16 sierpnia 2014

Ratunek w chorobie dziecka - smoczek do leków

Kilka dni temu rozmawiałam z przyjaciółką. Zadzwoniła żeby oderwać się na chwilę od koszmaru jaki panował w ich domu. Chory 2 latek. Lekarz przepisał leki. Jak podać leki 2 latkowi który na widok łyżeczki wpada w histerię. Na widok strzykawki wpada w szał?

- Kup smoczek, taki specjalny do którego wlewa się lek. Mały będzie ciągał smoka a tym samym przyjmie lek.
- Smoczek do którego wlewa się lek? Pierwszy raz słyszę! Gdzie się to wlewa?

- Do specjalnej komory. Spróbuj - może da się małego oszukać.

Po 3h zadzwoniła ponownie. Dziękowała za pomysł! Wysłała męża, znalazł smok w 4 aptece. 
Podli lek, mały ciągając smoka przyjął lek, zasnął i po krzyku.

Pierwszy raz zobaczyłam ten smoczek chyba u Agi z Buuba.pl - nigdy wcześniej o nim nie słyszałam. Pomysł -rewelacyjny!

Na stronie producenta widnieje specyfikacja smoczka:


  • Smoczek posiada specjalną komorę, do której wlewa się lekarstwo.
  • Podziałka na komorze umozliwia dokładne odmierzenie dawki leku.
  • Specjalny suwak pozwala na regulowanie wielkości otworu, przez który wypływa lekarstwo, co zmienia szybkość podawania leku.
  • Otwory w tarczy smoczka zapobiegają nadmiernemu zbieraniu się śliny.
  • Smoczek posiada gładką, specjalnie wypolerowaną powierzchnię.
  • Jest odporny na gotowanie.
  • Nie zawiera Bisfenolu A.

Dostępny jest w dwóch rozmiarach ( 0-6 m | 6-12 m) i trzech kolorach. 

Gdzie kupić? www.sklep.abakusbaby.pl - koszt: 22 zł !!!


2 komentarze

  1. Oooo! Nawet nie wiedziałam, że takie cudo jest... Szkoda, a było by mniej nerwów kiedyś :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie tego gadżetu potrzebuje na czas ząbkowania! O ile Nikola w ogóle (tfu tfu) nie choruje, tak ząbki przechodzi okropnie. Biegunka, bóle dziąseł, gorączka... wcześniej dawałam po prostu strzykawke, ta oczywiście ja do buzi a matka trach, za spust i nurofen w buzi, dala się tak nabrać raz, drugi... a później już tylko po trochu wlewanie do buzki i smoczek, z czego część się wylała i nie wiadomo ile tak na prawdę wpadło do środka. Koniecznie musimy się zaopatrzyć na następne ząbki.

    OdpowiedzUsuń

TOP