20 czerwca 2014

Światełko w tunelu..

Mamy diagnozę!
Wstępną. Ale wiemy już którą drogą mamy iść. Ogólne wrażenie - rewelacja.
Nowa klinika ze świetnym sprzętem. Czyściutko, wszystko na swoim miejscu- tak przyjaźnie. Czułam się tam jakbym przyszła do kliniki do której chodzę od lat.. Pielęgniarki przesympatyczne. Informują kto wchodzi jak pacjentka opuści gabinet, informuję gdzie iść na jakie badania, chodzą do laboratorium kilka razy po wyniki, każdorazowo informując ile czasu zostało, porozmawiają dodając otuchy, zażartują. Świetne są! Było z 10 par przez naszą 3 godzinną wizytę, czułam od nich jakieś ciepło - każdy się uśmiecha. Każdy wie w jakim celu tam jest, i jak bardzo każdy z nas chce zostać Mamą, Tatą! 




Sama klinika wywiera bardzo fajne wrażenie! Co spowodowało u mnie wzruszenie? Ściany pełne zdjęć małych dzieci! Na stolikach w poczekalni grube albumy ze zdjęciami, w gabinetach ściany w zdjęciach! Księga z listami od rodziców.. zaczytałam się odrywając się od rzeczywistości. 
Zdjęcie naszego dziecka też tam zawiśnie! W złotej ramce:)



Lekarz

Czuję że trafiliśmy w dobre ręce! Po kilku pytaniach, krótkim wywiadzie i badaniu od razu rozpoznał u mnie zespół policystycznych jajników (PCO). Dostałam leki na wywołanie miesiączki - Logest na 10 dni, ( obecnie mój cykl ma 62 dni.. ) i następnie mam brać lek Clostilbegyt na regulację owulacji.
Wzięłam ze sobą badania które robiłam u poprzedniego lekarza - przeanalizował i stwierdził że są w porządku. Dodatkowo zrobiliśmy jeszcze badanie nasienia które wyszło w normie. Wynik mógł być nieco lepszy, ale operacja i przyjmowane leki męża mogły być powodem lekko zaburzonych wyników. 






Co dalej?


W 12 dniu cyklu kolejna wizyta. Wtedy już będzie wiadomo czy dobrze zareagowałam na ten zestaw leków. Jeżeli nie, zmiana na droższy odpowiednik obecnych.. Na wszelki wypadek odkładamy kasę..

Ostateczność na tym etapie?

Inseminacja - polega na podawaniu do jamy macicy pobranych wcześniej, starannie wyselekcjonowanych i właściwie przygotowanych plemników. 
O tym na razie nie myślimy.

Mam nadzieję że zastosowane leczenie pomoże:) Mamy powoli nastawiać się na dziecko, Pan profesor powiedział że uda nam się, na pewno:)
Zaczynam plany aranżacji pokoju;)

Pomogła nam ta wizyta. Wiem że już będzie z górki!
Dała wiarę, nadzieję i pewność że się uda! 


18 komentarzy

  1. jestem pewna, że zostaniesz najwspanialszą mamą pod słońcem ! mocno trzymam kciuki i cieplutko pozdrawiam ;* - Malwina Rozmiarek

    OdpowiedzUsuń
  2. wspaniale ! nawet nie wiesz jak się cieszę :)!!! Już chcę zobaczyć pokoik :) ściskam mocno i trzymam kciuki !

    OdpowiedzUsuń
  3. Pewnie, że się uda :) trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekałam na tę wiadomość.
    Dobrze, że jesteście pozytywnie nastawieni i że lekarz tak Was podniósł na duchu!
    Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Super!! Trzymamy kciuki źebyś dobrze zareagowaĺa na leki! <3

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie też profesor stwierdził PCO. Przepisał Diane35. Mimo, że miałam 18 lat to byłam przerażona, że no będę mogła mieć dzieci. Powiedział, że jak odstawię tabletki to dwarantuje mi, że po dwóch miesiącach znajdę w ciążę. I tak było! Dziś moja Nelka ma 11 tygodni. Zdrowiutka i śliczna dziewczynka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. pozytywne nastawienie do pół sukcesu!
    3mam mocno kciuki! :*

    OdpowiedzUsuń
  8. wiem przez co przechodzicie, sami to przerabialiśmy z moim M., a teraz jesteśmy rodzicami kochanego 10-miesięcznego Brzdąca :-)
    będzie dobrze :) powodzenia :)
    Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  9. Dopiero was znalazłam, ale na pewno będę wracać! Niesamowite, z jakim optymizmem piszesz o waszych staraniach o maluszka. Na pewno dajesz siłę wielu kobietom w podobnej sytuacji. Trzymam mocno kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie zdiagnozowano PCO (i inne nieproszone choroby), kiedy miałam niespełna 18 lat, było to przez przypadek, przy wizycie u dietetyka... Ginekolog-endokrynolog tylko potwierdził po szeregu badań tą diagnozę. Jednak, kiedy Pani dietetyk poinformowała mnie, że mogę nie mieć dzieci, ryczałam jak bąk (jak można mówić takie rzeczy 17-latce?!). Dostawałam leki na wywołanie miesiączki (moje cykle również były bardzo długie, nadal są), tabletki antykoncepcyjne na ich wyregulowanie, przyjmowałam leki ok.2 lat, dopóki nie trafiłam do innego lekarza (duużo lepszego, który obecnie (i od początki istnienia) pracuje w klinice leczenia niepłodności Gameta w Gdyni). Odstawił mi leki antykoncepcyjne, gdyż stwierdził, że jestem młoda i później zobaczymy co dalej. W wieku 21 lat, wciąż przy nieregularnych miesiączkach, zaszłam w ciążę, bez leków, bez starań. Oczywiście brak miesiączki przypisywałam chorobie, jednak skusiłam się na zrobienie testu. Wyszły piękne 2 kreski, w co nie mogłam uwierzyć (miałam w głowie słowa Pani dietetyk). Dla wiarygodności kupiłam jeszcze 2. Wynik się potwierdził. Dziś jestem mamą kochanego 3 latka. Nie martwcie się, wszystko będzie dobrze :) i Wy zostaniecie szczęśliwymi rodzicami, czego Wam życzę z całego serca :) pozdrawiam, N.

    OdpowiedzUsuń
  11. życzę powodzenia my z mężem staraliśmy się 2 lata również mam zespół policystycznych jajników w końcu trafiliśmy do odpowiedniego lekarza i proszę za 6 dni nasza córeczka skończy 2 latka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też miałam PCO i sie leczyłam byłam młoda jeszcze nie myslałam w tym czasie o dziecku ale lekarz mnie poinformował że moge miec problem z zajsciem,leczyłam sie w tym czasie we Włoszech,prócz tego miałam również cysty na jajnikach,ale udało mi sie to wszystko wyleczyc, a wszystko to spowodowało zle wyleczone zapalenie przydatków które miałam bedąc jeszcze nastolatką.Po tym wszystkim w ciąże zaszłam za pierwszym podejsciem, normalnie nie wierzyłam.Dziś mam już 5 letnią córcie.
    Zobaczysz i u ciebie bedzie wszystko w porządku i za niedługo bedziesz kompletowała wyprawke dla dzidziusia :)

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie również PCO i ten sam zestaw leków... Leki zadziałały za pierwszym razem i synek ma już 2 lata :) Trzymam za Was kciuki
    Angelika

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie też lekarz podejrzewał PCO tylko ja jestem przypadkiem, który nie ma typowych objawów dla tej przypadłości, a głównym powodem braku ciąży był brak owulacji, dostałam ten sam lek co Ty Clostilbegyt tzw. Clo co miesiąc miałam monitoring i w 3 cyklu kiedy straciłam nadzieje i miałam już skierowanie na sprawdzanie drożności jajowodów, pojawił się test z dwiema kreseczkami, które teraz mają skończone 15 miesięcy :D życzę Ci, aby Twoja droga do upragnionego dziecka, była szybsza niż moja i obyś już w nastepnym cyklu zobaczyla dwie kreski :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Witam,
    cieszę się że trafiłaś do tej kliniki. Leczyłam się w niej. Również tabl. CLO, a teraz jestem w 8 tygodniu ciąży! Trzymaj się i wierzę że nie dlugo i Ty będziesz:-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wowwww!!! Kochana odezwij się do mnie na priv!!! napisz na maila lub w wiadomości na fanpage!! ::*

      Usuń
  16. U nas ta sama klinika i też ten sam zestaw, Nam udało się po roku starań. Radość nasza jednak nie trwałą zbyt długo... Teraz zaczynamy program rządowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewelina, odezwij sie proszę do mnie na priv lub maila.

      Usuń

TOP