2 lata temu nie zdawałam sobie sprawy jak częste są poronienia. Znałam może z 2 kobiety które poroniły. Wydawało mi się że poronienie zdarza się rzadko, bardzo rzadko.
Źródło: dzieci.pl

CZYTAJ DALEJ
27 października 2014

4 miesiąc leczenia w klinice - co dalej ?

Plan był taki. Wizyta w niedzielę, zastrzyk z OVITRELLE i działamy. Życie jednak lubi płatać figle..


CZYTAJ DALEJ
23 października 2014

Szklanka na zdrowie!

Pierwsze małe marzenie mojego męża zostało spełnione:) W sumie to było tez i moje marzenie. Uwielbiam świeże soki. Szczególnie pomarańczowy. Tak, zdecydowanie.. uwielbiam cole i sok pomarańczowy. Lubię też kawę. Najzdrowsze z powyższego zestawienia są oczywiście soki. Witaminki! A tego mi potrzeba.

Nie raz w rozmowach mąż próbował przekonać mnie że powinnam zrezygnować z coli na rzecz zdrowych soków. Gadał, gadał i wygadał:)

Ucieszyłam się jak nigdy na współpracę z marką SEVERIN. Idealna pora, idealny czas! A i w ciąży, i przy dziecku zdrowe soki będą jak znalazł!



O marce SEVERIN

SEVERIN od ponad 60 lat produkuje drobne urządzenia AGD w celu ułatwienia ich użytkownikom codziennego życia. Niemieckie standardy jakościowe w połączeniu z prostą obsługą definiują wytyczony cel. Na stronie severin.com znajdziecie wiele fajnych produktów które ułatwią Wam codzienne życie.. nie tylko w kuchni:)


W ramach współpracy z firmą SEVERIN miałam okazję przetestować wolnoobrotową wyciskarkę do soków. Po kilku dniach wiem jedno, to urządzenie będzie naszym kuchennym przyjacielem na długo!

- Złożenie i rozłożenie wyciskarki zajmuje minutkę (bez instrukcji;)). Wszystkie części (poza robotem) myję w zmywarce. Pojemniki na sok i miąższ są pojemne (950 ml).


- Sok robi się szybko. Wyciskarka w porównaniu do innych sprzętów jest dość cicha.

- Z "odpadków" czyli miąższu który pozostanie można zrobić pyszne owocowe placuszki! 


Film:



Pojemność: 950 ml
Moc: ok. 150 W

- wydajna, profesjonalna wyciskarka do soków
- wolne obroty (ok. 105 obr./ min.) dla uzyskania soku o maksymalnych wartościach odżywczych
- bezgłośny, chłodzony powietrzem silnik
- praktyczny otwór do wkładania produktów
- pojemnik na sok z separatorem piany o pojemności 950 ml
- łatwe czyszczenie (w zestawie szczoteczka do czyszczenia)
- funkcja wsteczna, odwracalna w przypadku blokady
- sitko ze stali nierdzewnej
- antypoślizgowe nóżki


  


Wyciskarkę możesz kupić w wielu sklepach - np. TU - Ja szczerze polecam!


Jakie soki lubię najbardziej? POMARAŃCZOWE <3 Mąż za to lubi eksperymentować, co widać na poniższych zdjęciach:) Po pierwszych testach nauczyliśmy się jednego, co powinno być oczywiste - z bananów soku wycisnąć się nie da;)
Spróbowaliśmy zrobić sok na 2 sposoby. Z obranych owoców i z owoców ze skórką. Nie ma większej różnicy - sok jest tak samo pyszny! Może jedynie poza pomarańczami, jednak ich skórka ma specyficzny aromat.
Polecam kilka przepisów na zdrowe soki, które już zdążyliśmy wypróbować.

Numer 1 - mój ulubiony!
- pomarańcze :)

Numer 2 

- pomarańcze
- kawałek grejpfruta
- kawałek cytryny
- kawałek jabłka

  

Numer 3 
- jabłka
- kiwi
- kawałek dyni
grejpfrut
Mamy w planach (i skutecznie to wcielamy w życie) przez tydzień pić szklankę soku. Szklankę na zdrowie!   

Zapraszam Was na fanpage marki SEVERIN. Za tydzień, będę miała dla Was niespodziankę, jakiej jeszcze na tym blogu nie było!
Post powstał w ramach współpracy z marką SEVERIN
CZYTAJ DALEJ
22 października 2014

Przyszłość

Jest sobota. Piękny, słoneczny dzień. Otwieram oczy i widzę najwspanialszego mężczyznę na świecie u mojego boku. Lata lecą a uczucie które nas łączy nie mija. Ba.. nawet umacnia się z każdym kolejnym dniem.

Leżę tak chwilę i patrzę na mężczyznę który daje mi szczęście. On otwiera oczy, wita mnie buziakiem na dzień dobry. Nagle rozlega się najpiękniejszy dźwięk. Dźwięk o który walczyliśmy jak lwy, dźwięk którego pragnęliśmy przez lata.. tupot małych stópek. 

Wbiega do sypialni, wskakuje na łóżko i wita nas najpiękniejszym uśmiechem na świecie. To ono - nasze dziecko. Może nawet dwójka? Dziecko które stało się naszym całym światem, zanim jeszcze pojawiło się na świecie. Dziecko które jest najcenniejszym darem jaki otrzymaliśmy. 

Leżymy dalej. Chwytamy chwilę które są tak cenne. Czytamy ulubioną książeczkę. Planujemy wspólny weekend. Jemy śniadanie i idziemy. Idziemy na wspólny spacer. Cała nasza trójka. Idziemy razem. 

Śmiech, szczęście, wspólne chwile są tak cenne, że chwytamy każdą wspólną sekundę. Miłość trwa nadal, silniejsza niż kiedykolwiek. Największe marzenie spełniło się. Dziękuję za to Bogu.

Mamy siebie. 
Mamy dziecko.
Jesteśmy zdrowi.
Szczęśliwi. 
Spełnieni w każdej kwestii. 
Zawodowo, rodzinnie.

Gdy dziś zamykam oczy tak widzę nas, naszą rodzinę za dwa, trzy lata. Wiem jedno, marzenia w końcu się spełniają. Spełni się i nasze!
CZYTAJ DALEJ
21 października 2014

Zima mi nie straszna!


Jakiś czas temu prosiłam Was o poradę w sprawie zimowej kurtki. Jako że zakup kurtki w moim przypadku to zakup na minimum 2 lata, postanowiłam zabezpieczyć się na przyszłość. W tym roku raczej nie wyrobię się na ciążową zimę, ale za rok tak może być. Może też będę świeżo po ciąży z niezrzuconymi jeszcze kilogramami ;)

Tak czy owak, mając wybór wyboru kurtki zwykłej lub zwykłej z opcją ciążową - wybór był oczywisty. Przetestowałam opcję zwykłą i opcję ewentualnej ciąży:) Wybrałam 1 model z prezentowanych TU.  Polecam! Jakoś genialna! Ciepła, idealnie wykończona. Założyłam dziś do pracy - ugotowałam się w samochodzie. Także na zimę będzie idealna!

Uwaga! Poniższe zdjęcie to poduszkowy test brzucha!


PięknaMama.pl - 399 zł

Czas poszukać płaszczyka. Ja zawsze wszystko w odwrotnej kolejności;) W moje płaszczyki ledwo się mieszczę. Cóż.. leczenie, hormony i +10kg przez rok!!! swoje zrobiło:(

Polecicie jakieś sklepy? 


CZYTAJ DALEJ
20 października 2014

Spełniamy nasze małe marzenia...

Doszliśmy do pewnego wniosku.. Póki nie ma dziecka, będziemy rozpieszczać siebie! Być może jak przyjdzie dziecko, nie będzie już takich możliwości jak teraz, zawładnie naszym światem - przynajmniej przez 18 pierwszych lat:)

Skupiamy się na sobie, swoich marzeniach.. tych mniejszych i większych. Będziemy je spełniać, jedno po drugim. Dla nas, dla siebie.. 


Mężowi chciałabym dać gwiazdkę z nieba, zasługuje na to jak mało kto. On mnie rozpieszcza na każdym kroku.. Chcę mu podziękować za wszystko.. Za to jak bardzo mnie wspiera! Jak walczy razem ze mną, jak razem walczymy o dziecko!
Mąż gwiazdki z nieba nie chce, ale ma kilka innych marzeń... Przynajmniej o tych poniższych wiem.

1. Honda CR-V
Marzenie nieco nie do spełnienia (chyba że w końcu wygram w totolotka lub w loterii RMF'u:) Kupię mu prototyp - sterowany samochodzik. 





2. Najwyższy poziom w World of Tanks. Gra w to zawzięcie. Śmieje się że trenuję na wypadek wojny.. bardzo śmieszne. 



3. Sokowirówka/wyciskarka/maszyna robiąca zdrową colę ;)
To marzenie spełnię już niedługo. Uwielbiam colę. Bardzo! Wiem że to niezdrowe, wiem wiem.. Mąż ciągle wałkuje mi głowę o soki. Bo zdrowe, bo cola nie zdrowa. Bo witaminki, a w coli nie ma. Bo w ciąży nie będzie można pić.. Oh! Ah! Czas na zmiany!




  


4. Zestaw poligonowy
Miesiąc, półtora miesiąca - na tyle kilka razy w roku mąż wyjeżdża na poligon:( Na etacie żony poznałam już przedmioty zbędne i niezbędne w wyjazdach męża. Musimy uzupełnić kilka pozycji - i moja w tym głowa.

1. Latarka czołowa. Ta podobno jest "wypasiona". Bo ma to i tamto. I sprawdza się w takich i innych warunkach. Nie znam się. Zapisałam kiedyś stronkę na której szukał czołówki w ulubionych. Ot taki ze mnie spryciarz;)


2. Golarka do włosów. Nie ma podobno nic gorszego niż 1.5 miesiąca bez fryzjera na letnim poligonie. Ktoś zawsze bierze maszynkę i zamienia się w poligonowego stylistę.


3. Śpiwór do -30 stopni. Na poligony jeździ nie tylko latem, ale też i zimą:( Dotychczasowy śpiwór swoje już wysłużył...

5. Ekspres do kawy
Mój mąż jest kawoholikiem. Pije 5 kaw dziennie. Pije 5 mocnych kaw dziennie. Pije "siekiery"! Po naszym pobycie na urlopie w Hotelu Królewskim w Gdańsku, gdzie serwowano przepyszną kawę - zamarzył mu się ekspres. I tak marzy do dziś.. idą święta, jak będzie grzeczny dostanie pod choinkę;)

   


O moich marzeniach już niedługo.. :)
CZYTAJ DALEJ
19 października 2014

Kolejny cykl starań z zastrzykami


W piątek byliśmy na kolejnej wizycie. Jak pisałam Wam TU, tym razem też się nie udało. Mimo że wszystko (endometrium, pęcherzyk dorodny) szło w dobrym kierunku, mąż z poligonu wrócił za późno.. Z obliczeń wynika że po zastrzyku Ovitrelle pęcherzyk pęka do 24h. Z ulotki wynika, że pęcherzyk po zastrzyku pęka do 48h. U mnie pęka znacznie szybciej.

Co teraz? Kolejne 7 dni zastrzyków z Puregon'u. Potem wizyta w Klinice i zapewne zastrzyk Ovitrelle. Tym razem mąż na poligon nie pojechał. Został. Jest na miejscu!

Nie pozostaje nic innego jak codziennie rano, grzecznie robić zastrzyczki, udać się do kliniki, dostać zielone światło i działać !:)


Chciałabym, żeby wigilijne śledzie w tym roku smakowały inaczej;) 
CZYTAJ DALEJ
14:52

Idealny przepis na expresowe naleśniki

W kuchni lubię eksperymentować. Nigdy nie trzymam się przepisu w 100%. Z robieniem naleśników długo walczyłam. Długo szukałam idealnego przepisu. Poprzednie były ok, ale pierwszy naleśnik nigdy nie wyszedł dobry:)


Znalazłam przepis idealny. Do tej pory ubijałam jaja, dodawałam mleko, potem pozostałe składniki. Teraz? Wrzucam wszytko, włączam robot i po 3 minutach mam idealne ciasto.



Składniki:


- 300 g mąki
- 3 jajka
- 400 ml mleka
- szczypta soli
- woda mineralna
- 2 łyżeczki cukru (opcjonalnie)


Mąkę, jajka, mleko,sól, cukier wrzucić do misy.
Miksować 3 minuty. Pod koniec dodać 2 łyżki oleju - GOTOWE.

Gdyby ciasto było za gęste - dodać trochę wody mineralnej.
Naleśniki smażyć na dobrze nagrzanej patelni teflonowej. Ja mam taką specjalną do naleśników. Przed smażeniem na patelnię wlewam odrobinę oleju i rozprowadzam pędzelkiem po całości. Naleśniki wychodzą idealne!


CZYTAJ DALEJ
17 października 2014

Jedyny słuszny model? Minimum 2+1 !

Nie tak dawno pisałam Wam jak bardzo denerwują pytania o dziecko. Kiedy? Czemu jeszcze nie ma? Ostatnio w blogosferze pojawiło się kilka postów w podobnym tonie. Kiedy? Ile? Czemu nie ma? Na co czekacie? Kiedy drugie, trzecie, piąte? Kiedy chłopiec czy dziewczynka? 


Zauważyłam że w naszej społeczności są pewne etapy. Etapy które każda polska rodzina przechodzi.

1. Etap pytań KIEDY ?
Małżeństwo świeżo po ślubie, bądź para z długoletnim stażem.
Pada pytanie KIEDY? Kiedy dziecko? Przecież taka kolej rzeczy. Jest ON, jest ONA musi być dziecko! Etap ten ciągnie się aż do momentu pojawienia się brzuszka.

2. Etap pytań KIEDY.. drugie?

I chwała, kiedy matka zdąży dojść do siebie po pierwszym porodzie. Gorzej gdy pytanie to pojawia się jeszcze w szpitalu czy w "odwietkach". A co jak nie chcą? Chcą mieć tylko jedno? Nie chcą BO COŚ! Bo mają jakiś powód. Emocjonalny, finansowy, jakikolwiek! Mają do tego prawo. Każdy ma!

3. Etap pytań chłopiec/dziewczynka?
Pytania pojawiają się w przypadku posiadania dwójki pociech o tej samej płci. Bo do tanga trzeba dwojga/trojga. Musi być dziewczynka dla mamusi, chłopiec dla tatusia. W domu muszą być lalki i samochodziki. Mus to mus.. bo niby jak inaczej?

4. Etap pytań kiedy kolejne?
Macie już dwójkę. Parka jest. To może kolejne? Tak dobrze Wam idzie! Musi być w końcu i chłopiec i dziewczynka i..

Uważam że zaglądanie do łóżka innych jest nie na miejscu. Co innych obchodzi czy będą mieć dzieci, ile, jakiej płci? Bo tak już się utarło, że dzieci trzeba mieć - czy się chce czy nie.

Zaryzykowałam ostatnio w rozmowie z dawno niewidzianym znajomym. Padło pytanie:

- A wy co się obijacie? Kiedy dziecko?
- Nie chcemy mieć dziecka
- Słabooo, serio?
- Nie!
- No to co tak głupio żartujesz?
- A co tak głupio pytasz?

Temat zamknięty.

Podsumowując jedynym minimalnym słusznym modelem jest model 2+1. Im większa liczba po plusie tym lepiej.

Każda para, małżeństwo ma prawo mieć własne zdanie na ten temat. Nikt, czy ciotka czy babcia, siostra czy kumpel nie mają prawa umoralniać czy radzić jaka liczba jest najlepsza. Nie ważne czy Wasz model rodziny to 2, 2+1, czy też 2+5.. to WASZ model idealnej rodziny!

Nie dajcie się zwariować, my się też nie damy!Na którym etapie pytań jesteście? 



CZYTAJ DALEJ
15 października 2014

O kilka godzin za późno...


24 godziny, 1440 minut, 86400 sekund - tyle wystarczy by zostać rodzicem. Dużo, mało? MAŁO! Zdecydowanie za mało. Tyle właśnie czasu komórka jest zdolna do zapłodnienia. Tylko 24h!

Dziś zrobiłam test z krwi. Po odebraniu wyników, po kilku minutach dostałam okres. Odhaczam kolejny nieudany miesiąc starań. W sumie, z góry wiedziałam że się nie uda.

Zastrzyk na pęknięcie pęcherzyka dostałam we wtorek w południe.
Po zastrzyku, do 48h pęka pęcherzyk uwalniając komórkę. Licząc opcję najpóźniejszą, pękł w czwartek w południe. 
Komórka jest zdolna do zapłodnienia do 24h.
Mąż wrócił z poligonu w piątek wieczorem..

Te kilka godzin, robi wielką różnicę. 

Czuję zmiany. Duże zmiany w sobie. Pierwszy raz nie płaczę, nie rozpaczam po tym że się nie udało. Pierwszy raz czuję w sobie ogromną siłę ! Siłę do dalszej walki. Z uśmiechem na twarzy zadzwoniłam do kliniki i umówiłam się na kolejną wizytę w piątek. Z uśmiechem na twarzy planuję najbliższy miesiąc. Kiedyś w końcu się uda:)

Jak widać na razie nie jest nam dane rodzicielstwo, dlatego też zainspirowana inną blogerką, z wyprzedzeniem zapowiadam kilka zmian na blogu. Będzie więcej lifestyl'u, nieco mniej tematyki dziecięcej. Postanowiłam spełnić kilka swoich zachcianek, spełnić kilka marzeń męża - tych typowo materialnych! To będzie czas naszego rozpieszczania, na rozpieszczane dziecka przyjdzie czas! Będzie więcej romantyzmu, relacji mąż=żona - co jak wiadomo na etapie starań też jest mega ważnym tematem. Poświęcę się mężowi, blogowi, aGuGuGuKids i sobie..


Zatem moje kochane, trzymajcie za nas dalej kciuki ! 




CZYTAJ DALEJ
08:40

15 października - Dzień Dziecka Utraconego - Mojego dziecka...

Rok temu nie miałam pojęcia o istnieniu tego dnia. Nie byłam jeszcze gotowa na ten dzień... za mało czasu minęło od straty.

Dziś, po ponad roku - jestem gotowa by o tym rozmawiać. Jestem gotowa pogodzić się z faktem, że tak po prostu musiało być.

Dzień w którym straciłam swoje dziecko pamiętam bardzo dobrze. Pamiętam mimo tego, że przez pewien okres czasu wyparłam z siebie wszystkie wspomnienia! Odgrodziłam się murem od wydarzeń tamtego dnia. Odgrodziłam się murem od rozmów, słów współczucia.  
Łzy lały się litrami, a ja nie potrafiłam zrozumieć - DLACZEGO PORONIŁAM?

Dziecko, które straciłam nie ma grobu. Nie ma tabliczki z napisem "Spoczywa w gronie aniołków". Nie ma po nim fizycznego śladu, ślad na zawsze pozostanie w moim sercu.. na zawsze.

Za kilka, kilkanaście lat dziecko, które będę miała w przyszłości dowie się że mogło mieć starszą siostrę/brata. Nie wiem czy będę umiała wytłumaczyć mu dlaczego tak się stało, zapewne jak będzie już dorosłe, zrozumie.

Dziś chce łączyć się w bólu ze wszystkimi kobietami, mężczyznami, matkami i ojcami którzy przeszli przez ten koszmar tak jak my. Dziś jest ten dzień, w którym tęsknota odżywa. Tęsknota i żal. Do kogo? Nie wiem.. być może do siebie.. 


Ja dalej boję się że historia może się powtórzyć. Boje się tego, gdy kolejny raz zobaczę 2 kreski na teście - mogę stracić moje dziecko. Boję się że koszmar powróci... Silniejsza o rok walki o dziecko, silniejsza o wiedzę zdobytą po leczeniu, silniejsza psychicznie - zrobię wszystko by kolejne dziecko przeżyło więcej niż kilka tygodni.

Tysiące kobiet poroniły.
Tysiące przyszłych matek straciły najcenniejszy skarb.
Tysiące przyszłych matek, nie zostały matkami.


Życzę wszystkim, sobie i kobietom które przeszły przez ten koszmar - wytrwałości! Wytrwałości w walce - mimo straty której nie da się opisać słowami. 
CZYTAJ DALEJ
14 października 2014

Mission impossible: W poszukiwaniu kurtki na zimę...

Nawet latem śpię w skarpetkach. Tak już mam. Mąż się przyzwyczaił, że nawet latem do seksownej koszuli nocnej zakładam skarpetki:) Jestem totalnym zmarzlakiem. Ot, ten typ tak ma!

Przyszła jesień trzeba było wyciągnąć z szafy cieplejsze rzeczy. Temperatura spadła poniżej 20 stopni, a w głowie jedna myśl - zaraz będzie zima.

Zimy nie lubię z 2 powodów - minusowych temperatur i śliskich dróg.

2 lata temu zakupy kurtek zostawiliśmy na ostatnią chwilę. Nagle za oknem pojawiła się syberyjska zima a my ruszyliśmy na zakupy. W tym roku będę mądrzejsza i już w połowie października mam zamiar zapatrzeć się w porządną, zimową kurtkę.

Pytałam Was ostatnio w którym miesiącu wyskoczył Wam brzuszek. Myślałam że załapie się na brzuszkową zimę, tego jeszcze nie wiem ale szłam tym tropem dalej. Nie wiem jak Wy, ale my porządne, zimowe ciuchy kupujemy raz na 2 lata. Nie inwestujemy tysiaka co zimę, to byłoby bez sensu. Kupno dobrych jakościowo rzeczy, takich które nie zniszczą się po 2 miesiącach użytkowania to inwestycja na minimum 2 lata.

Idąc moim tropem, jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, zima będzie długa może i ten brzuszek już będzie. Jeżeli nie, może za rok, zimą będę mamą z pociążowym brzuszkiem. Co będzie to będzie. Przezorny, zawsze ubezpieczony.

Zdecydowałam się na kurteczkę która będzie mi służyła w każdym z powyższych przypadków. Nie, nie kupię 3 kurtek na przed ciążą, ciążę i stan po. Kupię jedną 3w1.

Wybrałam sobie kilka modeli, prześpię się z myślą o wyborze i wybiorę odpowiednią. Typów mam kilka, jedna jest moją faworytką, ale liczę też na wasze sugestie. Każda super wygląda noszona zarówno bez brzuszka, jak i w ciąży!:)

  
PięknaMama.pl - 399 zł


  
PięknaMama.pl - 349 zł



  
PięknaMama.pl - 399 zł 


  
Zalando - 269 zł


I jak? Która podoba się Wam najbardziej?:)



CZYTAJ DALEJ
12 października 2014

Wiem, jakim będzie tatą...

Ten weekend był wyjątkowy. Znajomi z daleka, przy okazji załatwiania spraw w naszym mieście - wpadli na kawę, zostali na weekend!!! Cudowny czas. Godziny rozmów, emocji związanych z meczem i magiczny czas z ich trójką. Wyjątkowa rodzina za którą przepadamy!



W weekend umocniłam się w jednym przekonaniu - mój mąż będzie cudownym tatą! Patrząc na to, jak zajmuje się dziećmi znajomych, jakie ma do nich podejście, jak dzieciaki za nim przepadają - wiem jedno - będzie wyjątkowy.

Nie od dziś wiadomo że wszystkie dzieci znajomych uwielbiają wujka "Damdana". Mój chrześniak kocha ciociunię, ale zaraz po przywitaniu biegnie do wujka. Córeczka znajomych, nieufna do obcych - po 2 minutach spotkania siedziała u wujka na kolanach. Ma w sobie to coś, co przyciąga dzieci jak magnez.

Obserwowałam jego zabawy z 2.5 lakiem. Obserwowałam z boku jaki błysk w jego oku dają te chwile. Chwile spędzone z dzieckiem. To do niego pobiegł dziś maluch, zaraz po przebudzeniu. To wujek miał pozwolenie na karmienie przy śniadanku:) Patrzyłam na ich zabawy z łezką w oku..

Chcę spełnić jego marzenia, chcę dać mu dziecko. Nasze dziecko.
Wiem jedno, będzie je kochał najbardziej na świecie. Będzie o nie dbał, tak samo jak dba o mnie. Będzie najwspanialszym tatą dla naszego dziecka.

Dla niego zrobię wszystko - aby spełnić nasze marzenie. 

CZYTAJ DALEJ
9 października 2014

Wieczorny rytuał


Codziennie, przed pójściem spać odbywam swój wieczorny rytuał. Nie, nie będzie to pikantny post:) Codziennie wieczorem po kąpieli, przygotowuje się do ciąży. Mam 2 obowiązkowe punkty.

Jeden z nich stosuję od ponad roku - tabletka kwasu foliowego. Jak pisałam Wam (TU) obecnie stosuję FEMIBION Natal 1. O tym jak ważne jest przyjmowanie kwasu foliowego w ciąży, jak i przed, nikomu nie trzeba tłumaczyć:)



Drugim rytuałem od jakiegoś czasu jest stosowanie Bio-Oil. Nie należę do topmodelek, podejrzewam że w ciąży mogę zostać hipopotamem. Codziennie po kąpieli smaruje brzuch, uda i piersi olejkiem. Ostatnio walczę z suchą skórą na łydkach. Suchość skóry dopada mnie zawsze jesienią i zimą. Skóra strasznie mi się wysusza. Ogrzewanie robi swoje. A że jestem strasznym zmarzlakiem, w pracy dogrzewam się przenośną dmuchawą - mimo że cała reszta siedzi w koszulkach z krótkim rękawem. W samochodzie jeżdżę z włączonym podgrzewaniem foteli i temperaturą na full..

Od tygodnia poza miejscami gdzie smarowałam się zawsze olejkiem, smaruję jeszcze nogi. Mąż się śmieje, że się ślizgam... Po tygodniu smarowania nóg olejkiem i balsamem po ok. 15 minutach od zastosowania olejku - widzę mega efekty. Mam nadzieję że jeszcze tydzień, dwa i będzie po sprawie.

Mam dla Was niespodziankę.

3 olejki Bio-Oil. Dla kobiet w ciąży, mam które chcą rozjaśnić rozstępy po ciąży, dla osób z widocznymi bliznami, o nierównym kolorycie skóry, dla osób ze skórą starzejącą się czy suchą.

Zadaniem konkursowym jest napisanie w komentarzu, dlaczego chciałabyś przetestować Bio-Oil. Na co by Ci pomógł? 


Konkurs trwa od 09.10.2014 do 16.10.2014.
Nagrodzone zostaną 3 najlepsze komentarze, zdaniem mojej komisji:)
Wyniki zostaną ogłoszone wciągu tygodnia, wysyłka nagród do końca miesiąca.


[EDIT]
Wyniki konkursu.
Chciałabym nagrodzić Was wszystkie, bo widzę że każda z Was ma wielki problem z rozstępami:(

Wybrałam 3 odpowiedzi, ich autorki proszę o kontakt:

Wlaczak Kinga

Kar00lina
Mama Diabełka



CZYTAJ DALEJ
TOP