Wpisy

30 października 2014

Jak to będzie?

Jak to będzie?

Czasami wyobrażam sobie dzień, w którym zostaniemy rodzicami. Dzień, który będzie spełnieniem marzeń. Dzień, który będzie jednym z najszczęśliwszych dni w naszym życiu!

Czytaj więcej
11:07

KONKURS - Wygraj wyciskarkę do soków!

KONKURS - Wygraj wyciskarkę do soków!

W ramach współpracy z marką SEVERIN miałam przyjemność testowania wolnoobrotowej wyciskarki do soków. Cały tydzień, dzień w dzień robimy z mężem pyszne soki! Wprowadziliśmy dodatkowy, zdrowy element do naszej diety. O naszych testach, polecanych przepisach i akcji " Szklanką na zdrowie " możecie przeczytać TU . Mam dla Was genialną niespodziankę! Nawet dwie! WOLNOOBROTOWA WYCISKARKA DO SOKÓW  oraz kolorowe SPIENIACZE DO MLEKA  mogą być Wasze! Przed udziałem w konkursie zapoznajcie się z Regulaminem dostępnym tutaj. ZADANIE KONKURSOWE: 1. Odpowiedz na pytanie: „Jak zachęcasz swoją rodzinę do jedzenia zdrowych warzyw i owoców?” 2. Wraz z odpowiedzią podaj imię, nazwisko, miejscowość zamieszkania oraz adres mailowy - w celu weryfikacji. 3. Polub profile organizatorów CiążaIcałaReszta.pl oraz SEVERIN Polska 4. Udostępnij plakat konkursowy zamieszczony TU . Nie jest to warunek konieczny, ale mile widziany! Wśród osób które pomogą nam (poprzez udostępnienie plakat

Czytaj więcej
28 października 2014

Poronienie - temat tabu ?

Poronienie - temat tabu ?

2 lata temu nie zdawałam sobie sprawy jak częste są poronienia. Znałam może z 2 kobiety które poroniły. Wydawało mi się że poronienie zdarza się rzadko, bardzo rzadko. Źródło: dzieci.pl

Czytaj więcej
27 października 2014

4 miesiąc leczenia w klinice - co dalej ?

4 miesiąc leczenia w klinice - co dalej ?

Plan był taki. Wizyta w niedzielę, zastrzyk z OVITRELLE i działamy. Życie jednak lubi płatać figle..

Czytaj więcej
23 października 2014

Szklanka na zdrowie!

Szklanka na zdrowie!

Pierwsze małe marzenie mojego męża zostało spełnione:) W sumie to było tez i moje marzenie. Uwielbiam świeże soki. Szczególnie pomarańczowy. Tak, zdecydowanie.. uwielbiam cole i sok pomarańczowy. Lubię też kawę. Najzdrowsze z powyższego zestawienia są oczywiście soki. Witaminki! A tego mi potrzeba. Nie raz w rozmowach mąż próbował przekonać mnie że powinnam zrezygnować z coli na rzecz zdrowych soków. Gadał, gadał i wygadał:) Ucieszyłam się jak nigdy na współpracę z marką SEVERIN . Idealna pora, idealny czas! A i w ciąży, i przy dziecku zdrowe soki będą jak znalazł! O marce SEVERIN SEVERIN od ponad 60 lat produkuje drobne urządzenia AGD w celu ułatwienia ich użytkownikom codziennego życia. Niemieckie standardy jakościowe w połączeniu z prostą obsługą definiują wytyczony cel. Na stronie severin.com znajdziecie wiele fajnych produktów które ułatwią Wam codzienne życie.. nie tylko w kuchni:) W ramach współpracy z firmą SEVERIN miałam okazję przetestować wolnoobrotową wyciskarkę do

Czytaj więcej
22 października 2014

Przyszłość

Przyszłość

Jest sobota. Piękny, słoneczny dzień. Otwieram oczy i widzę najwspanialszego mężczyznę na świecie u mojego boku. Lata lecą a uczucie które nas łączy nie mija. Ba.. nawet umacnia się z każdym kolejnym dniem. Leżę tak chwilę i patrzę na mężczyznę który daje mi szczęście. On otwiera oczy, wita mnie buziakiem na dzień dobry. Nagle rozlega się najpiękniejszy dźwięk. Dźwięk o który walczyliśmy jak lwy, dźwięk którego pragnęliśmy przez lata.. tupot małych stópek.  Wbiega do sypialni, wskakuje na łóżko i wita nas najpiękniejszym uśmiechem na świecie. To ono - nasze dziecko. Może nawet dwójka? Dziecko które stało się naszym całym światem, zanim jeszcze pojawiło się na świecie. Dziecko które jest najcenniejszym darem jaki otrzymaliśmy.  Leżymy dalej. Chwytamy chwilę które są tak cenne. Czytamy ulubioną książeczkę. Planujemy wspólny weekend. Jemy śniadanie i idziemy. Idziemy na wspólny spacer. Cała nasza trójka. Idziemy razem.  Śmiech, szczęście, wspólne chwile są tak cenne, że chwytamy

Czytaj więcej
21 października 2014

Zima mi nie straszna!

Zima mi nie straszna!

Jakiś czas temu prosiłam Was o poradę w sprawie zimowej kurtki. Jako że zakup kurtki w moim przypadku to zakup na minimum 2 lata, postanowiłam zabezpieczyć się na przyszłość. W tym roku raczej nie wyrobię się na ciążową zimę, ale za rok tak może być. Może też będę świeżo po ciąży z niezrzuconymi jeszcze kilogramami ;) Tak czy owak, mając wybór wyboru kurtki zwykłej lub zwykłej z opcją ciążową - wybór był oczywisty. Przetestowałam opcję zwykłą i opcję ewentualnej ciąży:) Wybrałam 1 model z prezentowanych TU .  Polecam! Jakoś genialna! Ciepła, idealnie wykończona. Założyłam dziś do pracy - ugotowałam się w samochodzie. Także na zimę będzie idealna! Uwaga! Poniższe zdjęcie to poduszkowy test brzucha! PięknaMama.pl - 399 zł Czas poszukać płaszczyka. Ja zawsze wszystko w odwrotnej kolejności;) W moje płaszczyki ledwo się mieszczę. Cóż.. leczenie, hormony i +10kg przez rok!!! swoje zrobiło:( Polecicie jakieś sklepy? 

Czytaj więcej
20 października 2014

Spełniamy nasze małe marzenia...

Spełniamy nasze małe marzenia...

Doszliśmy do pewnego wniosku.. Póki nie ma dziecka, będziemy rozpieszczać siebie! Być może jak przyjdzie dziecko, nie będzie już takich możliwości jak teraz, zawładnie naszym światem - przynajmniej przez 18 pierwszych lat:) Skupiamy się na sobie, swoich marzeniach.. tych mniejszych i większych. Będziemy je spełniać, jedno po drugim. Dla nas, dla siebie..  Mężowi chciałabym dać gwiazdkę z nieba, zasługuje na to jak mało kto. On mnie rozpieszcza na każdym kroku.. Chcę mu podziękować za wszystko.. Za to jak bardzo mnie wspiera! Jak walczy razem ze mną, jak razem walczymy o dziecko! Mąż gwiazdki z nieba nie chce, ale ma kilka innych marzeń... Przynajmniej o tych poniższych wiem. 1. Honda CR-V Marzenie nieco nie do spełnienia (chyba że w końcu wygram w totolotka lub w loterii RMF'u:) Kupię mu prototyp - sterowany samochodzik.  2. Najwyższy poziom w World of Tanks. Gra w to zawzięcie. Śmieje się że trenuję na wypadek wojny.. bardzo śmieszne.  3. Sokowirówka/wyciskarka/maszyn

Czytaj więcej
19 października 2014

Kolejny cykl starań z zastrzykami

Kolejny cykl starań z zastrzykami

W piątek byliśmy na kolejnej wizycie. Jak pisałam Wam TU , tym razem też się nie udało. Mimo że wszystko (endometrium, pęcherzyk dorodny) szło w dobrym kierunku, mąż z poligonu wrócił za późno.. Z obliczeń wynika że po zastrzyku Ovitrelle pęcherzyk pęka do 24h. Z ulotki wynika, że pęcherzyk po zastrzyku pęka do 48h. U mnie pęka znacznie szybciej. Co teraz? Kolejne 7 dni zastrzyków z Puregon'u. Potem wizyta w Klinice i zapewne zastrzyk Ovitrelle. Tym razem mąż na poligon nie pojechał. Został. Jest na miejscu! Nie pozostaje nic innego jak codziennie rano, grzecznie robić zastrzyczki, udać się do kliniki, dostać zielone światło i działać !:) Chciałabym, żeby wigilijne śledzie w tym roku smakowały inaczej;) 

Czytaj więcej
14:52

Idealny przepis na expresowe naleśniki

Idealny przepis na expresowe naleśniki

W kuchni lubię eksperymentować. Nigdy nie trzymam się przepisu w 100%. Z robieniem naleśników długo walczyłam. Długo szukałam idealnego przepisu. Poprzednie były ok, ale pierwszy naleśnik nigdy nie wyszedł dobry:) Znalazłam przepis idealny. Do tej pory ubijałam jaja, dodawałam mleko, potem pozostałe składniki. Teraz? Wrzucam wszytko, włączam robot i po 3 minutach mam idealne ciasto. Składniki: - 300 g mąki - 3 jajka - 400 ml mleka - szczypta soli - woda mineralna - 2 łyżeczki cukru (opcjonalnie) Mąkę, jajka, mleko,sól, cukier wrzucić do misy. Miksować 3 minuty. Pod koniec dodać 2 łyżki oleju - GOTOWE. Gdyby ciasto było za gęste - dodać trochę wody mineralnej. Naleśniki smażyć na dobrze nagrzanej patelni teflonowej. Ja mam taką specjalną do naleśników. Przed smażeniem na patelnię wlewam odrobinę oleju i rozprowadzam pędzelkiem po całości. Naleśniki wychodzą idealne!

Czytaj więcej
17 października 2014

Jedyny słuszny model? Minimum 2+1 !

Jedyny słuszny model? Minimum 2+1 !

Nie tak dawno pisałam Wam jak bardzo denerwują pytania o dziecko. Kiedy? Czemu jeszcze nie ma? Ostatnio w blogosferze pojawiło się kilka postów w podobnym tonie. Kiedy? Ile? Czemu nie ma? Na co czekacie? Kiedy drugie, trzecie, piąte? Kiedy chłopiec czy dziewczynka?  Zauważyłam że w naszej społeczności są pewne etapy. Etapy które każda polska rodzina przechodzi. 1. Etap pytań KIEDY ? Małżeństwo świeżo po ślubie, bądź para z długoletnim stażem. Pada pytanie KIEDY? Kiedy dziecko? Przecież taka kolej rzeczy. Jest ON, jest ONA musi być dziecko! Etap ten ciągnie się aż do momentu pojawienia się brzuszka. 2. Etap pytań KIEDY.. drugie? I chwała, kiedy matka zdąży dojść do siebie po pierwszym porodzie. Gorzej gdy pytanie to pojawia się jeszcze w szpitalu czy w "odwietkach". A co jak nie chcą? Chcą mieć tylko jedno? Nie chcą BO COŚ! Bo mają jakiś powód. Emocjonalny, finansowy, jakikolwiek! Mają do tego prawo. Każdy ma! 3. Etap pytań chłopiec/dziewczynka? Pytania pojawiają się w przyp

Czytaj więcej
15 października 2014

O kilka godzin za późno...

O kilka godzin za późno...

24 godziny, 1440 minut, 86400 sekund - tyle wystarczy by zostać rodzicem. Dużo, mało? MAŁO! Zdecydowanie za mało. Tyle właśnie czasu komórka jest zdolna do zapłodnienia. Tylko 24h! Dziś zrobiłam test z krwi. Po odebraniu wyników, po kilku minutach dostałam okres. Odhaczam kolejny nieudany miesiąc starań. W sumie, z góry wiedziałam że się nie uda. Zastrzyk na pęknięcie pęcherzyka dostałam we wtorek w południe. Po zastrzyku, do 48h pęka pęcherzyk uwalniając komórkę. Licząc opcję najpóźniejszą, pękł w czwartek w południe.  Komórka jest zdolna do zapłodnienia do 24h. Mąż wrócił z poligonu w piątek wieczorem.. Te kilka godzin, robi wielką różnicę.   Czuję zmiany. Duże zmiany w sobie. Pierwszy raz nie płaczę, nie rozpaczam po tym że się nie udało. Pierwszy raz czuję w sobie ogromną siłę ! Siłę do dalszej walki. Z uśmiechem na twarzy zadzwoniłam do kliniki i umówiłam się na kolejną wizytę w piątek. Z uśmiechem na twarzy planuję najbliższy miesiąc. Kiedyś w końcu się uda:) Jak widać na

Czytaj więcej
08:40

15 października - Dzień Dziecka Utraconego - Mojego dziecka...

15 października - Dzień Dziecka Utraconego - Mojego dziecka...

Rok temu nie miałam pojęcia o istnieniu tego dnia. Nie byłam jeszcze gotowa na ten dzień... za mało czasu minęło od straty. Dziś, po ponad roku - jestem gotowa by o tym rozmawiać. Jestem gotowa pogodzić się z faktem, że tak po prostu musiało być. Dzień w którym straciłam swoje dziecko pamiętam bardzo dobrze. Pamiętam mimo tego, że przez pewien okres czasu wyparłam z siebie wszystkie wspomnienia! Odgrodziłam się murem od wydarzeń tamtego dnia. Odgrodziłam się murem od rozmów, słów współczucia.   Łzy lały się litrami, a ja nie potrafiłam zrozumieć - DLACZEGO PORONIŁAM? Dziecko, które straciłam nie ma grobu. Nie ma tabliczki z napisem "Spoczywa w gronie aniołków". Nie ma po nim fizycznego śladu, ślad na zawsze pozostanie w moim sercu.. na zawsze. Za kilka, kilkanaście lat dziecko, które będę miała w przyszłości dowie się że mogło mieć starszą siostrę/brata. Nie wiem czy będę umiała wytłumaczyć mu dlaczego tak się stało, zapewne jak będzie już dorosłe, zrozumie. Dziś chce łąc

Czytaj więcej
14 października 2014

Mission impossible: W poszukiwaniu kurtki na zimę...

Mission impossible: W poszukiwaniu kurtki na zimę...

Nawet latem śpię w skarpetkach. Tak już mam. Mąż się przyzwyczaił, że nawet latem do seksownej koszuli nocnej zakładam skarpetki:) Jestem totalnym zmarzlakiem. Ot, ten typ tak ma! Przyszła jesień trzeba było wyciągnąć z szafy cieplejsze rzeczy. Temperatura spadła poniżej 20 stopni, a w głowie jedna myśl - zaraz będzie zima. Zimy nie lubię z 2 powodów - minusowych temperatur i śliskich dróg. 2 lata temu zakupy kurtek zostawiliśmy na ostatnią chwilę. Nagle za oknem pojawiła się syberyjska zima a my ruszyliśmy na zakupy. W tym roku będę mądrzejsza i już w połowie października mam zamiar zapatrzeć się w porządną, zimową kurtkę. Pytałam Was ostatnio w którym miesiącu wyskoczył Wam brzuszek. Myślałam że załapie się na brzuszkową zimę, tego jeszcze nie wiem ale szłam tym tropem dalej. Nie wiem jak Wy, ale my porządne, zimowe ciuchy kupujemy raz na 2 lata. Nie inwestujemy tysiaka co zimę, to byłoby bez sensu. Kupno dobrych jakościowo rzeczy, takich które nie zniszczą się po 2 miesiącach uż

Czytaj więcej
12 października 2014

Wiem, jakim będzie tatą...

Wiem, jakim będzie tatą...

Ten weekend był wyjątkowy. Znajomi z daleka, przy okazji załatwiania spraw w naszym mieście - wpadli na kawę, zostali na weekend!!! Cudowny czas. Godziny rozmów, emocji związanych z meczem i magiczny czas z ich trójką. Wyjątkowa rodzina za którą przepadamy! W weekend umocniłam się w jednym przekonaniu - mój mąż będzie cudownym tatą! Patrząc na to, jak zajmuje się dziećmi znajomych, jakie ma do nich podejście, jak dzieciaki za nim przepadają - wiem jedno - będzie wyjątkowy. Nie od dziś wiadomo że wszystkie dzieci znajomych uwielbiają wujka "Damdana". Mój chrześniak kocha ciociunię, ale zaraz po przywitaniu biegnie do wujka. Córeczka znajomych, nieufna do obcych - po 2 minutach spotkania siedziała u wujka na kolanach. Ma w sobie to coś, co przyciąga dzieci jak magnez. Obserwowałam jego zabawy z 2.5 lakiem. Obserwowałam z boku jaki błysk w jego oku dają te chwile. Chwile spędzone z dzieckiem. To do niego pobiegł dziś maluch, zaraz po przebudzeniu. To wujek miał pozwolenie na k

Czytaj więcej
9 października 2014

Wieczorny rytuał

Wieczorny rytuał

Codziennie, przed pójściem spać odbywam swój wieczorny rytuał. Nie, nie będzie to pikantny post:) Codziennie wieczorem po kąpieli, przygotowuje się do ciąży. Mam 2 obowiązkowe punkty. Jeden z nich stosuję od ponad roku - tabletka kwasu foliowego. Jak pisałam Wam ( TU ) obecnie stosuję FEMIBION Natal 1. O tym jak ważne jest przyjmowanie kwasu foliowego w ciąży, jak i przed, nikomu nie trzeba tłumaczyć:) Drugim rytuałem od jakiegoś czasu jest stosowanie Bio-Oil. Nie należę do topmodelek, podejrzewam że w ciąży mogę zostać hipopotamem. Codziennie po kąpieli smaruje brzuch, uda i piersi olejkiem. Ostatnio walczę z suchą skórą na łydkach. Suchość skóry dopada mnie zawsze jesienią i zimą. Skóra strasznie mi się wysusza. Ogrzewanie robi swoje. A że jestem strasznym zmarzlakiem, w pracy dogrzewam się przenośną dmuchawą - mimo że cała reszta siedzi w koszulkach z krótkim rękawem. W samochodzie jeżdżę z włączonym podgrzewaniem foteli i temperaturą na full.. Od tygodnia poza miejscami gdz

Czytaj więcej
Trojaczki. Polub nas na Facebooku!