Wpisy

30 września 2014

Mąż potrzebny od zaraz!

Mąż potrzebny od zaraz!

Wizyta kontrolna. Przez 7 dni, codziennie rano robiłam sobie zastrzyki z Puregonu, 50 jednostek jednorazowo. Wyhodowałam przecudny pęcherzyk, endometrium idealne, tylko pojawił się bardzo, bardzo poważny problem.. męża nie ma do piątku! A czas idealny! Dostałam zastrzyk z Ovitrelle i nakaz działania. Eh, mam nadzieję że teraz zastrzyk zadziała książkowo i pęcherzyk pęknie za 48h. Wtedy jest szansa że cykl nie przepadnie. Leki które przyjmowałam były w tym cyklu częściowo refundowane. Mogą być refundowane przez kolejne 2 cykle. Potem zaczną się schody - kosztowne schody.  Także - mężu wracaj. Służba wezwała, teraz żona w potrzebie! Wykombinowałam nawet, żeby jechać na poligon. To w sumie tylko 120 km.. ale zlokalizowanie męża na 50km kwadratowych może być trudne, poza tym naraziłabym się na zestrzelenie;) Pożyć to ja jednak jeszcze chcę. Teraz powiedzenie "odliczam dni, godziny, minuty..." nabiera dosłownego znaczenia!

Czytaj więcej
17:11

Bomba witaminowa

Bomba witaminowa

Zatęskniłam za latem. Za energią słońca, temperaturą +30 stopni. Jestem strasznym zmarzlakiem. Cały rok śpię w skarpetkach. Wróciłam dziś z kliniki (o tym będzie kolejny post) i zapragnęłam mega zastrzyku energii. Szybki przegląd lodówki - owoce są, będzie sok! Tym bardziej że nie miałam okazji przetestować jeszcze przystawki do mojego robota planetarnego creations od Russell Hoobs . Zrobiłam gęsty, mega witaminowy post z pomarańcza, kiwi, jabłka i granatu. Pycha - do tego stopnia, że zapomniałam zrobić zdjęcia do postu przed wypiciem;) Szklany kielich ma pojemność 1.5 litra. Nie potrzebuje dużej mocy - ja sok z całych owoców zrobiłam na poziomie 1 (jest ich 10).  Co jest najlepsze? Odkryłam, że można używać jednocześnie kielicha i misy! Można robić ciacho i sok jednocześnie - rewelacja! Kielich jest bardzo solidny, ma idealnie pasująca pokrywę, która idealnie zabezpiecza przed wylaniem. Dozownik na pokrywie umożliwia nalanie soku bezpośrednio do szklanek.

Czytaj więcej
29 września 2014

Przyjaźń

Przyjaźń

O tym jak ważne w staraniach o dziecko wsparcie partnera pisałam Wam TU . Teraz chciałabym Wam napisać jak ważna jest przyjaźń, nie tylko na etapie starań.  Mam kilkoro przyjaciół. Bliższych, z którymi kontaktuję się nawet kilka razy dziennie, dalszych z którymi kontaktuje się raz na kilka dni. Ci z którymi wyczuwam się telepatycznie! Są to ważne mojemu życiu osoby. To oni jako jedni z nielicznych wiedzieli pierwsi (zaraz po mężu, rodzinie) że się udało, potem dowiedzieli się o poronieniu.. To oni jak nikt inny trzymają kciuki, kibicują, odkładają ciuchy i zabawki po swoich dzieciach w kartony:) Jest mąż, jest siostra, są przyjaciółki, rodzina - to oni dają mi mega kopa. Kopa do działania, kopa motywacyjnego, wsparcie - jakiego potrzebuję kobieta starająca się od miesięcy o dziecko.  Życzę Wam takiego męża, takiej rodziny, siostry, brata i przyjaciół jakich mam ja. Dzięki nim wiem że będzie dobrze !:)

Czytaj więcej
25 września 2014

Jak samodzielnie zrobić zastrzyk w domu?

Jak samodzielnie zrobić zastrzyk w domu?

Dostaję od Was wiele pytań odnośnie robienia zastrzyków w brzuch. Po kilku aplikacjach moje przerażenie odeszło w siną dal. W pierwszym cyklu terapii miałam zrobić sobie zastrzyk sama w domu. Na pomoc przyszedł mąż, który po operacji codziennie rano aplikował sobie zastrzyk przeciwzakrzepowy. W kolejnym cyklu zastrzyk zrobiła mi pielęgniarka w klinice.. a teraz zdana jestem sama na siebie! Mąż wyjechał na poligon, zostałam sama. Ja, igła i fiolka puregonu. Nie miałam wyjścia, musiałam przełamać się i nauczyć się robić zastrzyki. Miałam wybór - codziennie rano jeździć do przychodni aby to pielęgniarki aplikowały mi zastrzyk. Spóźniałabym się do pracy (przychodnia od 8), a jako pracoholik bardzo tego nie lubię. Mój sposób na bezbolesne zrobienie zastrzyku w brzuch? 1. Myjemy dokładnie ręce!  2. Przygotowuję "PENA" tzn ten cały mechanizm w którym znajduje się fiolka. 3. Wkładam sterylną igłę do PENA. 4. Dezynfekuję skórę pod pępkiem. 5. Mimo rad - nie napinam skóry! 6. Siadam p

Czytaj więcej
24 września 2014

REorganizacja - 15 minut dziennie

REorganizacja - 15 minut dziennie

Muszę być lepiej zorganizowana - postanowiłam. Dobra organizacja to podstawa mojego planu działania na najbliższe miesiące. Wkrótce zdradzę Wam projekt nad którym pracuję - coś co pozwoli mi na oderwanie myśli od starań o ciążę. Jeżeli strategia się sprawdzi, będzie to solidny fundament funkcjonowania z dzieckiem. Postanowiłam zorganizować sobie czas na domowe porządki, tak aby nie spędzać całej soboty na sprzątaniu. Sobota - narodowy dzień sprzątania Polaków.  Dzięki temu będę mogła robić to co tygryski lubią najbardziej np. gotować :) Wypracowanie idealnego rozwiązania będzie znacznym ułatwieniem w naszym domowym funkcjonowaniu. Poniżej przedstawię Wam mój plan którego zamierzam się trzymać oraz kilka sprawdzonych trików które pomagają mi w utrzymaniu czystości. Jestem pedantką. To fakt. Zaleta, wada? Jak kto woli. Ja po prostu lubię porządek. Postanowiłam zostać Perfekcyjną Panią Domu :)  Metraż domu mamy pokaźny, także i sprzątania jest trochę.  15 minut dziennie - tyle czasu

Czytaj więcej
22 września 2014

Kolorowy makaron

Kolorowy makaron

Zastanawiam się nad dokupieniem do mojego robota planetarnego creations od Russell Hoobs - przystawki do makaronu. Jak wiecie, uwielbiam gotować. W weekend gdy mam więcej czasu niż zwykle, w tygodniu - gotuję godzinami! Daje mi to wiele satysfakcji, przy okazji relaksuje, a na dodatek mąż zadowolony:)   Mimo, że na co dzień do dań z makaronu używam kupionych makaronów, czasami robię swój. Uwierzcie mi, rosół z domowym makaronem - cudo. Tym razem robiłam kurczaka z suszonymi pomidorami w sosie śmietanowym, mleczkiem kokosowym z kolorowym makaronem. Pycha!!!  Dla tych, którzy chcą podjąć wyzwanie i przygotować domowy makaron, poniżej sprawdzony przepis! SKŁADNIKI:  2 x 200 g mąki 2 x 2 majka  2 x 2 łyżki oleju 2 szczypty soli 2 łyżeczki pesto zielonego 2 łyżeczki pesto czerwonego Pesto kupiłam gotowe, w słoiczkach. Można zrobić swoje z bazylii czy suszonych pomidorów. Składniki na 2 kolorowe porcje! Wykonanie: Do robota kuchennego wrzucam przesianą mąkę, 2 majka, 2 łyżki oleju

Czytaj więcej
21 września 2014

przedCIĄŻOWA deprecha

przedCIĄŻOWA deprecha

Wracam myślami do środy. Zgodnie z zaleceniami profesora poszłam na betę. Pewna jak nigdy dotąd. Pewna że znów na odwrocie wyników zobaczę wypisane normy dla każdego tygodnia ciąży. Pewna na tyle, że nie wyobrażałam sobie innego scenariusza. Odebrałam wynik, stanęłam jak wryta i z niedowierzaniem wpatrywałam się w kartkę w wynikiem. Szok. Jak to 0.1 ? Z A Ł A M A Ł A M   S I Ę . . . Nie tak miało być. Nie tak mia wyglądać ten dzień. Nie tak miała zakończyć ta kuracja. Wszystko nie tak! Chyba się poddałam. Nie obchodziło mnie nic. Wracałam z pracy kładłam się spać. W piątek miałam wolne, cały dzień przeleżałam w łóżku, w piżamie. Zero ogarnięcia się, nawet obiadu mi się nie chciało robić. Piątek - dzień kolejnej wizyty. Godzinę przed wizytą dostałam okres - także wszystko było jasne. Szłam na tą wizytę obojętna, bez dotychczasowej woli walki, bez chęci planów dalszego leczenia. Profesor zmienił mi kurację. Teraz będę robić sobie zastrzyki z Puregonu. Tak dalej być nie mogło. Czułam sa

Czytaj więcej
17 września 2014

Jak żyć po poronieniu?

Jak żyć po poronieniu?

Minął rok. Rok od wydarzenia które odmieniło mnie jako kobietę, matkę... Rok, zajęło mi oswojenie się z myślami i emocjami po poronieniu. Po roku czuję, że mogę  zacząć   o tym rozmawiać.  Jak żyć po poronieniu? Ja uzbroiłam się w pancerz! Wraz z przekroczeniem progu szpitala wyparłam z siebie wszystkie myśli o ciąży i poronieniu. Nie chciałam o tym rozmawiać. Napisałam smsa do wszystkich którzy wiedzieli... Mama się popłakała, przytuliła i powiedziała że następnym razem się uda. Rodzina współczuła, zapewniała że będzie dobrze.. przecież musi być. Mąż zabrał mnie na drugi koniec Polski po to by przestać się zadręczać.  Pomogło?  Pół dnia wymiotowałam. Tłumiłam w sobie tą złość, rozpacz! Chciałam wykrzyczeć całemu światu jak cierpię! Zadawałam sobie setki razy pytanie "dlaczego to przytrafiło się nam"? Przecież tak bardzo pragniemy mieć dziecka. Dlaczego my.. dlaczego ja? Pamiętam jak w drodze do szpitala na komórce wyszukiwałam informacji czy krwawienie w 4/5 tygodniu

Czytaj więcej
14 września 2014

Weekendowe gotowanie - Chleb + muffinki

Weekendowe gotowanie - Chleb + muffinki

W piątek upiekłam chleb. Sobotę zgodnie z zaleceniami profesorka przeleżałam w łóżku. Dziś jest lepiej, dlatego też upichciłam mega pyszne muffinki i kolejny bochenek chleba! Oba przepisy poniżej. CHLEB   Dostałam od Was kilka przepisów na chlebek. Nie znalazłam jednak mąki orkiszowej. Trafiłam na specjalną mąkę do chleba z pestkami słonecznika. Wystarczy dodać wodę (300ml) i drożdże (15g)  i gotowe. Ja od siebie dodałam jeszcze duuużo pestek dyni i słonecznika:) Wyrabiamy ciasto. Zostawiamy na ok godzinkę w ciepłym miejscu. Formujemy bochenek i pozostawiamy masę na jeszcze 20 minut. Pieczemy godzinkę i gotowe. Chleb jest naprawdę pyszny! Na śniadanie zjedliśmy pół bochenka!     MUFFINKI Z 3 SERAMI I ŁOSOSIEM   Składniki: 125 g masła 250 ml mleka 2 jajka 400 g mąki pszennej 2 łyżeczki proszku do pieczenia pół opakowania sera feta pół krążka Camembert (ja dałam z zielonym pieprzem) pół opakowania sera sałatkowego z ziołami np. Turek  kilka kawałków wędzonego/pieczo

Czytaj więcej
13 września 2014

PomPomPomPompony !

PomPomPomPompony !

Pół godziny przed końcem pracy w piątek, wpadłam na pomysł - zrobię pompony! Znalazłam sklep  DodatkiWeselne.pl  który sprzedaje tiul przez internet, ale i stacjonarnie w Białymstoku. Pojechałam, ucięłam z miłym Panem właścicielem pogawędkę o przyszłości blogosfery i kupiłam kilka rolek tiulu. (jak będziecie chciały kupić tiul w DodatkachWeselnych  wspomnijcie Panu że kupujecie po publikacji na blogu;)) Kupiłam tiul różnej wielkości. Tak naprawdę objętość pomponów ich wielkość nie zależy od wielkości  tiulu. Zależy od wielkości tekturowych kół/książki (pokażę Wam 2 opcje) które wykorzystacie do przygotowania pomponów. Potrzebujemy: 1. Okrągłej rzeczy lub cyrkla którym odrysujemy okrąg. Ja użyłam talerza obiadowego, małego talerza i talerzyka deserowego:) 2. Tasiemki do zawiązania pomponów. Tasiemki u mnie miały ok 1m. Bez problemu potem mogłam dzięki nim zawiesić pompony za suficie. 3. Tiul. Różne kolory, różne szerokości. Testowałam szerokości - teraz wiem że każda szerokość jest

Czytaj więcej
11 września 2014

Nie da się NIE MYŚLEĆ

Nie da się NIE MYŚLEĆ

Przez ostatnie tygodnie coraz więcej osób trafia na bloga wyszukując hasła: X miesięcy starań o dziecko i nie ma ciąży, staramy się X miesięcy i nic, 16 miesięcy starań o dziecko itp.  Z jednej strony cieszę się, że nie jestem sama w tym całym szale starań. Oczywiście poza mężem który kroczy ze mną w tej ciężkiej drodze, są też inne kobiety. Dostaję wiele wiadomości, maili z historiami podobnymi do moich. Miesiące, lata starań i nic. Niektóre wiadomości mają już swój happy end inne, tak jak i moja nadal czekają na szczęśliwe zakończenie. Często każda ze starających się słyszy złote rady "ODPUŚĆ MYŚLENIE O CIĄŻY". Wkurzają mnie takie teksty. Serio. Albo radzą tak kobiety które raz, dwa zaszły w ciążę lub te które w ogóle się nie starały. Takie "rady" bolą! Jak można nie myśleć o ciąży, gdy jest to największe marzenie? Jak można nie myśleć jak odliczasz dni do kolejnej wizyty w klinice, dni do owulacji czy dnia spodziewanej miesiączki? Nie da się "NIE MYŚLEĆ&

Czytaj więcej
9 września 2014

Z przymrużeniem oka - 5 plusów NIE posiadania dziecka

Z przymrużeniem oka - 5 plusów NIE posiadania dziecka

Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Od roku słyszymy wiele rad, sugestii odnośnie czasu w którym teraz jesteśmy. Zróbcie to tamto, do póki nie macie dziecka, potem nie będzie możliwości. Rad wiele, jedne sensowne, inne mniej :) Aby nie zwariować, nie popaść w depresję staramy się odnajdywać wiele plusów z tego, że na chwilę obecną jesteśmy tylko we dwoje. Korzystamy z chwil tylko we dwoje, cieszymy się drobnostkami gdzieś głęboko w sercu marząc o dziecku. Dostaję od Was wiele wiadomości, maili. Szczególnie od osób które też się starają, kilka miesięcy, pół roku czy rok. Pytacie jak sobie radzić z kolejną jedną kreską na teście, z kolejnym nieudanym cyklem, z kolejnym zwątpieniem. Ja uzbroiłam się w pancerz. Pancerz który broni mnie przed poddaniem się. Mam bloga - to daje mi dużą odskocznie. Mimo że tematyką bloga jest parenting, tematy o łóżeczkach, pokoju dziecięcym i kocykach dają mi szansę na odejście od myślenia o kolejnych dniach bez powodzenia. Mam męża który

Czytaj więcej
3 września 2014

Jest dobrze!

Jest dobrze!

Wróciliśmy z Kliniki. Jest dobrze! Nawet bardzo! Planowo już ponad tydzień temu powinnam dostać miesiączkę. Nie dostałam. Dziś okazało się że właśnie jestem przed owulacją! Czyli ten cykl nie jest cyklem straconym:) Dziś badanie, dostałam po raz kolejny zastrzyk OVITRELLE. Co dalej? DZIAŁAĆ! :) Także ten teges.. zrozumiecie moją nieobecność?! :)

Czytaj więcej
2 września 2014

7 dni opóźnienia, wynik HCG odebrany, jutro lekarz

7 dni opóźnienia, wynik HCG odebrany, jutro lekarz

Czyli zaczynamy walkę po raz kolejny.  Dopytujecie w wiadomościach "na czym stoimy".  W walce o dziecko mieliśmy jak wiecie miesiąc przerwy. Pojechaliśmy na cudowny urlop, odpoczęliśmy. Odpoczęłam zarówno fizycznie jak i psychicznie, chociaż nie do końca. Nie da się tak do końca przestać o tym myśleć. Przecież to nasze największe pragnienie. Źródło: http://zwierciadlo.pl/2012/psychologia/bede-mama/tajemnice-ciazy czekamy na cud.. Jutro trzymajcie kciuki! Wieczorem mamy wizytę w Klinice, o ile profesor znajdzie dla nas chwilę. Wizytę mieliśmy ustaloną na poniedziałek, ale wyjeżdzam na 3 dni na szkolenie.. Także oby znalazł chwilę. Jesteśmy gotowi walczyć! Jesteśmy gotowi zaczekać! Jesteśmy gotowi wydać fortunę! Jestem gotowa faszerować się lekami! Jestem gotowa przyjmować bolesne zastrzyki! Jestem gotowa by zostać mamą! Miesiączka spóźnia się tydzień. Dziś na zapas zrobiłam test - beta HCG - ujemny. Dlaczego zrobiłam? Nie, nie dla tego że liczyłam na cud, chociaż czuję się

Czytaj więcej
12:11

Jak legalnie przeprowadzić konkurs? Rozdawajki, rozdania i inne idą w odstawkę!

Jak legalnie przeprowadzić konkurs? Rozdawajki, rozdania i inne idą w odstawkę!

Krew mnie zalewa jak widzę "rozdawajki" czy inne rozdania przygotowane na "odwal". Serio. Może to zboczenie zawodowe, ale dla tych co chcą organizować konkursy zgodnie z prawem jest poniższy post. To że wylosujesz zwycięzcę konkursu w jednej z dostępnych maszyn losujących w necie, nie oznacza że zrobiłaś dobrze. Jakiś czas temu pod jednym z postów konkursowych na jakimś blogu rozpętała się dyskusja o tym jak zostanie wyłoniona osoba która wygrała konkurs. Autorka napisała: "no jak to jak. Moja córeczka wylosuje karteczkę z imieniem zwycięzcy" Brawo! Wiesz co Ci grozi?  Kodeks karny skarbowy - Rozdział 9 - Przestępstwa skarbowe i wykroczenia skarbowe przeciwko organizacji gier hazardowych Art. 107. § 1. Kto wbrew przepisom ustawy lub warunkom koncesji lub zezwolenia urządza lub prowadzi grę losową , grę na automacie lub zakład wzajemny, podlega karze grzywny do 720 stawek dziennych albo karze pozbawienia wolności do lat 3, albo obu tym karom łączni

Czytaj więcej
Trojaczki. Polub nas na Facebooku!