14 sierpnia 2014

Miłość

Urlop nam sprzyja. Bardzo! Odstresowujemy się po całości, zero problemów, obowiązków, pełen luz, robimy to co chcemy:) Takie chwile jeszcze bardziej utwierdzają mnie, że rok temu w maju podjęłam najlepszą decyzję w życiu, wyszłam za najwspanialszego faceta pod słońcem:)


Urlop to specyficzny czas. Człowiek odrywa się od codzienności, od pracy, od porannego wstawania:) Jest czas na wszystko co miłe, na spacery, na wspólne chwile na tarasie, na rozmowy przy zachodzie słońca, na czas tylko we dwoje.

Kilka dni temu byłam na randce. Na randce z mężem. Brzmi dziwnie? NIE ! Nikt nie powiedział że w małżeństwie nie można chodzić na randki. Randki nie tylko kojarzą się z nastoletnim czasem, z wielogodzinnymi przygotowaniami, strojeniem się, motylkami w brzuszku. Nie, randka to czas z osobą którą się kocha. Jak ważne są chwile we dwoje nie trzeba nikomu powtarzać. Na co dzień nie mamy za wiele okazji, natłok obowiązków, praca, tysiące innych spraw. Na urlopie nadrabiamy zaległości.

Polecam każdemu.

Nie tylko tak zakochanym jak my:) Polecam wszystkim znaleźć taki czas tylko dla siebie. Nie mamy dziecka, być może łatwo mi mówić. Ale wiem, patrząc na innych że "chcieć to móc"! Dla chcącego nie trudno jest zorganizować opiekę na kilka godzin dla dziecka/dzieci i zabrać drugą połówkę na spontaniczną randkę. Spontany są najlepsze! Z każdą wspólną chwilą kocham go jeszcze bardziej! Myślałam że kochać bardziej już się nie da:)

Także kochane! Łapcie spontan w żagle, łapcie mężów, partnerów, chłopaków za rękę i zróbcie coś spontanicznego w ten weekend. Długi weekend, macie na to dużo czasu!

Zostawiam Was z tym króciutkim tekstem i lecę na taras delektować się naszymi wspólnymi chwilami we dwoje (troje?):)

6 komentarzy

  1. Super Kochana :) Tak 3maj :) Ja jutro łapie dzieciaczki i mężulka i ruszamy na naszą wygraną sesje :) Miłego randkowania i odpoczywania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdroszczę...ja w domu sama, dzieci, obowiązki...a maz na obczyźnie zarbia by było nas stać na egzystencję...o wakaachach możemy tylko pomarzyć. Tak ze jak widzisz nie zawsze mozna pozwolić sobie na spontan, szlenstwo, relaks. Udanej reszty urlopu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie wczoraj mąż zabrał na randkę... na leżankę. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj powiem Ci Aga, że z tą opieką nad dzieckiem nie tak łatwo :-( Jutro popołudnie spędzamy bez Młodego ( wychodzimy na wesele), ale takie chwile, kiedy jesteśmy we dwoje zdarzają się najczęściej - kiedy Paweł śpi. Ale jeśli chodzi o pieniądze, to można sobie poradzić też z niewielkimi zasobami portfela. Spacer w świetle księżyca w miłej okolicy dopełniony wymianą pocałunków też może być miły. Kolacja we dwoje, małe przyjemności też cieszą ;-) Aguś podzielam zdanie, co do dobrej decyzji, ja też taką podjęłam już prawie pięć lat temu i z każdym dniem utwierdzam się w tym, że mam się z czego cieszyć. Miłej reszty odpoczynku ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Wam udanych spacerów przy świetle księżyca:))

      Usuń

TOP