17 kwietnia 2014

Poród w PL vs Porody w innych krajach ! DANIA

Na pierwszy rzut (losowo) idzie opowieść o opiece w ciąży, porodzie i opiece poporodowej w Danii. Opowieści będą lekko zredagowane:) 






Swoją historię opowiedziała nam Mama Kinga :)

Kinga przyjechała do Danii w styczniu 2013, za miłością ! Znalazła pracę. Musiała założyć nr cpr (coś jak nasz pesel), ustawić kartę podatkową, zdobyć pozwolenie na pobyt po tym wszystkim dostała tzw. żółtą kartę, czyli duńskie ubezpieczenie. 6 stycznia odstawiła tabletki anty, 19 była już w ciąży !!!!

" Zawsze miałam problemy z regularnym okresem więc się tym nie przejmowałam. O ciąży dowiedziałam się pod koniec marca gdy byliśmy na urlopie w Polsce i zrobiłam test i potem badanie z krwi. Gdy wróciliśmy do Danii stawiłam się do lekarza. Tu idzie się do przychodni, do tzw. lekarza rodzinnego, bo tu każdy lekarz rodzinny ma podstawową wiedzę z rożnych dziedzin medycyny."

Kinga miała zrobione potrzebne badania krwi itp, wypełnili wszystkie dokumenty, miała też pogadankę o ciąży itp. Rozmowa jak z przyjacielem!

" Ogólnie tu w Danii każdy pomocny uśmiechnięty. Dostałam skierowanie do szpitala na usg - w moim szpitalu był oddzielny budynek z mnóstwem pracowni usg, gdzie robili usg tylko ciężarnym kobietom. Oczywiście spotkania z położną też były. Dostałam kalendarzyk gdzie miałam wpisane wszystkie spotkania z lekarzem i z położną. Wizyty polegały głównie na ważeniu, mierzeniu ciśnienia, próbka moczu, obwód brzucha, bicie serca, ruchy i szacowanie ile mniej więcej waży dziecko."

Z USG jest nieco inaczej niż w PL. Robi się tylko dwa, jedno ok 12 tc, a drugie tzw. połówkowe. Później dziecko badają położne które są tak wykwalifikowane, że dotykając rękoma brzuch potrafią ustalić, gdzie co dziecko ma i oszacować wagę. USG dodatkowe robią tylko w przypadkach gdy coś jest nie tak. W Danii są zdania, żeby nie narażać niepotrzebnie dziecka, bo nie udowodniono że USG nie działa negatywnie.

Każda ciężarna ma przypisaną swoją położną. Dla położnej żadne pytanie nie jest głupie, w ciąży nie ma głupich pytań. Mama może pytać o wszystko! Matka ma być spokojna i o wszystko powinna pytać jeżeli coś ją niepokoi. Także bardzo miła rozmowa na każdy temat, opowiadania o porodzie, metodach znieczuleń itp.

Około 33 tyg ciąży można było umówić się w szpitalu na wizytę tzw wycieczkę po porodówce.
Dla mnie opcja - rewelacja! Powiem Wam że ja już też zwiedziłam porodówkę w szpitalu w którym kiedyś będę rodzić. Po ślubie mąż miał małą sprzeczkę ze szlifierką, leżał kilka dni. Skoczyłam sobie na spacerek piętro niżej, na porodówkę :) wracając do tematu!

" Położne pokazywały podczas "wycieczki" cały oddział, opowiadały o porodzie, pokazywały sale, sprzęty, a także sale poporodowe. Super sprawa, kobieta wie gdzie jedzie i co ja czeka. Wielki plus że wszędzie w Danii można porozumieć się po angielsku, język obowiązuje duński, ale praktycznie każdy zna angielski. Ja nie miałam przez ciążę żadnych problemów, poza tym, że często w 7-8 miesiącu łapało mnie zapalenie pęcherza, dlatego też bardzo często jeździłam z próbkami moczu do badania i miałam przepisywane odpowiednie leki. Oczywiście nie musiałam latać z receptami tylko po wizycie u lekarza szłam do jakiekolwiek apteki z moja karta ubezpieczeniowa i po moim nr CPR już widzieli co mam przepisane. Jeżeli mija termin to ustalają termin na KTG, ewentualne USG, i jeżeli do 2 tyg po terminie dziecko się nie urodzi to wywołują poród. Ja urodziłam córeczkę 4 dni po terminie."

Kingę złapały mnie okropne bóle krzyżowe, pojechała z partnerem do szpitala, zrobili jej KTG.
Skurcze jeszcze były niewielkie, rozwarcie 1,5 cm, powiedzieli że może zostać w szpitalu lub wrócić do domu. Dają wybór? Rewelacja! Po 3h zadzwoniła ponieważ bóle się nasiliły, kazali przyjechać, lub mogli wysłać karetkę! Trafiła od razu na sale porodową!

Mogła wybrać czy chce rodzić na łóżku czy w basenie! Na sali cały czas była z partnerem i położną która bardzo ją wspierała, opisywała wszystko co się dzieje, badała. Po porodzie dostała opis porodu - 5 kartek formatu A4 - genialna pamiątka !!!

" Już po wszystkim dała mi dziecko na pierś, partner był ze mną, przeciął pępowinę. Oczywiście przyniosła nam jedzenie, picie, co tylko chcieliśmy!!! Potem był czas tylko rodziców z dzieckiem"

Potem dopiero położna zwarzyła dziecko, sprawdziła stawy. Dała dokumenty, i przewiozła Kingę z córeczką na sale poporodową.
Sale porodowe super, duże przestrzenne, czyste, nowy profesjonalny sprzęt. Sala jednoosobowa, czysta, z łóżkiem dla mamy i taty! Dla dziecka oferują wózeczek, pieluszki, kaftaniki, dla mamy też przeróżne potrzebne rzeczy typu wkładki itp. Do porodu idzie się tam ze szczoteczką do zębów i ubrankiem dla dziecka na wyjście ze szpitala!

Co jeszcze jest rewelacyjne? Osoba towarzysząca może przebywać z mamą i dzieckiem cały czas!
Dostawała nawet śniadanie!

A jak karmią mamę?
Stołówka - pierwsza klasa! Bardzo przyjemna: na stolikach owoce, kwiaty, tv, lodówka z jogurtami, sokami, ciasteczka, kawa! Potrawy - pyszne!

Opieka na salach poporodowych?
" Opieka na salach poporodowych tez super! W każdej chwili mogłam pociągnąć za alarm i po kilku sekundach ktoś już u mnie był. Pomagały we wszystkim , nawet jak ktoś nie mógł dojść do wc to pomagały. Przynosiły jedzenie, pomagały przy dziecku. Mi badali po porodzie krew, temperaturę, ciśnienie. Po prostu czułam się jakbym tam tylko ja była i każdy kolo mnie skakał."

Co jest dziwne?
" Jedyne co mnie zdziwiło to to ze nie kapie się dziecka. Gdy pytałam dlaczego to mówili: ze to za dużo zmian dla dziecka, a ono ma na sobie powłokę taka która go chroni, czuje jeszcze zapach z łona matki i to zabezpiecza dziecko i nie jest szkodliwe. Do wycierania pupci nie używa się tam chusteczek nawilżanych jak u nas, tylko są specjalne takie delikatne cienkie gąbeczki, jak chusteczki higieniczne które się moczy w wodzie i tym wyciera."

Badania dziecka po porodzie
Dziecko po porodzie ma pobrana krew z piety na taki specjalny papierek. Robią różne wyniki. Po 2 tygodniach wynik przychodzi do domu! Położna przychodzi do domu już na drugi dzień. Bada dziecku uszka specjalnym sprzętem. Po wyjściu ze szpitala dziecko ma wizytę kontrolna u lekarza w 5 tyg życia, a matka w 8 tyg po porodzie. Gwarantują też opiekę przez pierwszy tydzień - coś się dzieje - jedziesz od razu na porodówkę ! Każdy ma tez przypisana pielęgniarkę, która przyjeżdża do domu, po porodzie, waży dziecko, mierzy, kontroluje rozwój.
Jeżeli umawia się na wizytę na godzinę - to nie czeka się w kolejkach! Przychodzi wyznaczona godzina, lekarz podchodzi na poczekalnie, wywołuję imię, wita się, z uśmiechem podaje rękę, zaprasza do gabinetu.. Gdy wchodzi się do przychodni jest specjalny czytnik gdzie wyskakuje do którego lekarza i na która godzinę mam się wizytę. Lekarzowi też wyskakuje informacja na komputerze że pacientka już przyszła!

Imię nadaje się dziecku nie w UC jak w PL, a w biurze parafialnym u tzw. pastora. Wszystkie ubezpieczenia przychodzą z automatu, z automatu już w szpitalu dziecko dostaje swój nr CPR. Dostaje książeczkę gdzie mm wszystkie wizyty kontrolne, daty szczepień. W Danii stosują szczepionki skojarzone. W Danii każde dziecko ma za darmo szczepionkę na pneumokoki!

Co w Danii zostaje kobieta od Państwa? Poza rewelacyjną opieką? Jak z urlopem?

Rodzinne dostaje się kwartalnie i jest to kwota przeliczając na pl złotówki ok 800 zł miesięcznie !! Oczywiście matki pracujące wcześniej maja macierzyńskie, tez nie niskie!! jeżeli ktoś nie pracował a ma wszelkie prawa i ubezpieczenia w Danii to może brać pieniądze z Państwa, po spełnieniu warunków - kwota zbliżona do macierzyńskiego. Kobieta na macierzyńskim jest 4 tyg przed data porodu, 14 tyg po porodzie - to obowiązkowy urlop. W ciągu tych 14 tyg po porodzie ociec ma do wykorzystania 2 tyg urlopu ojcowskiego 100% płatnego. Po tym czasie jest jeszcze wspólny urlop macierzyński, który można podzielić miedzy oboje rodziców. Oczywiście później jest tez bezpłatny urlop wychowawczy.

Jeżeli chodzi o "obsługę" nie tylko medyczną, ale i w bankach, urzędach, każdy jest pomocny, z uśmiechem, na ulicy, w sklepie, każdy powie cześć, uśmiechnie się mimo brzydkiej skandynawskiej pogody. Jest miło:)


A teraz na koniec nieco inny temat - Aborcja w Danii...
W Danii legalna jest aborcja do 13go tc !!!
" Sama dzwoniąc do lekarza, z zamiarem umówienia się na pierwszą wizytę, zostałam zapytana o tydzień ciąży, oraz uraczono mnie informacją że do 13go tygodnia ciąży można usunąć !!!!!!!"

Mamy, i jak Wam się podoba opieka w Danii ? Dla mnie extra! Można tam jechać rodzić :))) Wkrótce kolejne posty z kolejnych Państw ! 

Podobają Wam się tego typu cykle postów? Dajcie szczerze znać w komentarzach! :* 

4 komentarze

  1. super opis. super opieka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie, w Dani tez bym mogła rodzic... Całkiem podobnie jest rownież w Anglii w sumie jak czytałam to tak jak bym przeżywała swój poród ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja bym chciała się dowiedzieć w jakim szpitalu rodziła Pani Kinga? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oczywiście wszyscy uśmiechnięci bla bla no tylko nikt nie nacina do porodu i kobiety mają pęknięcia 3 stopnia uwierzcie to wygląda tragicznie ja rodzilam też w dani w Kolding jest taki + tylko ze dziecka nie zabierają

    OdpowiedzUsuń

TOP