17 kwietnia 2014

Poród w PL vs Porody w innych krajach ! Zapowiedz

Jak wygląda poród, opieka przed i po porodzie w Polsce? A jak w innych krajach?
Nie przeżyłam porodu osobiście, ale towarzyszyłam przyjaciółce. Także wiem jak wygląda to z nieco innej strony. 




Jak było w przypadku M (przyjaciółki)?
Wielkim skrócie...
Kochana ma, czekała na mnie do 17, aż sobie spokojnie wrócę z pracy, zjem obiad :) Skurcze zapisywała skrupulatnie na niebieskiej karteczce od 9:02. Jak wpadłam do niej o 17 -  spokojnie malowała paznokcie!
M: Agu, masz jakieś plany na wieczór?
A: Nie, pomęczę dziś Ciebie:)
M: Spoko, to może skoczymy do szpitala, bo od 9 mam skurcze!
A: :O :O :O !!!

Wpadłam w panikę, chwyciłam torby, M i jej mamę:D Ja z mamą M byłyśmy spanikowane, sama zainteresowana średnio. Śmiała się z nas, to pewnie te hormony...
O 18 byłyśmy już na izbie przyjęć. Godzinę później przyszedł lekarz, zabrał przyszłą mamę na badanie KTG. I tu zaczynają się czary.
Skurcz - HTG niskie, skurcz odpuszcza - KTG 80% :) Przyszedł lekarz, popatrzył na wydruk i każe zbierać się do domu. Jak mu powiedziałyśmy że sprzęt coś nie gra, bo wskazuje inaczej - tylko się zaśmiał. Burknęłam, że ja M do domu nie zabiorę, bo mi w samochodzie urodzi :P
Stwierdził że dla świętego spokoju zbada ją jeszcze na samolocie:P Po 30 sek otwierają się drzwi - woła pielęgniarkę w biegu i kieruję na porodówkę. 8 cm rozwarcia:D
Obstawiam że po 3 km odbierałabym poród w samochodzie, gdyby wysłał nas do domu.
Poród trwał od 20 do 01:07 :)
Sama zainteresowana była w wyśmienitym humorze:) Skakała na piłce, podpierała ścianę - kazała liczyć czas między skurczami, i ilość podskoków na piłce:P Puszczała mi na YT jakieś hity które ostatnio wyczaiła:) Istny chilloutttttt :)
Na sali porodowej wytrzymałam z nią do 00:45 :) Nie pomyślcie że jestem jakaś wielce delikatna, byłam zmęczona czy coś:P Nie byłam w stanie wytrzymać dłużej bez możliwości przyniesienia ulgi M. Nie mogłam patrzeć jak po podłączeniu oksytocyny zaczęła się ostra jazda.. Kazałam dla lekarza dać jej jakieś znieczulenie, tabletki - cokolwiek!  Dzielna mamuśka poradziła jednak sobie doskonale i bez znieczulenia, przy 8 cm rozwarciu było na nie za późno :)) Urodziła mi pięknego synka chrzestnego :)

Co mi dało to doświadczenie? 


Wiem czego mogę się spodziewać! Nie wszystko jest tak zajebiście kolorowo jak w filmach czy  opowieściach. Moje wyobraźnia nawet w 50% nie była zdolna to wyobrażenia porodu na podstawie opowieści koleżanek. Polecam każdej kobiecie, przyszłej mamie takie doświadczenie. Teraz pojadę rodzić spokojniejsza. Wiem jak to wygląda, czego mniej więcej mogę się spodziewać!
Jestem wdzięczna mojej M <3


Na facebooku zapytałam mamy które rodziły w innych krajach o ich doświadczenia, opiekę w ciąży i po. Jak to wygląda w innych krajach?
Powiem Wam szczerze - czytając niektóre opowieści - byłam w szoku ! Ja - przyszła matka polka, która zamierza rodzić w PL - przeżyłam szok. Tosty, obiady, pomoc po porodzie w domu, sprzątanie, gotowanie za mamę, warunki jak w Hiltonie..

Kolejne posty będą opisywały porody w różnych krajach.

Dziękuję w tym miejscu Mamom, które zechciały podzielić się swoją historią ! <3 


1 komentarz

  1. Ja rodziłam w Polsce :P 2 razy w tym samym szpitalu...oba porody zupełnie inne. 1 długi strasznie długiii, bolesny bardzo- kilka wizyt zanim mnie przyjeli - porodówka 6 godzin, akcja porodowa się zatrzymała więc na ponad 24 h trafiłam na patologię, potem wywołanie porodu - 4 godziny - koniec. 2 poród...gdyby nie mama urodziłabym w domowej wannie - szybko bez większego bólu.. (od 1 skurczu do momentu, gdy małą położyli mi na brzuchu minęło zaledwie 2,5 godzinki). Ten sam szpital, ta sama sala porodowa - inny personel, inny poród, inne podejście....czasem dużo zleży od nas samych...i od tego kogo mamy przy sobie :)

    OdpowiedzUsuń

TOP