8 sierpnia 2014

Plan: URLOP


Będzie to pierwszy tak długi urlop od lat :) 


Pierwsze całe 2 tygodnie poza domem, w rozjazdach. 
Pierwsza wizyta w Hotelu Królewskim i Santa Monica. 
Pierwszy sprawdzian lustrzanki EOS 100D
Pierwszy zachód/wschód słońca będąc małżeństwem
Pierwszy czas bez ciągłego myślenia "dziecko"

Być może to ostatni.. urlop we dwoje.
Być może to ostatnie tak beztroskie wakacje.
Być może to ostatni spontaniczny wypad
Być może to ostatnie luzackie wakacje
Być może to ostatni czas "robimy co chcemy"


W związku z tym mam/mamy w planach:


1. Zjeść rybkę znad morza
Wstyd się przyznać ale będąc nad morzem kilka razy nigdy nie jadłam ryby w takiej typowej smażalni ryb. Rybę jadłam na Mazurach, ale nie nad morzem.. Zjem!
Mąż ryb nie lubi - zjem dwie!

2. Zachód słońca
Podobno nie ma nic piękniejszego niż zachód słońca nad morzem. Ze wschodem słońca mógłby być problem (straszny śpioch ze mnie). Także postawimy na wschód. Razem, ja i on, zachód słońca, lemoniada i piwko.

3. Kąpiel w morzu
Kolejny wstyd. Nad morzem byłam kilka razy. W podstawówce w maju - za zimno na kąpiel. Z rodzicami w lipcu lata temu (padało cały tydzień), z ówczesnym narzeczonym w sierpniu ( było zaledwie dwadzieścia parę stopni). Za każdym razem nie udało mi się wykąpać w morzu. Rok temu zamoczyłam nogi w Ustce - tyle w moich morskich perypetii.

4. Piękna opalenizna
W ostatni weekend w Augustowie złapałam trochę słoneczka. Do tej pory byłam "bladą twarzą". Będę leżeć plackiem i opalać się ile dam radę (przez pół godziny). Martwię się tylko o rozrywkę męża w tym czasie, on w miejscu nie usiedzi;)



5. Bursztyn
Znajdę taki wielki bursztyn, z którego zrobię sobie wisiorek. Ewentualnie zrobię go z muszelek:)

6. "Gofery"
Zjem największego, najpyszniejszego gofra w pomorskim!

7. Klasyk
Poza rybką chcę spróbować prawdziwej zupy rybnej. Raz jadłam zupę rybną w Augustowie, ale podobno ta z morskich ryb jest obłędna

8. Kuchenne rewolucje
Moim kulinarnym marzeniem jest odwiedzenie jak największej ilości restauracji po kuchennych rewolucjach. Przy okazji urlopu chciałabym się wybrać to Tapas Rybka. i Panoramy w Gdańsku. Wspominałam już że mąż nie lubi ryb?:P 


1 komentarz

  1. Fajna ta lista rzeczy do odhaczenia, taka trochę dziecinna (w dobrym słowa znaczeniu). Mąż zawsze śmieje się ze mnie, że mam właśnie tego typu plany na każdy wyjazd, jak to mówi niepoważne, ale tak mi właśnie najlepiej, jedynie spontaniczności mi jakoś brak w przeciwieństwie do niego lubię wszystko rozplanować co do minuty :-(

    OdpowiedzUsuń

TOP