28 sierpnia 2014

5 przykazań męża blogerki

Pół roku blogowania za mną. Nie czuje się wielką blogerką. Po prostu piszę..
Czas na małe podsumowanie. Nie będzie liczb ani statystyk - będą obserwacje. Po ostatnim spotkaniu z Kasią nasunął mi się pewien pomysł na wpis - MĄŻ BLOGERKI.

Osobnik wystawiony na próbę.
Osobnik który musi charakteryzować się dużą cierpliwością.


bez tego ani rusz..




5 przykazań męża blogerki 

1. Komputer rzecz święta!
Tak samo jak telefon i tablet. Nieodzowny element blogowania. Mąż blogerki musi się przyzwyczaić do faktu iż w/w przedmioty będą towarzyszyć życiu małżeńskiemu cały czas. W łóżku i poza nim. Tuż po obudzeniu i przed zaśnięciem. Trzeba przecież jeszcze sprawdzić nowe powiadomienia na facebooku, zaakceptować komentarze, odpowiedzieć na maile, sprawdzić co nowego w branżuni. Taki los.

Jak sobie z tym poradzić?
Jeżeli tęsknisz za dotykiem klawiatury, jeżeli już od tygodni nie udało Ci się zagrać w ulubione world of tanks - jest tylko jedno wyjście. Kup żonie drugiego laptopa.
Załatwi to Twoje wszystkie rozterki drogi mężu.

Mój mąż załapał o co chodzi już po miesiącu czy dwóch od startu bloga:) Teraz gdy ja bloguję, on obok relaksuje się grając w "tanki":) Taki relaks małżeński XXI wieku.

2. Obiad - ktokolwiek widział, ktokolwiek wie?
Rzecz nieunikniona. Gdy trzeba przyłożyć się do ogarnięcia współpracy z firmą, gdy trzeba pilnie wycenić współpracę, napisać nowy post, obrobić zdjęcia lub zrobić cokolwiek pilnego - zjesz mężu fast food'a lub inne danie robione (czyt. odgrzewane) w 10 minut.

Jak sobie z tym poradzić? 
Raz na jakiś czas to Ci nie zaszkodzi. Udaj że smakuje Ci tak samo jak schabowy w niedziele:)

3. Kurier - nasz przyjaciel Jeżeli odbierasz przesyłkę pod nieobecność żony przygotuję się odpowiednio na powiadomienie żony o tym fakcie.
Instrukcja:
- otwórz paczkę ostrożnie
- sprawdź zawartość
- sprawdź nadawcę
- weź telefon
- zrób MMSa zawartości
- zadzwoń do żony
- poinformuj ją następująco: "Żono dostałaś paczkę od firmy X. W paczce jest X. Wyślę Ci MMSa z X. Buziaki"

Jak sobie z tym poradzić? 
Tak jak mój mąż, z wszystkimi kurierami jest na "Ty" i wita się z nimi już z tarasu;) - polecam. Paczki dostajesz rano, gdy Cię nie ma w domu umawiasz się z nimi na mieście, lub podrzucają paki do zaprzyjaźnionych sąsiadów.

4. Relax vs. blog 
Blog wymaga wielkiego nakładu czasu. Po pracy, obiedzie i kilku wspólnych chwilach żona siada do kompa. Szczególnie na początku, żeby zyskać wspaniałych czytelników trzeba dać z siebie maksimum! Także mężu, pocierpisz popołudniem nagrodzony zostaniesz wieczorem:)
Jak sobie z tym poradzić? 
Cierpliwość popłaca ^^


5. Perfekcyjny Pan Domu 
Przyjdzie taki czas że będziesz musiał drogi mężu stać się Gosią Rozenek. Przyjdzie taki czas że nie będzie czystych talerzy czy wyprasowanych koszulek. Na śniadanie/obiad/kolację będą kanapki.
Jak sobie z tym poradzić? 
Kup poradnik Perfekcyjnej Pani Domu lub wstąp do wojska, tam nauczą wszystkiego. Mój mąż wybrał opcję numer 2, i kupił zmywarkę.

Wpis ten powstał w ramach współpracy z moim mężem. Dziękuję za cierpliwość i wsparcie! 



Blogerki, a jak tam z cierpliwością Waszych mężów? 


4 komentarze

  1. Co do pierwszego punktu- żona niech ma dalej swój laptop a mąż niech kupi sobie maszynę godną Wieśka trójki:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. haahahah! :D
    lepiej nie można było tego wszystkiego opisać :D

    OdpowiedzUsuń
  3. My powoli ruszamy w świat bloga, wszystkie instrukcje życia z blogerką już przekazane mojemu jeszcze nie mężowi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo prawdziwe te przykazania, oj bardzo..

    OdpowiedzUsuń

TOP