8 sierpnia 2014

Mój wakacyjny niezbędnik

Jutro rano wyjeżdżamy na 2 tygodniowy urlop. Jak pisałam Wam wcześniej tydzień spędzimy w naszym domku letniskowym, drugi tydzień spędzimy w Gdańsku (pisałam o tym TU) i w Mikołajkach (klik)

Wyjeżdżamy - a ja w proszku ! Nic nie spakowane, ani torby, ciuchy czy buty ani kosmetyczka.

Jedyne co przygotowałam to rzeczy bez których 
nie ruszę się na wakacje!



1. Strój kąpielowy numer 1
W tym roku przy okazji wesela przyjaciół,pierwszy raz od 5 lat kąpałam się w jeziorze! Panna Młoda po poprawinach chciała ostudzić emocje, a ja jako dzielny towarzysz razem z nią!:) Do tej pory miałam bardzo wrażliwą skórę na wodę z jeziora, morza jakiegokolwiek zbiornika wodnego. W tym roku już sprawdziłam wodę w jeziorze - będę się kąpać.
Pływak ze mnie marny - jak wiem że jak płynę i stanę to mam grunt pod nogami - pływam jak zawodowiec. Jak próbuję stanąć i zanurzam się, nie czując gruntu - moje umiejętności zanikają. Dobrze że mąż dobrze pływa:)

2.  Okulary przeciwsłoneczne
Okularów mam kilka par. Za 20 zł kupiłam 2 pary w Kari ;)

3. Produkty do opalania BIODERMA
Moja skóra bardzo dobrze reaguje na filtr 30, tak więc postawiłam na te produkty. Mam zamiar pięknie się opalić więc Bioderma zaopatrzyła mnie w olejek przyspieszający opalanie Photoderm BRONZ Brume, jakby opalanie za dobrze mi poszło mam też Kojąca mgiełkę intensywnie łagodząca skórę po oparzeniach słonecznych - produkt niezbędny. Rok temu z siostrą tak się spiekłyśmy w Ustce, po kilkugodzinnym opalaniu że Pani z drogerii dorzuciła nam wszelkie specyfiki łagodzące za free ;) Nasi mężczyźni wołali do nas "Pandziu" (zdrobnienie od pandy) bo zasnęłyśmy w okularach na słońcu, obie.. Dodatkowo w tym roku nie zapomniałam o ochronnej pomadce do ust!


4. Lakiery VIPERA
Moje nowe odkrycie! Lakiery kosztują 6.90  - kolory rewelacyjne! Jarzeniowy, pomarańczowy lakier pożyczyła mi przyjaciółka i od tamtej pory zwiedziłam wszystkie drogerie w poszukiwaniu innych kolorów. Trzymają się bardzo dobrze, nie odpryskują!

5. Kwas foliowy 
Na urlopie luzujemy od "ciśnienia na dziecko" ale o odpowiednim przygotowaniu nie mogę zapomnieć:)

6. Bio-Oil
Stosuję go odkąd go dostałam. Będą to jakieś 2 tygodnie. Uwielbiam oliwki - zwłaszcza po kąpieli - ciało wtedy jest takie delikatne. Dlatego Bio-Oil zabieram też na urlop, dużo tam będzie wody...

7. Depilator Philips 
Od zakupu - pokochałam go. Może nie od razu, bo pierwszy raz był okropny. Ale z czasem moja skóra przyzwyczaiła się do "bólu" do takiego stopnia, że teraz depiluję nogi siedząc na podłodze, oglądając tv;)

8. Żel pod prysznic - Original source koniecznie miętowy!
Nie wyobrażam sobie prysznica w upalny dzień bez tego płynu. Orzeźwia jak nic innego. 


9. Puder matujący INGLOT 
Wiadomo jak jest z makijażem na urlopie;) Upał, opalanie, ciepło - i wszystko płynie. Dlatego ja postawiłam na sprawdzone produkty. Puder dostałam w czerwcu na urodziny od przyjaciółki - trafiła w 10!

10. Kropelki do oczu
Niby drobiazg, ale ja nie potrafię się bez nich obejść. Szczególnie po opalaniu, po dniu spędzonym na słońcu. Moja wada w ciągu ostatnich 4 lat znacznie się pogorszyła, do tego stopnia że okulary nosze na stałe. Jeszcze kilka lat temu zakładałam tylko do czytania, do TV czy komputera. Teraz nawet samochodu bez nich nie dam rady prowadzić. Cóż, starość nie radość.

11. Plastry - różne rodzaje Salvequick
Poza podstawową apteczką zabieram tez plastry. Na urlop zabieram kilka (kilkanaście;)) par butów, nie wszystkie są mega wygodne - plastry zawsze dobrze mieć w zapasie! Dodatkowo urlop sprzyja spacerom bez butów po plaży, a nie wiadomo jakie niespodzianki czekają pod warstwą piachu.. 


12. Klawiatura Samsung 
Zabieram tez laptopa. Nie mogłabym żyć bez bloga - chociaż dawki będę ograniczać:) Nie lubię pisać po tablecie. Zresztą długie teksty czy maile pisze się ciężko, klawiatura to ratunek!

13. Off na komary!
Dostałam cały zestaw OFF'ów! I powiem Wam jedno - OFF Protection Plus, aerozol na komary i kleszcze to jedyny specyfik który u mnie działa. Komary i wszelkie inne robactwa lgną do mnie jak do miodu. Mąż siedzi obok - jego nie atakują. Mnie - owszem. Przez lata testowałam wszystkie możliwe marki, areozole, kremy, mgiełki, opaski - bez lepszych rezultatów. W końcu znalazłam coś co mnie odpowiednio zabezpiecza;) Teraz komarom mówię spadOFFa !

14. Odżywka do paznokci
O odżywce pisałam Wam tu. To ona doprowadziła do porządku moje paznokcie po poronieniu gdy moje hormony zwariowały. Towarzyszy mi po dziś dzień.

15. Mgiełka do prostowania włosów Joanna
Mgiełkę dostałam od siostry. Ona ma piękne loki, sprężynki - nie używała jej często. Ja prostuję włosy po każdym umyciu i dzięki mgiełce chronię je przed złym działaniem prostownicy.

16. Sprey do stóp Avon 
Mam bzika na punkcie zadbanych stóp. Po kuracji pielęgnacyjnej zawsze "chłodzę" sobie stopy tym sprey'em. Dodatkowo wcieram specjalny krem do stóp - zmiękczający i dzięki temu mam stópki miękkie jak pupcia niemowlęcia:)

17. Alternatywa dla punktu 1 :)

18. Prostownica Philips.
Mam ją już 4 lata. Kupiłam ją za swoją pierwszą premię:) Prostuje bardzo dobrze. Jestem z niej bardzo zadowolona.

19. Samsung S4 mini 
A w nim zainstalowany menadżer stron, fejsik, blogger i poczta. Laptopa / tabletu wszędzie nie zabiorę - telefon ZAWSZE mam przy sobie.

20. Canon EOS D100 i obiektywy: 
EF-S 18-55MM F 3,5-5,6 STM i EF 40MM F 2,8 STM
Po kilku zdjęciach tym sprzętem - zakochałam się w nim. Lekki, nawet bardzo lekki jak na lustrzankę. Obiektyw stały zaskoczył mnie jakością zdjęć. To nim było robione zdjęcie wszystkich moich niezbędnych urlopowych rzeczy. Już nie mogę się doczekać aż wypróbuję jego możliwości w nadmorskich i mazurskich sceneriach:)

Zapomniałam jeszcze o:
1. Bluzie od ladyBIRD - ją spakuję jako pierwszą, żeby nie zapomnieć ;)


A Wy bez czego nie możecie obejść się na wakacjach? 

Co pakujecie w pierwszej kolejności ?

3 komentarze

  1. Dzięki za ściągę ;-) Kiedy będę pakować siebie chętnie podpatrzę, chociaż przy rzeczach Młodego na moje pewnie miejsca nie starczy. Jedynie depilator na pewno odpada. Jakoś nie mogę się przekonać, próbowałam kilka razy i nic z tego, wybieram krem do depilacji i maszynkę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie widzę jaki dokładnie masz ten depilator ale też mam philipsa! Ja go pokochałam prawie od pierwszego razu bo używałam pod lodowatym strumieniem wody hihi :D noga mi zmarzła ale za to bólu prawie nie czułam. Na dwutygodniowe wakacje go nie zabieram, jak dobrze się wydepiluje to włoski nie odrastają ale na trzytygodniowe już mi się raz przydał ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Okulary to podstawa. Spray na komary też.
    Nad nowym aparatem pracuję. Niestety M. nie jest skóry do ulegania mi w tej kwestii. Z tym że ja zakochałam się w Olympusie.

    OdpowiedzUsuń

TOP