16 lipca 2014

Blogowe, parentingowe znajomości

Ostatni czas blogowych afer w parentingu, wojen matczyno-matkowych skłonił mnie do wielu przemyśleń jaki sens mają te blogowe znajomości?! Po co komu znajomości, znajomości z innymi blogerkami?



Po co ?!

Blogerki to jedna wielka rodzina! Z rodziną różnie bywa, jak wiadomo. Ale chciałabym Wam powiedzieć jak to wygląda z mojej perspektywy.

Od afer trzymam się z daleka. Nie kręci mnie ocenianie innych, sądy, stawanie po stronie A czy B. Jeżeli temat mocno mnie irytuje, lub mam coś konkretnego do powiedzenia - wypowiem się - tyle w temacie.  U mnie na blogu afer nie znajdziecie! Emocji możecie poszukać w innych miejscach:) W parentingu tworzą się grupy, grupki, grupeczki trzymające sztamę. Ja nie zamykam się na nikogo! Możecie walić do mnie drzwiami i oknami :)

A jak jest ze znajomościami blogowymi?

Chociaż bloga prowadzę od kilku miesięcy poznałam kilka cudownych blogerek! Naprawdę, rozmawiając z nimi prywatnie mam wrażenie jakbyśmy się znały od lat!
Dziękuję za te znajomości - za to że połączyły nas blogi. Wiem, że to znajomości na lata! Jestem w stanie stanąć za nimi murem.

Poradzą, podpowiedzą, podzielą się doświadczeniem, dadzą wsparcie! To takie moje blgowe siostry. Każda z nich, czytając to wie że to o niej mowa. Wspaniałe kobiety, matki, ogarniające swój świat jak perfekcyjne panie domu, perfekcyjne panie bloga :)


Szczególnie dziękuję im za wsparcie jakie ostatnio mi dają. Poza mężem, przyjaciółmi, rodziną to liczne grono naszych kibiców:) Przy okazji dziękuję także czytelniczkom bez Was nie byłoby tego bloga !

Moja kochana blogosfera parentingowa !:*


Tak mnie jakoś na wywody wzięło :)




8 komentarzy

  1. Miałam podobne podejście ale od jakiegoś czasu się zmieniło na duuuużo bardziej negatywne, niestety.

    OdpowiedzUsuń
  2. jak w każdej rodzinie, tak i w blogosferze zdarzają się "czarne owce", tyle :))

    OdpowiedzUsuń
  3. I w blogosferze są "czarne owce" , a tak poza tym to ogólnie się kochamy :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Puk, puk to ja walę! :D Z chęcią bym Cie poznała! :) Mamy podobne podejście do tych burz w parentingu :)

    OdpowiedzUsuń

TOP