17 lipca 2014

Jak ważna jest rola męża/partnera w czasie starań... ?

Najważniejsza! Nic nie zastąpi wsparcia męża gdy po raz kolejny na teście widnieje jedna kreska. Nic nie zastąpi słów pocieszenia, przytulenia i zapewnienia że "będzie dobrze". Nic nie zastąpi jego obecności, czułości i wsparcia jakie daje!



Nie wiem jak poradziłabym sobie gdybym nie miała wsparcia D. Nie wiem.. To on dzielnie towarzyszy mi w tej trudnej drodze do macierzyństwa. W końcu "do tanga, i do sexu też" trzeba dwojga.

To D. postawił sprawę jasno - idziemy do Kliniki. Ja nie byłam zdecydowana. Bałam się... Może inaczej, byłam zdecydowana - ale cholernie się bałam. Bałam się wyroku jaki może zapaść. Bałam się tego co powie lekarz, co może odkryć, jaką diagnozę może postawić. Był wtedy ze mną. Dał mi siłę, wiarę i największe wsparcie którego potrzebowałam na daną chwilę. Sama pewnie zawróciłabym się na pięcie i uciekła jak wystraszone ciemnością dziecko. Od momentu poznania wziął mnie pod swoje skrzydła bezpieczeństwa... Dziękuję!:*

Wiem że będzie idealnym Tatą! Najlepszym na świecie! Jest najlepszym na świecie mężem, będzie najlepszym Ojcem. Mam pewność na 10000%!.


Zaraz po mężu najważniejsze jest wsparcie rodziny, przyjaciół i Was, drogie czytelniczki. Czasami jedną wiadomością prywatną potraficie podnieść mnie na duchu. Czasami wystarczy jedna historia ze szczęśliwym zakończeniem i znów odzyskuję wiarę. Dziękuję.. 


Jak było u Was? Kto Was najbardziej wspierał w staraniach, ciąży, przy opiece nad dzieckiem? 



3 komentarze

  1. My staraliśmy się około pół roku :) To Adam hamował mnie przed robieniem testów, bo już byłam skłonna robić je codziennie ;/ Podtrzymywał na duchu, brał dzielnie kwas foliowy :) I jak już zaszłam to płakał ze szczęścia :* Na każdą wizytę chodziliśmy razem i poród też rodzinny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Powiem tak, ze staraniami jako takimi nie było problemu, ale wiem, jak ważna jest rola partnera po stracie dziecka. Po prostu bezcenna.

    OdpowiedzUsuń

TOP