29 maja 2014

Zmieniamy nawyki !

Po odstawieniu kawy o czym pisałam wam tutaj przyszedł czas na zmianę nawyków żywieniowych. Ostatnie tygodnie trochę pokrzyżowały mój plan przejścia na całkowicie zdrową dietę z powodu pobytu męża w szpitalu, projektów i ogólnie braku czasu na gotowanie. Sytuacja się uspokoiła - czas wcielić plan w życie.




Na Instagramie i blogu będziecie mogły śledzić jakie cuda będę przygotowywała m.in. za pomocą sprzętu który lada dzień pojawi się w mojej kuchni :)

Co zamierzam zmienić?


1. Dużo warzyw i owoców! Truskaweczki, szpinak i inne pyszności :)
2. Więcej złożonych węglowodanów np. brązowy ryż, chleb razowy.
3. Zmieniamy olej na oliwę z oliwek lub olej z ziaren np. winogron
4. Produkty Eko! Jajka od babci, swoje zioła, marchewka z ogródka..
5. Lekko, zdrowo! Zamieniamy smażone na gotowane na parze, pieczone bez tłuszczu.
6. Dużo naturalnych soków, wody - min. 2 litry dziennie.
7. Zmniejszamy ilość spożywanego cukru - kawki nie słodzimy, batoniki odstawiamy;)




Co jemy? fasole, groszek, soje, orzechy, pełne mleko,chleb pełnoziarnisty, fasole, ciemny ryż, warzywa i owoce, ryby morskie, orzechy, awokado, mango, oleje (z oliwek, z pestek winogron, z wiesiołka).




Ograniczamy spożycie: drób, czerwone mięso, fast foody, chipsy, tłuste mięso, sery, produkty zawierające olej palmowy i kokosowy, ziemniaki, białe pieczywo, słodkie napoje gazowane.



Uwielbiamy oboje kurczaka, sery, a ja nie mogę obejść bez coli.. będzie ciężko.

Jest jeszcze jedna sprawa - papierosy. Wiem, wiem że muszę rzucić. Po poronieniu palę jak smok. Praca na pełnych obrotach, chwilą wytchnienia jest wyjście na fajka... Ja po prostu lubię palić. Sama "czynność" daje mi przyjemność. Palę od 7 lat, dobrze pamiętam pierwszą paczkę. Dzień wypadku kolegi..

Wiem że muszę rzucić, chcę. Dla siebie, dla ciąży, dla dziecka. Totalnym kopniakiem do działania byłyby 2 kreski, ale ich brak.. Pytałam lekarza o palenie, stwierdził ze organizm sam zasygnalizuje "wstręt" do papierosów jak przyjdzie czas. Jedne palą przez pierwsze tygodnie odstawiając stopniowo, inne rzucają od razu. Rzucę!

Paliłyście? Kiedy rzuciłyście?

3 komentarze

  1. Spokojnie, zobaczysz dwie kreski - rzucisz od ręki! :)
    Taka jest natura normalnej, zdrowej matki! :) Dziecko najważniejsze ;))) :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Pamiętam przy pierwszym poronieniu , na samym początku zapaliłam i po prostu myślałam ,że się zaraz porzygam !!! a jak zaszłam w ciąże z fasolką Zuzią to rzuciłam sama od siebie i nie pale do teraz :) oh czasem do piwka jak mnie poniesie , na codzień nie palę wcale. Na pewno te 2 kreski zmotywują do odstawienia tego G :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja paliłam o ciąży dowiedziałam się hehe gdy zapaliłam i zwymiotowałam był to 7-8 tydz, gdy zrobiłam test automatycznie mnie odrzuciło a paliłam gorzej niż smok. synek zdrowy :)
    ja odżywiałam się tak jak i przed ciążą czasem wypiłam colę czy zjadłam no makrelę wędzoną tydzień ją jadłam i nie mogłam się opamiętać (a niby się nie powinno) czasem mc zjadłam kfc czy coś jak mnie naszło. mięsa ogólnie nie jadłam do 5 miesiąca bo wymiotowałam dalej niż widziałam xD

    OdpowiedzUsuń

TOP